czwartek, 28 marca 2013

Rozdział 105.

*Oczami Harry'ego * 


Nie byłem zalany w trupa,ale trzeźwy też nie. Wszyscy już poszli,połowa spała na podłodze,a ja , Zayn i Liam siedzieliśmy na kanapie z butelkami piwa w rękach. Najwyraźniej było nam nadal mało skoro dalej siedzieliśmy i piliśmy. Najtrzeźwiejszy był Liam. Wiedziałem,że bał się,że Danielle go opieprzy,ale nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło. 
- Niebezpiecznie jest kogoś kochać.. - powiedział Zayn. 
- Wiem o tym . - odrzekłem. - Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, oddajesz się uczuciu. Następnego dnia chcesz więcej i więcej. Choć nie jesteś w nałogu , jednak poczułeś jej smak i wierzysz,że zapanujesz nad nią. Myślisz o osobie, którą kochasz przez dwie minuty, a zapominasz na trzy godziny. Ale zaczynasz się przyzwyczajać do niej i stajesz sie zależny. - upiłem łyk piwa . - Wtedy właśnie myślisz o niej trzy godziny,a zapominasz na dwie minuty . Gdy jej nie ma w pobliżu czujesz to samo co narkoman,który nie może zdobyć narkotyku. Wtedy oni kradą, poniżają się, a Ty jesteś gotów by zdobyć miłość. 
- Stary nie wiedziałem,że umiesz tak przemawiać. - zaśmiał się Liam.
- Stara prawda. - rzekłem. - Lecę spać. Jutro mam wywiad. - powiedziałem nieco ze złością. - Trzymajcie sie . 
Poszedłem na górę do swojego pokoju. Zacząłem szukać po kieszeniach telefonu. Stwierdziłem,że skoro mam o 9:30 wystarczy jak wstanę o 7:30 . Trzymałem telefon w ręce , a gdy spojrzałem na zegarek osłupiałem. Była już 6:40 . Nawet nie miało sensu to żebym się kładł do łóżka. Poszedłem pod prysznic z nadzieją,że mnie to trochę otrzeźwi . I tak też się stało . Wyszedłem jak nowo narodzony tylko  chciało mi się trochę pić . Ubrałem się w to [KLIK] i zszedłem na dół . Byłem przekonany,że Liam i Zayn jeszcze piją piwo . Niestety jak zszedłem na dół oni już spali wyłożeni na jednej kanapie . Zdecydowałem,że skoro jest tak wcześnie pojadę gdzieś coś zjeść bo tutaj nie mam jak i może przy okazji wpadnę do Claudii o ile nie będzie spała . Zanim znalazłem kluczyki od auta minęła godzina . Gdy wreszcie je znalazłem obudziłem niechcący kilka osób . Byli to znajomi Lou i Liam'a ,a gdy poprosili mnie o odwiezienie do domu od razu się zgodziłem . Nie zdążyłem ani nic zjeść , ani odwiedzić Claudii bo o 9 miałem być już w studiu . Nie ukrywam,że nagle z mojego przeciętnie dobrego humoru zrobił się on zły . Dojechałem chwilę po 9 pod studio. Wziąłem telefon i portfel po czym wysiadłem z auta. Zamknąłem je i poszedłem szybko do restauracji w budynku stacji żeby szybko coś zjeść . Wziąłem pączka i poszedłem szybko do windy żeby wjechać na 10 piętro . Tam czekał już na mnie sztab ludzi . Robili mi mini make-up, wypiłem herbatę i nagle usłyszałem,że mam wejść do studia i usiąść na kanapie . Jak kazali tak zrobiłem. Usiadłem na kanapie i zaczekałem na prowadzących program gdyż nadawali właśnie reklamę, a oni musieli poprawić make-up.
Zaczęło się odliczanie ,prowadzący weszli,przywitali się ze mną i usiedli na swoich fotelach. Nie byłem zestresowany,ale jakoś szczególnie podniecony tym wywiadem też nie . Wyciszyłem szybko telefon gdyż właśnie weszliśmy na wizję.
- Witamy po przerwie . Susanna Reid i Chris Hollins . - powiedzieli oboje .
-[Susanne] W dzisiejszym programie gościmy młodego,ale jakże znanego piosenkarza Harry'ego Styles'a z One Direction . - powiedziała Sus.
-[Chris] :Witaj Harry .- rzekł Chris .
--Harry]: Dzień Dobry . - uśmiechnąłem się .
-[Sus.]: Harry jesteś dobrze zarabiającym piosenkarzem,masz wiele fanek na świecie , a już masz dzieci bo urodziły Ci się bliźniaki . - zaczęła Susanne . - Cieszysz się ?
-[H]: Nie tylko ja mam wiele fanek,ale całe One Direction . - zaśmiałem się . - Tak,dokładnie mamy bliźniaki . I owszem cieszę się . Raczej nie ma powodu do smutku . - powiedziałem nieco oschle.
-[Ch.] :  Nie boisz się tego,że może jednak coś wam nie wyjdzie w związku, że się rozstaniecie?  .. Jesteście młodzi. - powiedział.
-[H] : Spodziewałem się takiej konwersacji . - roześmialiśmy sie . - Szczerze? Nie patrzę na przyszłość gdyż żyję teraźniejszością. Claudia jest i będzie dla mnie ważna podobnie jak Darcy i Aleksander . W naszym związku są kłótnie,ale nie aż takie żeby ze sobą zrywać czy się rozchodzić i schodzić cały czas. Myślę,że dorośliśmy na tyle,żeby utrzymać rodzinę w całości i nie rozbijać jej .
- [Sus.] : A co jeśli Twoje uczucie do Claudii minie lub odwrotnie?
- [H] : Jeśli się kogoś na prawdę kocha to uczucie nie mija . - skarciłem.
- [Ch.] : To bardzo dziwne uczucie kiedy ktoś tak młody zakłada już własną rodzinę .
- [H] : Generalnie no nie planowaliśmy takiego przebiegu sprawy . - zaśmiałem się. - Ale nie żałuję niczego co do tej pory zrobiłem .
-[Sus.]: Nie żal Ci lat swojej młodości ? Podczas gdy inni znajomi będą chodzić na imprezy Ty będziesz siedział w domu, niańczył dzieci..
- [H] : Nie na tym polega młodość. Zawsze można się bawić,ale mnie to nie kręci . Od czasu do czasu owszem,ale teraz jakoś specjalnie mnie to nie rajcuje. Wolny czas wolę poświęcić  Claudii niż zabawie w jakimś klubie .
-[Ch.]: Jak na tak młodego mężczyznę myślisz bardzo trzeźwo . A rodzina? Jak zareagowała na wieść o tym,że będziesz miał potomstwo?
-[H]: Aż tak źle nie było.- zaśmiałem się . - Mama się cieszy,że jest babcią.. - zrobiłem głupią minę, a Chriss i Susanne zaczęli się śmiać.
-[Sus.] : Wiele znanych osób sprzedaje swoje z dziećmi zdjęcia do gazet . Wy też o tym myśleliście?
-[H]: My robimy wyjątek . - uśmiechnąłem się .
-[Ch.]: Nie boisz się,że wiele osób nie popiera tego ?
-[H.]: Zdanie innych mnie nie interesuje. Robię to co robię i jestem szczęśliwy . Nie zmieniłbym swojego życia tylko dlatego,że innym się to nie podoba. Wiele osób mnie nie lubi,ale podstawowe pytanie jest takie : Dlaczego ? co ja im zrobiłem? Chyba nigdy nie zrozumiem ludzi,którzy mnie hejtują zarówno w internecie jak i w życiu realnym.
- [Sus.] : Ludzie zazwyczaj robią to z zazdrości . Wybiliście się przez X-Factor i jesteście bardzo znani. Macie wiele fanek na całym świecie, wiele tras koncertowych.. Co wtedy z Claudią i dziećmi ?
-[H.] : Claudia również jest piosenkarką,ale na razie ona jak i my mamy chwilę odpoczynku. Mam zamiar zabierać ich razem ze mną w trasy aczkolwiek spodziewam się,że po pewnym czasie Claudia wróci do pracy i niestety pozostaną nam tylko kilka dni na spędzanie wspólnie czasu .
-[Ch.]: I tutaj chyba jest ta ciemna strona bycia sławną osobą .
- [H.] : Niestety . - uśmiechnąłem się . Ta rozmowa bardziej działała mi na nerwy niż na moje dobre samopoczucie.  Miałem nadzieję, że to już koniec tego całego wywiadu.
-[Sus.] : Cieszymy sie, , że przyszedłeś do nas i udzieliłeś nam odpowiedzi na te kilka pytań. A my żegnamy się z  naszymu widzami i do zobaczenia jutro.
-[H.] : Do widzenia . -pozdrowiłem widzów ręką i jeszcze chwilę zostałem na kanapie.
-[Ch.]: Zadziwiasz mnie .-zaśmiał się.
-Dlaczego? - spytałem wymuszając uśmiech.
- Jesteś taki młody, a już całkowicie oddałeś się rodzinie. -poklepał mnie po plecach i odszedł.
Pozegnałem się ze wszystkimi i poszedłem do windy. Po chwili byłem już w aucie i jechałem prosto do szpitala . miałem nadzieję ze nie powiedziałem czegoś co mogłoby wkurzyć Claudię. Chociaż z kobietami nigdy nic nie wiadomo.  
Po około godzinie dotarłem do szpitala. Szybkim krokiem poszedłem do Claudii. Gdy wszedłem do pokoju Claudia była już ubrana , dzieci leżały w fotelikach. Stalem i czekałem na jakieś wyjaśnienie,ale ona sie do mnie nie odezwała . 
- Cos sie stało ?!- spytałem nieco podniesionym głosem . 
- coś sie miało stać ? - spytała wkurzona. 
- Wyglada na to,ze tak skoro sie do mnie nie odzywasz ! 
- możesz być ciszej ?!- wrzasnela . 
- nie rozumiem kompletnie o co Ci chodzi , o co sie wkurzasz . Tak jest za każdym razem . Wszystko ja robie zle , a Ty wszystko dobrze . Jeśli masz jakiś problem to mi o tym powiedz, a nie wyzywasz sie na mnie bo ja nic nie zrobiłem ! 
- Ty wiecznie nic nie robisz ! Harry Ty masz rodzine rozumiesz ?! Ale nie , wolna iść na imprezę niż siedzieć z nami! No bo po co ! - krzyczała panującej rzeczy swoje i dzieci.
- tak nie będziemy rozmawiać . - ciśnień ręka w ścianę i wyszedłem . Nie wiedziałem już co robić, a czego nie . Było mi przykro,ze wszystko zawsze jest moją winą . Może na prawdę nie dorosłem do bycia ojcem i mężem ?



                  *Oczami Claudii *

Było mi przykro . Kochaliśmy go, ale zostałam z tym wszystkim sama . Harry miał ciagle ważniejsze sprawy na głowie niż mnie nie wspominając o dzieciach . W sumie sama tez źle zarwagowalam . Powinnam z nim porozmawiać spokojnie,ale on już wyszedł... Do pokoju weszła położna . 
- Mogłaby pani chwile na nich popatrzeć ? Ja za chwile wracam . - usmiechnelam sie i pobieglam za Styles'em , którego tak kocham . Harry siedział przed szpitalem na ławce a ręce miał na twarzy.  Usiadlam obok niego i przytulilam go . 
- Przepraszam Cie Harry ...- szepnelam . 
- Ja Ciebie tez misiu . - podniósł głowę i mnie pocałował. 
- Niepotrzebne są nam kłótnie . Kocham Cię jak nikogo innego na świecie ! - zaśmiałam się i złożyłam na jego ustach pocałunek .
Wróciliśmy do środka , a w tym samym czasie przyjechała już ochrona. To było do przewidzenia, ze Paparazzi bedzie multum przed szpitalem. Wróciliśmy po dzieci i moje rzeczy . Podziękowalismy personelowi szpitala i wyszliśmy z budynku. Ochrona odganiala od nas paparazzich którzy nie przestawali robic zdjęć . Na szczęście twarze dzieci były zakryte tak ze im zdjęcia nie zrobili . Wsiedlismu do auta , ochrona dowiodła nas do domu . W końcu bede tylko ja , Harry i dzieci... Nie żebym nie lubiła naszych przyjaciół, ale spokój by sie nam przydał . Chociaż w pierwszych dniach przyjazdu do domu nie jest to możliwe. Przyjedzie mama , Ally i inni aby moc przywitać sie z bliznietami . Nie wspominając już o ślubie moim i Harry'ego . Przecież my nie wiedzieliśmy kiedy dokładnie on sie odbędzie! Bałam sie jedynie tego , ze zaczną na nas naciskać... A przecież teraz mamy większe sprawy na głowie niż nasz ślub. Po około pól godziny dojechalismy do domu. Byłam strasznie zmęczona, marzyłam o kąpieli i pójściu spac. Niestety nie mogłam zrobić tego od razu bo po wejściu do domu zastałam naszych wszystkich przyjaciół i znajomych, którzy 'przyszli nas przywitać ' . Moj wymuszonych uśmiech na twarzy nie mógł zniknąć conajmniej do wieczora.  Przywitalam sie ze wszystkimi i poszłam na górę przebrać dzieci i założyć na siebie coś odpowiedniego. Zlecilam Harry'emu przebranie dzieci, a ja sama poszłam szybko do sypialni żeby coś znaleźć do ubrania . Nalozylam na siebie rurki i zwykły t-shirt . Nie miałam ochoty sie stroic. Włosy rozpuscilam , przeczesalam je ręka i wróciłam do pokoju dzieci. Odziwo Harry bardzo swietnie poradził sobie z ubraniami Aleksa nieco mniej z ubraniami Darcy.
- Kochanie pomóż mi .- powiedział blagajacym głosem . Zaśmiałam sie cicho i podeszłym do Darcy, która leżała w samej pieluszce. 
- moja mała księżniczka nie dala sie ubrać tatusiowi , tak ?!- powiedziałam czułe . Założyłam jej szybko spioszki w kolorze różowym . Wzięłam ja na ręce, a Harry Aleksa . Zeszlismy na dół i wszyscy podchodzili do nas aby zobaczyć malenstwa . Byłam dumna z tego, ze pomimo swojego bardzo młodego wieku mam już swoją rodzine . Nigdy bym nie pomyślała, ze moje życie tak wlasnie sie potoczy . Ze moim mężem bedzie Harry , ze będziemy mieli dwójkę dzieci... Stałam z uśmiechem na twarzy, a każdy podchodził do mnie i Harry'ego wreczajac nam prezenty dla maluchów . Ku mojemu zdziwieniu nigdzie nie mogłam odszukać wzrokiem Ally.. Przecież była moja przyjaciółka , powinna tu byc .. Gdy podszedł do nas Lou i El dałam mu na ręce Darcy i szybko poszłam zadzwonić do Ally. Nie ukrywam , ze byłam na prawdę zawiedziona ...




~~~~~~~~~~~
Wiem ze mało ale chciałam dotrzymać terminu :( 
Dzisiaj zacznę pisać 106 więc może na niedziele już bedzie :* 
 Dziękuje wam za miłe słowa i za to ze czekacie aż w końcu coś napisze ... 
Kocham bardzo <3 wasza 
Mrs Styles :) 


13 komentarzy:

  1. awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww♥ Pierwsza :D Już myślałam że nigdy nie dodasz rozdziału :D Woow♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest ,w końcu jest :D Super :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Awww jak ja kocham to czytać ;) wchodzę sobie na bloggera musiałam duzo nadrobic patrzę a tu 105 rozdział i gigantyczny banan na twarzy xD
    Boskie k o c h a m t o ;* przepraszam za bledy ale wlasnie mam lekcje xd
    Czekam na nasyepny djfjudrieksowkjfhrd *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy wierzysz w magię. Nie?? A One direction tak. Gdy uratują tajemniczą dziewczynę przed utonięciem, ich psychowaniki i ciężkie dni w pracy będą dla nich najmniejszym problemem. Czy miłość i przyjaźń pokonają zło. Dowiesz się więcej na http://one-direction-and-magic.blogspot.com/

    Ps.Przepraszm za spam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny jak zawsze*.* Z niecierpliwością czekam na następny:D
    Zapraszam do siebie http://wonderfulword-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Awww. supeerr !!!
    http://makemehappy4ever.blogspot.com/
    ZAPRASZAM DO SB !
    Dopiero zaczynam... xD

    OdpowiedzUsuń
  8. One Direction Zayn Malik zdradza Perii Edwards ZDJĘCIA.rar

    Wyciekły zdjęcia pobierz:

    http://gigup.pl/Me86Jjj

    http://megadown.us/Me86Jjj

    http://filecom.net/Me86Jjj

    OdpowiedzUsuń
  9. Zobacz co wyprawia One Direction za kulisami! http://video.easysub.pl/dmsw/OneD%20Zobacz%20co%20wyprawiaj%C4%85/82154782

    OdpowiedzUsuń