piątek, 6 kwietnia 2012

Rozdział 51 .

* Oczami Claudii * 

Usiadłam w łazience przy wc . Płakałam , a zarazem uważałam gdy zbierało mi się na wymioty . Czułam się fatalnie . Chciałam być w domu , przy mamie , przy Lucky'm ... Po cholere ja tu jechałam ?! Gdybym przyleciała jutro , nic nie wiedziałabym o tej zdradzie , a teraz ?! moje myśli przerwał kolejny atak wymiotów . Do łazienki wszedł Niall . 
- Cholera , nie denerwuj się tak bo nigdy stąd nie wyjdziesz . - powiedział z troską . - Przyniosę Ci jakieś lekarstwa . - dodał i zniknął za drzwiami . 
Spuściłam wodę i wyszłam z łazienki . Usiadłam na fotelu i wzięłam laptopa Niall'a . Weszłam na stronę linii lotniczych , aby na jutro kupić bilet . Nie chciałam tu siedzieć ani chwili dłużej . Do pokoju weszła Alyssa . Klęknęła przy mnie i złapała mnie za ręce  . 
- Wszystko będzie dobrze . - powiedziała cicho . 
- Nic nie będzie dobrze ! - wrzasnęłam . 
- Nie krzycz . - powiedziała 
- Nie dobrze mi . - powiedziałam i znowu zniknęłam w drzwiach prowadzących do łazienki . 
Gdy wyszłam Alyssy już nie było . Byłam w pokoju sama i stwierdziłam , że się położę . Poszłam do sypialni Niall'a i położyłam się . 




* Oczami Harry'ego * 

Wyprosiłem Michelle z mojego pokoju . Przy okazji poprosiłem o nie zadawanie zbędnych pytań i usunięcie mojego numeru . Usiadłem na kanapie i załamałem ręce . Jak mogłem być tak głupi !? Zdradziłem dziewczynę , którą kochałem ... Teraz pozostanie ona jedynym wspomnieniem , a świat obiegnie informacja o tym co zrobiłem . Wszyscy mnie znienawidzą . Przynajmniej Mike będzie się cieszył . W tym momencie chciałem umrzeć . Nałykać się tabletek i zapić to wódką . Przynajmniej by nie bolało . Tak , zrobię to . Myślałem o mojej śmierci . To było dla mnie w tej sytuacji coś oczywistego . Nie mógłbym patrzeć na nią wiedząc co zrobiłem . Rozpłakałem się jak małe dziecko . Do pokoju wszedł Louis . 
- Harry chciałem Cię przeprosić . - powiedział . Płakał razem ze mną . To był na prawdę mój przyjaciel . Przytuliłem się do niego i płakałem . - Musisz coś z tym zrobić . - dodał . 
- Ale ja kompletnie nie wiem co . Jestem debilem , kurwa , debilem ! - wrzasnąłem . 
- Przestań tak mówić . - powiedział wycierając łzy  . 
- Jak mogłem zrobić to osobie , którą kocham ? Wolałbym umrzeć niż patrzeć jak ona jest z kimś innym . Jestem idiotą i los powinien mnie ukarać za to co zrobiłem . 
- Uspokój się już . Wszyscy widzimy jak oboje się kochacie . A to co zrobiłeś jest no .. według kobiet niewybaczalne , ale może kiedyś Ci wybaczy i wszystko będzie jak dawniej . - złapał mnie za rękę . 
- Louis nie oszukujmy się . Ona nie chce mnie znać ! - wrzasnąłem . 
- Teraz nie , bo wszystko jest świeże . Ale zobaczysz , że potem będzie chciała wysłuchać Twoich argumentów . - powiedział z uśmiechem na twarzy . - Nie płacz już tylko weź się w garść . 
- Spróbuję . Gdzie ona teraz jest ? - spytałem wycierając łzy . 
- Śpi u Niall'a . Jutro chyba wyjeżdża z NY do domu . 
- Co sobie pomyśli o mnie jej mama i moja mama ... - powiedziałem cicho. 
- Nie martw się teraz o to . Zacznij się martwić o to czy Claudia Ci wybaczy .. Idę do pokoju spać . Widzimy się jutro na śniadaniu . - powiedział i wyszedł z pokoju zatrzaskując za sobą drzwi . 
Miałem dość wrażeń jak na dzisiejszy dzień . Musiałem powiedzieć Claudii całą prawdę . Musiałem jej powiedzieć , że to JA wziąłem Michelle do łóżka .. Że chciałem ją tylko przelecieć . 
Położyłem się do łóżka i spojrzałem na tapetę w moim telefonie . Była na niej uśmiechnięta Claudia. Ta z którą chciałem spędzić całe swoje życie . Jutro pewnie nie będzie chciała przebywać w tym samym pomieszczeniu co ja , a co mowa o rozmowie ... Łzy cały czas spływały po moich policzkach choć wcale nie chciałem płakać . Zamknąłem oczy i poszedłem spać . 
Obudziłem się o 10 . A właściwie obudził mnie Liam . 
- Jak się czujesz ? - spytał siadając na łóżku . 
- Nijak . Mam cholerne poczucie winy . - powiedziałem przecierając oczy . 
- Wyobrażam sobie . Stary nie chcę Cię umoralniać , ale mógłbyś się ogarnąć i trzymać sie jednej dziewczyny . Jak widzisz , ja i Danielle jesteśmy ze sobą 9 m-cy i jest okej . Co jest z Tobą ?! Nie możesz sobie ani jednej odpuścić ? - załamał ręce . 
- Żebyś Ty wiedział jak ja żałuję tego co zrobiłem .. - wstałem z łóżka i napiłem się wody stojącej na stoliku . 
- Masz nauczkę . Pójdę do Claudii zobaczyć co z nią . - powiedział cicho i poszedł z mojego pokoju . 
Do oczu cisnęły mi się łzy . Ledwo co powstrzymałem płacz . Poszedłem do łazienki wziąć szybki prysznic . Gdy już się wykąpałem , wytarłem się ręcznikiem i zawiązałem go wokół mojej talii . Wziąłem do ręki szczoteczkę i wycisnąłem na nią pastę . Umyłem zęby i poszedłem się ubrać . Założyłem na siebie [KLIK] , [KLIK] , [KLIK] i [KLIK] . Po perfumowałem się i wziąłem do ręki telefon . Chciałem zadzwonić do mamy , ale do pokoju wszedł Louis . 
- Co z nią ? - spytałem . 
- Źle się czuje . Poza tym jest zapłakana i ma podpuchnięte oczy . - powiedział i usiadł na kanapie . 
- Mike nie może się o niczym dowiedzieć . Michelle nie piśnie ani słówka . - powiedziałem zakładając na rękę zegarek . 
- Skąd masz tą pewność ?- spytał rozsiadając się na kanapie . 
- Obiecała mi to . 
- Ale Ty jesteś naiwny  . . . - powiedział Lou zjadając czekoladkę . 
- Może i jestem . Ale nie powie nic . - odparłem siadając obok niego .. 
Poczułem zapach jej perfum . Tak bardzo chciałem być przy niej .. 




* Oczami Claudii * 

Siedziałam na łóżku , a obok mnie dosłownie wszyscy oprócz Louis'a . 
- I co teraz ? - spytał Liam . 
- Nie wiem . Zapomniałam zamówić bilety na dziś poza tym nie chcę wracać sama więc zostanę tu dla Alyssy . - powiedziałam lekko uśmiechając się . 
- To dobrze . My dziś mamy tylko mały wywiad , spotkanie z fanami i będziemy w hotelu . - powiedział gorączkowo Niall . 
- Spoko . - zaśmiałam się . - Strasznie wyglądam ? - spytałam . 
- Szczerze ? - zaśmiał się Zayn . 
- Dobra , nie mów . - zaczęłam się śmiać . 
- Chodźmy na śniadanie . - powiedział Liam . 
- Kurde , aż tak głodny jesteś ? - spytał z ironią w głosie Niall . - Zaczekaj jeszcze , no ! -wrzasnął . 
- Ten moment powinien być zapisany w kartach historii ! - wrzasnął ze śmiechem Liam . 
- Niall odmawia śniadania ! Hohoho ! - zaśmiał się Zayn stukając go w ramię . 
- Oj przestańcie . - powiedział lekko zezłoszczony . - Idźcie , a ja zaczekam na Claudię i dojdziemy do was . - uśmiechnął się . 
- Okej . To do zaraz ! - krzyknęła Alyssa wychodząc z pokoju . 
Wstałam z łóżka i wyciągnęłam ze swojej torby [KLIK] , [KLIK] i założyłam do tego [KLIK] . Niall gadał z kimś przez telefon , a ja poszłam do łazienki umyć zęby . Wyglądałam okropnie . Musiałam założyć okulary bo przecież ludzie na mój widok by pouciekali . Umyłam zęby i pociągnęłam oczy tuszem . Włosy związałam w kucyk i wyszłam do sypialni . Zaścieliłam łóżko , a moje pozostałe rzeczy wrzuciłam do torby . Wzięłam z torebki aviatorki oraz błyszczyk .  Przeszłam z sypialni do salonu i usiadłam na kanapie czekając na Niall'a . Gdy skończył rozmawiać usiadł obok mnie . 
- Na pewno chcesz iść ? - spytał . 
- A dlaczego nie ? - powiedziałam z wymuszonym uśmiechem . 
- No wiesz .. bo tam .. no .. 
- Tak wiem . Tam będzie Harry . No i co ? - spytałam . 
- Myślałem , że nie będziesz chciała go widzieć . - powiedział patrząc ze zdziwieniem w moje oczy . 
- Jakoś przeżyję . - zaśmiałam się . - Idziemy ? 
- Jasne . - powiedział wstając . Podał mi rękę i oboje wyszliśmy z pokoju . 
Nie czułam się najlepiej . Było mi nie dobrze i byłam dziwnie zmęczona plus rozdrażniona . 
Weszliśmy do hotelowej restauracji . Przy stoliku zobaczyłam Harry'ego . W brzuchu miałam motylki . Niestety nie wybaczę mu nigdy tego co mi zrobił ... Zajęłam miejsce między Louis'em , a Zayn'em . Wszyscy jedli coś bardzo dziwnego . Ja nie byłam głodna więc napiłam się jedynie pomarańczowego soku . 
- O której mamy ten wywiad ? - spytał Louis .
- O 13 . - powiedział Liam i napił się soku . 
- To mamy jeszcze trochę czasu . - zaśmiał się Lou . 
- Ej Niall pomożesz mi coś zrobić w pokoju ? - spytał Zayn  . 
- Jasne . - powiedział Niall i odszedł od stolika wraz z Zayn'em . 
- Ej chłopaki idę z Wami ! - wrzasnął Louis i pobiegł za nimi . 
Zostałam jedynie ja , Aly , Liam i Harry . Wydawało się to podejrzane . 
- Liam możemy pogadać ? - spytała Alyssa . 
- Jasne . To może chodź przed hotel . - powiedział i oboje odeszli od stolika . Wiedziałam , że to wszystko było ustawione . Wstałam z krzesła i chciałam już iść . Poczułam , że Harry łapie mnie za rękę . Odwróciłam się w jego stronę i szybkim ruchem ją zabrałam . 
- Zaczekaj . - powiedział cicho . 
- Na co ? - spytałam z ironią . - Na Twoją kolejną zdradę ? Nie , dzięki . - powiedziałam ze złością . 
- Chcę to wszystko wytłumaczyć  . - powiedział podnosząc swój wzrok na mnie . 
- Ale ja nie chcę słuchać . - powiedziałam z ironicznym uśmiechem na twarzy . 
Odeszłam kawałek i zobaczyłam , że na palcu błyszczy pierścionek zaręczynowy . Zdjęłam go z palca i zastanawiałam się czy go oddać czy może wyrzucić . Zdecydowałam jednak , że go oddam . Zawróciłam się i podeszłam do stolika . Harry popatrzył na mnie , a w jego oczach dostrzegłam łzy . 
- Coś jeszcze . - powiedziałam kładąc mu na stolik pierścionek . Spojrzałam w jego oczy ostatni raz i odeszłam od stolika . Weszłam do windy i pojechałam na górę . Łzy coraz bardziej spływały po moich policzkach . Ludzie stojący w windzie uśmiechali się do mnie . Pewnie wiedzieli kim jestem przez ostatni występ z Ne-Yo . Winda zatrzymała się na trzecim piętrze . Wysiadłam z niej i poszłam do pokoju Niall'a . Usiadłam na fotelu i patrzyłam na widok z okna na ulicę Nowego Jorku. Starałam się nie płakać i jak na razie dobrze mi to wychodziło . Musiałam być silna . Wiedziałam , że to nie ostatni chłopak w moim życiu , ale on był mi najbardziej bliski z nich wszystkich . Obróciła fotel tyłem do drzwi . Chciałam widzieć wszystko dokładnie z tych wielkich okien . Nagle usłyszałam zamykające się drzwi od pokoju . 
- Nie wyszło wam 'swatanie' nas . - powiedziałam zamyślona patrząc w okno . 
- Wiem . - to był głos Niall'a . 
- Po co to robicie ? Nie widzicie , że to już koniec ? - spytałam wstając z fotela . 
- Żadne z nas nie chce waszego końca . Sama wiesz , że w głębi duszy też tego nie chcesz . - powiedział biorąc do ręki butelkę z wodą . I w tym momencie miał rację . Moje serce kazało mi wybaczyć mu to co zrobił i być z nim dalej , a rozum mówił zupełnie co innego . 
- Nie prawda . - powiedziałam zmieszana . - Nie chcę z nim być . Oddałam mu ten pierścionek . Nie chcę już mieć z nim nic wspó.. - przerwałam . Musiałam biec szybko do łazienki żeby zwymiotować . Po chwili stał za mną Niall .
- Wszystko w porządku ?! - spytał przerażony . 
- Tak . - powiedziałam spuszczając wodę . 
Musiałam szybko umyć zęby . Obrzydzało mnie wymiotowanie . Wzdrygnęłam się na samą myśl o nim . 
- My będziemy spadać na ten wywiad . Zostań w hotelu , proszę Cię ... - powiedział cicho Niall przytulając mnie . 
- Dobrze . - powiedziałam klepiąc go po plecach . 
Puścił mi oczko i zniknął za drzwiami , a ja poszłam się położyć . Nie minęło 5 minut jak w pokoju była już Alyssa . Opowiedziałam jej o tym ciągłym wymiotowaniu i o moich podejrzeniach , że to wszystko przez nerwy . 
- A może ... - powiedziała z przerażeniem . - Może Ty jesteś w ciąży ! - wrzasnęła łapiąc się za głowę . 
- Niee ! Boże proszę nie  . - powiedziałam płaczliwym głosem . 
- Musimy jechać do apteki . - powiedziała . - Ubieraj się . 
- Przecież jestem ubrana , no   ! - wrzasnęłam i zabrałam torebkę z szafki . Obie pobiegłyśmy szybko na dół i wzięłyśmy taksówkę . 


* Oczami Harry'ego * 

Ten moment gdy ona oddała mi pierścionek był najgorszy w moim życiu zaraz po rozwodzie rodziców ... Nie mogłem uwierzyć , że ona to zrobiła . To jak ja się czułem było nie do opisania . Coraz bardziej zastanawiałem się nad samobójstwem . Wiem , że to może głupie , ale prawdziwe . Ona była dla mnie wszystkim pomimo , że mogłem mieć wiele innych dziewczyn . Przy niej zrozumiałem , że nie można się tak bawić czyimiś uczuciami . Wiem , że zawiodłem ją nie raz . Ale potem wszystko wychodziło na prostą .. teraz już tak nie będzie i musiałem się z tym pogodzić . Cieszyłem się , że miałem wsparcie w przyjaciołach i że Alyssa mimo wszystko rozmawiała ze mną normalnie . Jechaliśmy do jakiejś stacji radiowej na wywiad . Siedziałem przy oknie i patrzyłem co się za nim dzieje . Chłopcy dużo gadali , śmiali się . Ja nie miałem teraz na to ochoty . Robiłem tylko tak aby Mike o niczym się nie dowiedział . 
- Co robimy potem ? - spytał uśmiechnięty Louis . - Może jakiś wypad do klubu , hmm ? - dodał .
- Jestem za . - zaśmiał się Zayn . 
- Chłopaki wiecie , że to nie najlepszy pomysł . - powiedział Liam . 
- Dobra , uspokój się . - zaśmiał się Niall . - Ja się dołączam do Zayn'a . 
- A Ty Harry ? - spytał Louis . 
- Ale co ? - ocknąłem się i popatrzyłem na Lou . 
- Idziesz z nami do klubu ? - spytał zirytowany . 
- A tak . No mogę iść , tak . - powiedziałem i wróciłem do poprzedniej czynności . 
Kątem oka widziałem jak Louis patrzy na mnie smutnymi oczami . To jednak był na prawdę mój przyjaciel . Właśnie wtedy wpadłem na pomysł żeby zabić się w klubie .. pomieszać jakieś leki z alkoholem . Nagle nasze auto zatrzymało się . Byliśmy już pod tą stacją radiową . Na ustach miałem wymuszony uśmiech tylko po to aby uśmiechać się do fanów . Gdy zniknęliśmy w budynku uśmiech zniknął , a ja szedłem ponuro za Louis'em i resztą chłopaków .... 






~~~~~~~~~~~~~~


Sorry , że tak mało , ale nie mam zbytnio czasu ;< 
Przepraszam was , a zarazem dziękuję <3 
Jesteście kochani , no ! ^^

Życzę wam wesołych i pogodnych świąt Wielkanocnych . 
Aby zajączek przyniósł wam bardzo fajne prezenty . 
I oczywiście życzę wam mokrego Śmigusa-Dyngusa !! 
Smacznego jaja i wgl :D
życzy autorka bloga ;** 


Sorry , ale nie umiem składać życzeń -_- 

Mrs.Styles 





21 komentarzy:

  1. Rozdział jest świetny. <3
    Cud miód i orzeszki normalnie.
    Kocham twojego bloga.
    Wesołych Świąt ! ; **

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wohoh ! :D
      aleś się Kinga rozpisała <3
      Dziękuję ! :**

      Usuń
  2. Miodzio <3 Mam nadzieję że już tobą Ok ;D Trzymaj się i najedz się zawartością koszyczka <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahahha ! :D
      myślę , że zawartość koszyczka mi nie wystarczy , ale spoko hah:D
      wzajemnie ;*

      Usuń
  3. Mam nadzieję że Hazza nic sobie nie zrobi... Świetny rozdział.:* Czekam z niecierpliwością na kolejny.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolejny możliwe , że będzie w Poniedziałek , albo we wtorek ;/
      chyba , że jakimś cudem go napiszę wcześniej .. ;P

      Usuń
  4. AAAAAAAA !
    dziękuję, dziękuję ♥ i to tradycyjne : NAWZAJEM :D
    rozdział po prostu hmmm . IDEALNY ! tak mi serce biło jak to czytałam, że masakra .. wiem, że pisałam już to tysiące razy, ale KOCHAM TO Xx .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nic się nie dzieje ! :D
      i dzięki haha <3

      Usuń
  5. Siostra ja nie przeżyje do poniedziałku :D Mogę wytrzymać najwyżej do jutra ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do jakiego poniedziałku , nie ma szans , zgadzam się w 100 % .
      Ja już żałuję, że go tak wcześnie przeczytałam, bo teraz mnie ciekawość zżera, co będzie dalej i umieram z niecierpliwości Xx

      Usuń
    2. dobra no zobaczę co da się zrobić ahaha <3

      Usuń
  6. Błagam cię żeby Harry sobię nic nie zrobił! I prosze żeby sie pogodzili. A tak wgl. to BOSKOO!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurde chciałabym wam powiedzieć co się stanie , ale nie mogę :D
      na pewno nic złego ! :P

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ej weź zrób tak żeby ona była z Naillem a Harry się bd próbował zabić :D

    OdpowiedzUsuń
  9. świerny rozdział :D niecierpliwie czekam na kolejny :D
    Wesołych Świąt :D

    OdpowiedzUsuń
  10. powiem wam tyle , że nie stanie się nic złego ! :P :P <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudny rozdział !
    Mam nadzieję że szybko się pogodzą , bo tęsknię już za tą ich słodkością <3

    OdpowiedzUsuń
  12. eeeeh, fajnie by bylo jakby Claudia NIE byla w ciazy... bo wydaje mi sie ze to bardzo mooozliwe ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. oby Harry nic sobie nie zrobił... a Claudia musi mu wybaczyć! :D błagam, dodaj wcześniej niż w poniedziałek :D aa i Tobie również wesołych świąt ;)

    OdpowiedzUsuń