piątek, 6 kwietnia 2012

Rozdział 52.

* Oczami Claudii * 

Taksówka zawiozła nas pod aptekę . Zapłaciłam kierowcy i obie wysiadłyśmy z taksówki . Skierowałyśmy się w stronę apteki , która była nieopodal . Złapałam Alyssę pod rękę , a po 10 minutach drogi byłyśmy pod apteką . Alyssa chciała już wchodzić , ale ja zatrzymałam się przed samymi drzwiami .
- No co jest ? - popatrzyła na mnie zdziwiona . 
- Ja nie wiem czy ja chcę .. tam wejść no i .. kupić .. kurde ! - krzyknęłam . 
- Jezu , chodź i nie pierdol . - powiedziała i zawzięcie wciągnęła mnie za rękę do apteki . 
Stanęłam na samym końcu kolejki . Przede mną były jeszcze dwie osoby więc może jakimś cudem udałoby mi się jakoś uciec . Alyssa siedziała na krześle i uważnie obserwowała każdy mój ruch . Czułam się jakbym była w więzieniu czy coś ... Gdy nadeszła moja kolej podeszłam do okienka i stanęłam na wprost farmaceutki . 
- Dzień dobry . Co podać ? - spytała z uśmiechem na twarzy . 
- Ee.. Dzień Dobry . Ja chciałam em .. no .. um .. test .. - powiedziałam nieśmiało nie dokańczając mojego zdania  . 
- Test na narkotyki ? - spytała unosząc do góry brwi .
- Nie , nie . Ja chciałam .. test .. ciążowy . - powiedziałam spuszczając wzrok . 
- Już przynoszę . - zaśmiała się i na moment zniknęła mi z oczu . 
Stałam tam , a na moich policzkach pojawiły się rumieńce . Nie potrzebowałam żadnego lustra żeby rzeczywiście to stwierdzić . Ja czułam jak palę się ze wstydu . Kobieta za mną spojrzała na mnie z góry na dół jakbym nie wiem co jej zrobiła . Modliłam się jedynie o to żeby stąd wyjść jak najszybciej. Gdy farmaceutka wróciła podała mi test . Schowałam go szybko , rzuciłam jej na blat 100 $ i uciekłam. Zatrzymałam się dopiero jakieś 100 m., od apteki . Usiadłam na ławce i zaczekałam na Alyssę . Po 5 minutach cała zdyszana usiadła obok mnie . 
- Ty jesteś normalna ?! - wrzasnęła . 
- Może i nie jestem , ale nie na widzę takich sytuacji . - powiedziałam zirytowana . 
- Rób test . - wyszeptała łapiąc oddech . 
- Tutaj ?! Pojebało Cię ?! - wrzasnęłam wymachując rękoma . 
- Od kiedy Ty przeklinasz ? 
- Odwal się . Jedźmy do hotelu . - powiedziałam i wstając pociągnęłam ją za rękę . 
Przeszłyśmy jakieś 300 m., i znalazłyśmy postój taksówek . Wsiadłyśmy do pierwszej lepszej i podałyśmy nazwę hotelu , w którym mieszkałyśmy . 
- Mam od razu jechać pod hotel czy przewieźć panie po Nowym Jorku ? - spytał miło taksówkarz . 
- Proszę nas przewieźć . - powiedziałam zadowolona . 
- Nie ! - wrzasnęła Aly . - Nie mamy czasu . - dodała zniesmaczona . 
- To co mam robić ? - spytał ze śmiechem w głosie . 
- Jedźmy pod hotel . - powiedziałam ponuro . 
Upłynęło 10 minut nim dojechałyśmy  z powrotem  do hotelu . Dałam taksówkarzowi napiwek za to , że był miły i wyszłyśmy z taksówki . Przed hotelem zebrała się grupa paparazzich , a my chciałyśmy się przed nimi schować i zakrywałyśmy twarze . 
- To Claudia i Alyssa ! - wrzasnął jeden z nich . 
Koło nas nagle pojawił się tłum tych hien . Wzięłam Alyssę pod rękę , uśmiechnęłyśmy się do jednego zdjęcia i szybko uciekłyśmy do środka hotelu . W recepcji wzięłyśmy klucz do pokoju Niall'a i pojechałyśmy windą na górę . Bałam się robić ten test . Sam fakt , że mogę być w ciąży mnie przerażał . Rozumiem gdybym była z ojcem dziecka , ale ja z nim nie jestem ! i nigdy nie będę ... Weszłyśmy do pokoju Niall'a . Rzuciłam się na kanapę , a Alyssa za mną . 
- Idź zrobić test . - powiedziała stanowczo . 
- Nie . 
- Idź ! 
- Nie ! 
- Cholera jasna z Tobą ! - wrzasnęła wstając z kanapy . - Czy Ty musisz robić mi na złość ?! - tupnęła ze złości . 
Zaczęłam się śmiać z tego co zrobiła , a ona najzwyczajniej się rozpłakała . 
- Ty jesteś chora . - zaśmiałam się . - Czego ryczysz ? - spytałam usiłując ją przytulić . 
- Bo już mam dość . Wszystko idzie nie tak . Oboje jesteście zdrowo jebnięci . IDŹ ZROBIĆ TEST!!! - zaczęła się wydzierać . 
- Idę już , idę ... - powiedziałam cicho i poszłam do łazienki trzymając w ręce test . 
Byłam strasznie zdenerwowana , a ręce mi się trzęsły jak jakiemuś pijakowi , któremu brakuje alkoholu . Zamknęłam drzwi od łazienki i przekręciłam zamek . Przeczytałam dokładnie instrukcję i czekałam na wynik , który pojawił się tuż po chwili . Spojrzałam na test , a następnie na pudełko . Moja reakcja była zwyczajnie normalna według mnie . Rozryczałam się na całą łazienkę jak nienormalna . Usiadłam na wc i zakryłam dłońmi twarz . Test wykazał , że jestem w ciąży . Boże ! Całe moje życie zostało w jednej chwili zmarnowane . Za jakie grzechy ?! Wzięłam do ręki papier i wydmuchałam nos  . Do drzwi zaczęła się dobijać Alyssa . 
- Co Ty tam tyle robisz ?! - wrzeszczała stukając w drzwi . 
- Nic ! - wrzasnęłam poprzez płacz . Wstałam z wc , otworzyłam drzwi i odepchnęłam Alyssę . 
Usiadłam na fotelu załamując ręce . 
- Możesz mi do cholery powiedzieć czy jesteś w tej ciąży ? - spytała stojąc nade mną . 
- Jestem ! Boże ... zabij mnie  . - wciągnęłam powietrze do płuc . 
- Jasna cholera ! - wrzasnęła z podnieceniem . - Będę ciocią ! - wrzasnęła piszcząc z radości . 
- Masz rację .. ciesz się . - powiedziałam sucho . - To nie Ty będziesz nosiła dziecko pod swoim sercem przez całe 9 miesięcy ! - wrzasnęłam .
- Ej nie mów tak . - powiedziała z troską . - Przecież nie jest tak źle . - uśmiechnęła się . 
- Łatwo Ci powiedzieć . - wzięłam głęboki oddech . - Obiecaj , że nie powiesz nikomu . Żadnemu z chłopaków . - powiedziałam patrząc jej głęboko w oczy . 
- Ale oni zauważą . 
- Aly .. Oni nie mogą wiedzieć , że to jego dziecko . - powiedziałam łapiąc ją za rękę . 
- Dobrze . Nic nie powiem . - uśmiechnęła się lekko i przytuliła mnie . 
Obie siedziałyśmy wymieniając się poglądami na temat ciąży . Ja uważałam to za niezbyt ciekawe wydarzenie w moim życiu .. 


* Oczami Harry'ego * 

Gdy już byliśmy na górze , Mike zaprowadził nas do jakiegoś pomieszczenia . Dla każdego z nas był oddzielny mikrofon oraz kanapa  na której mieliśmy siedzieć . Pomimo tego iż to było radio spodobał mi się ten pomysł . Dotychczas udzielając wywiadu w radiu musieliśmy siedzieć na krzesłach przy stole , a przed nami wisiały mikrofony . Usiedliśmy na kanapie i czekaliśmy aż przyjdzie ktoś kto przeprowadzi z nami ten wywiad . W tym momencie osłupiałem . Do pokoju weszła uśmiechnięta  Michelle . Widząc mnie jej uśmiech zniknął . 
- Cześć . Jestem Michelle i to ja przeprowadzę z wami wywiad . - powiedziała podając każdemu z nas rękę . Niestety wszyscy wiedzieli kim ona jest . Mike wyszedł z pokoju , a my zostaliśmy z nią sami . 
- Okej . Teraz się przygotujcie bo za 20 sekund wchodzimy na antenę . - powiedziała ze spokojem . 
- Ty stary , to jest ta panienka co była u Ciebie wczoraj ? - spytał cicho Louis . 
- Tak . - odpowiedziałem sucho . 
- Co Ty w niej widziałeś ? - spytał z ironią Lou . 
- Sam nie wiem . - zaśmiałem się . 
Mało udzielałem się w tym wywiadzie . Wolałem uniknąć jakichkolwiek odpowiedzi . Siedzieliśmy w radiu godzinę . Michelle podziękowała nam za wywiad , a gdy chcieliśmy już wyjść chciała ze mną porozmawiać . 
- Przepraszam Cię Harry . To ja zaczęłam tą akcję wczoraj .. To ja Ciebie pocałowałam , a nie miałam pojęcia , że Ty i Claudia .. - zaczęła cicho . 
- To moja wina . Nie masz za co przepraszać . Dzięki za wywiad . - uśmiechnąłem się i przytuliłem ją . 
Poszedłem w stronę drzwi i chciałem je otworzyć , ale coś się podziało z klamką i nie dało się jej nacisnąć . 
- Harry . - powiedziała cicho . 
- Tak ? 
- Obiecuję , że nie powiem nic nikomu . 
- A tak .. Dzięki . - uśmiechnąłem się i w tym momencie klamka się nacisnęła , a ja wypadłem na korytarz . 
Michelle pomachała mi , a ja dołączyłem do chłopaków . Siedzieli na kanapach w wielkim holu pijąc herbatę . 
- Co jest misie pysie ? - zaśmiałem się . 
- Wszystko spoko . Co od Ciebie chciała ? - spytał ciekawy Louis . 
- Co się tak dopytujesz ? Daj już spokój . - odparł Liam upijając łyk herbaty . 
- Chłopcy dziś macie wolne . - powiedział Mike . 
- Serio ? - spytałem zdziwiony . 
- Jasne . Idź do Claudii bo pewnie czeka na Ciebie . - zaśmiał się i puścił mi oczko . 
Wszyscy wybiegliśmy z budynku radia i szybko wsiedliśmy do limuzyny , która zawiozła nas do hotelu . Przed nim czekało na nas kilka fanek więc daliśmy im autografy i szybko zniknęliśmy w holu hotelu . Wzięliśmy klucze od naszych pokoi i poszliśmy na górę . 
- Ej , chodźcie do mnie . - powiedział Niall . - Obgadamy dzisiejszy wypad do klubu . - zaśmiał się . 
- Okej . - powiedział wesoło Louis . 
Weszliśmy do jego pokoju , a dziewczyny siedziały na kanapie śmiejąc się z czegoś . 
- Cześć moi kochani . - powiedziała ze śmiechem Claudia . 
Podeszła do wszystkich i pocałowała ich w policzek . Gdy nadeszła moja kolej uśmiechnęła się i pocałowała mnie w policzek . Może udawała , że nic się nie stało ? Sam już nie wiem . 
Usiadła obok mnie na kanapie i cały czas się uśmiechała . 
- Widzę , że dziewczęta dziś w świetnych humorach . - zaśmiał się Niall .
- Żebyś jeszcze wiedział jak ! - wrzasnęła ze śmiechem Claudia . 
- To dobrze . - powiedziałem wesoło . 
Zayn siedział obok Alyssy i ciągle się miziali . Zazdrościłem im . Nagle Claudia złapała mnie za rękę . Wszyscy popatrzyli na nas ze zdziwieniem . 
- No co ? - powiedziała wesoło Claudia . 
- Nic . - zaśmiał się Louis . 
- Ej dobra teraz wam powiem , że znowu jesteśmy razem . - powiedziała puszczając mi oczko . Wiedziałem , że ich wkręca . 
- Dokładnie . - zaśmiałem się . 
- Nie róbcie sobie jaj . - powiedział Louis rozdzielając nasze dłonie . 
- Ojejku . - zaśmiała się Alyssa . - A było tak pięknie .. - powiedziała zachwycona . 
- Jasne , jasne . - skarcił ją Louis . - Wracając do wyjścia do klubu to idziemy wszyscy mam rozumieć ? - spytał bawiąc się moimi lokami . 
- Ależ oczywiście . - powiedział Niall odkładając telefon na stół. 
- Ja niestety nie mogę . - powiedziała Claudia wzruszając ramionami . 
- Dlaczego ?! - spytałem zdziwiony . 
- Powiedzmy , że w moim stanie nie mogę . - zaśmiała się i puściła oczko Alyssie . 
Wszyscy w jednym momencie popatrzyliśmy na nie dwie , a potem na siebie . 
- A jaki jest Twój stan ? - spytał z ciekawością Liam . 
- Błogosławiony . - powiedziała Alyssa i pocałowała Zayn'a  . 
- Mam rozumieć , że jesteś w ciąży ? - spytał Nial wybałuszając oczy . 
- No coś Ty ! - wrzasnęła Claudia . - Nigdy w życiu  . - zaśmiała się . 
-Ej no nie zostaniesz przecież sama . - powiedział Louis . 
- Spokojnie . Dam sobie radę . - powiedziała z uśmiechem . 
Stwierdziłem , że ja też nie chcę iść . Zrobię zamach na swoje życie w hotelowym pokoju . Położę się spokojnie  w łóżku i zasnę już na zawsze . 
- Wiecie co ? Ja też nie idę . - powiedziałem zrezygnowany . 
- Ej no co z wami ? - spytał ze złością Louis . 
- Nie mam ochoty iść . Idźcie sami . - powiedziałem i wstałem z kanapy . - Idę na spacer . Jak coś to dzwońcie . - zaśmiałem się i wyszedłem z pokoju . Poszedłem szybkim krokiem do mojego pokoju , wziąłem portfel i poszedłem do apteki . Wiedziałem o tym , że bez recepty był Acodin . Był to lek na kaszel i praktycznie wszyscy go brali żeby mieć 'jazdy' badź ' fazy ' . Ja potrzebowałem go do mojej śmierci . Zniknąłbym  z życia Claudii co zdecydowanie ułatwiłoby jej życie . 
Wszedłem do apteki . Stanąłem w kolejce i założyłem na głowę kaptur . Miałem jeszcze okulary więc nie byłem tak rozpoznawany . Poprosiłem o Acodin i poszedłem do hotelu . Tabletki schowałem w portfelu , a pudełko po nich wyrzuciłem do kosza .  Wszedłem do hotelu i poszedłem do mojego pokoju . Modliłem się żeby nie wyszedł żaden z chłopaków z pokoju . Po cichu przeszedłem przez korytarz i wszedłem do pokoju . Zajrzałem do braku . Stał w niej Jack Daniel's . Uśmiechnąłem się i wziąłem głęboki oddech . Do pokoju wszedł Liam . 
- Co jest ? - spytał . 
- Wszystko dobrze . Idziesz  z nimi do tego klubu ? - spytałem zmieszany . 
- Jasne ! Nie chce mi się siedzieć w hotelu . - zaśmiał się . 
- To cudownie . - powiedziałem z ironią i stuknąłem go w ramię . 
- Dzwoni Danielle ! Do potem . - powiedział gorączkowo i wybiegł z pokoju . Ja zaś położyłem się na łóżku i wspominałem stare czasy . 


* Oczami Claudii * 

Alyssa poradziła mi abym normalnie gadała z Harrym . Było mi go żal . Widziałam jaki chodzi przybity . Chciałam znów widzieć jego uśmiech na twarzy dlatego więc postanowiłam normalnie z nim gadać . Ta myśl , że jestem z nim w ciąży na początku mi ciążyła . Teraz cieszyłam się , że zostanę mamą , pomimo mojego młodego wieku ! Z drugiej strony moje dziecko będzie miało młodą mamę i tatę . Myśląc o tym zaśmiałam się . Chłopcy szykowali się do klubu , a ja leżałam na kanapie i przeglądałam zdjęcia na iPodzie . Doszłam do zdjęć z pierwszej wizyty w Londynie . Musiałam je wywołać na nowo żeby powiesić je w ramce w naszym mieszkaniu . Zastanawiałam się dlaczego Harry nie chciał iść z nimi do klubu . Zawsze pierwszy leciał , a teraz nagle nie idzie . Może chce mi tym coś pokazać ? Sama nie wiem . Nie zapomnę jego miny jak złapałam go za rękę. Na samą myśl o tym chciało mi się śmiać . Niall stanął nade mną i patrzył co robię . 
- Widzę , że wracasz do wspomnień . - zaśmiał się . 
- Oczywiście ! - kopnęłam go lekko nogą . 
- Ej , ej ! Bez takich . - zaśmiał się . 
- Oj tam , oj tam ! - zaśmiałam się i usiadłam na kanapie . 
- Na pewno nie chcesz iść z nami ? 
- Na pewno . - poklepałam go po ramieniu . - Wy już idziecie ? 
- Owszem . Już 20 . - zaśmiał się . - Ale wrócimy niedługo . - dodał i pocałował mnie w policzek . Był taki słodki ... Wszyscy przyszli do pokoju i zabrali Niall'a . 
- Do zobaczenia ! - wrzasnął Liam i zniknęli za drzwiami pokoju . 
Byłam ciekawa co robi Harry więc poszłam do jego pokoju . Zapukałam , ale nikt nie odpowiadał . Weszłam więc do pokoju i zobaczyłam Harry'ego leżącego na łóżku . Podeszłam bliżej , a on wystraszył się i zaczął chować za sobą jakieś tabletki . Na stole stał Jack Daniel's więc podejrzewałam , że chce popełnić samobójstwo . 
- Harry co Ty robisz ?! - wrzasnęłam . 
- Jeszcze nic . - powiedział zmieszany . 
- Powiedz , że Ty nie wziąłeś ani nie wypiłeś ... - zaczęłam . 
- Nie . Przeszkodziłaś mi w tym . - powiedział sucho . 
- Dlaczego chcesz to zrobić , co ?! - wrzasnęłam a do moich oczu napłynęły łzy . 
- Wiesz dlaczego ?! Dlatego , że jestem zwykłym palantem ! Zniszczyłem życie Tobie jak i sobie . Jestem w Tobie cholernie zakochany , a dlaczego to zrobiłem nie wiem ! Wiem , że teraz moje życie nie ma sensu . Nigdy nie kochałem nikogo tak jak Ciebie ... Tak wiem , że jeśli się kogoś kocha zdrada nie wchodzi w grę . Mimo wszystko zrobiłem to i nie mam żadnego usprawiedliwienia . Pamiętaj , że Cię kocham ,a teraz opuść mój pokój . - powiedział płacząc . 
- Nie zrobię tego słyszysz ?! - krzyknęłam przez łzy . - Kocham Cię ! - powiedziałam rzucając się w jego ramiona . Oboje siedzieliśmy na jego łóżku i płakaliśmy . Tak bardzo go kocham ... 






~~~~~~~~~`
Dodaję jeszcze dziś jeden :P 
bo widzę , że do poniedziałku nie wytrzymacie więc będę zarywała noce i pisała rozdziały specjalnie dla WAS ! <3 
Tak , wiem , że to miłe z mojej strony ahhaha :D 
Dzięki za 18.000 wejść ! 
So proud ! *_______*
Lov YA ! 


Mrs.Styles 



Kocham to zdjęcie Nialler'a! *_______* <3 

14 komentarzy:

  1. Ejjjj!! ja chce jeszcze jeden prosze prosze!:D zrobie wszystko co zechceeesz!! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haahah :D postaram się dodać go jutro ;*

      Usuń
  2. a no i oczywiście utwierdzam cię w przekonaniu, że to miłe z twojej strony ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. no nie wytrzymam , nie dodał mi się komentarz , a tak się nad nim napracowałam :/ a brzmiał on tak :

    pomijając fakt, że jest godzina 3:20 , wchodzę na bloga z jakąś taką cichą nadzieją, że może jednak coś dodałaś: zjeżdżam na dół strony z myślą: błagam niech będzie napis: "kwiecień (7) " . Patrzę i jest .
    Boże , nawet nie wiesz jak się cieszę ♥ !

    Rozdział cudowny jak zawsze, tylko mam do ciebie jedną prośbę: NIE UCINAJ W TAKICH KOCHANYCH MOMENTACH ! ♥
    a może w sumie to i lepiej Xx

    Kocham ciebie i twojego niesamowitego bloga ♥.♥

    Ogólnie wszystko jest bosko, pomijając fakt, że muszę wstać za 6 h do kościoła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyobraź sobie , że ja zarywam noce na potrzeby bloga i piszę haha :D
      dziękuję Ci za ten jakże piękny komentarz ! :D
      Ja Ciebie też kocham <3<3

      Usuń
    2. ty zarywasz noce, żeby go pisać, a ja żeby go czytać <3
      to ja dziękuję Xx ♥

      Usuń
    3. hahah |! :D
      ej dodałam ten 53 , ale strasznie krótki i pewnie się wam nie spodoba ;c

      Usuń
  4. bosh!!!!!!!! Cudny rozdział jak Harry już się do "tego" przygotowywał to tak mi serce waliło, że OMG!! sZYBKO DODAWAJ NASTĘPNY!! Kocham twojego bloga i ciebie !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się dodać dziś , ale nie obiecuję :)

      Usuń
  5. Mega, mega, mega!<3 Czekam na kolejny.:D:*

    OdpowiedzUsuń
  6. boże dziewczyno, bóg dał ci wspaniały dar.. czyli dar do pisania ciesze się że są takie osoby które piszą te blogi ale nie zawsze jestem zadowolona z tego bo nie mają talentu do pisania,ale z tobą jest inaczej masz wielki i niesamowity dar od boga, ciesze się że istnieje taki blog jak twój jak to czytam mam gęsią skórkę bo nie wiem co może się wydarzyć, wielkie dzięki. Liczę na to że ten blog będzie miał wiele jeszcze wiele rozdziałów i że będziesz pisać go tak jak teraz. Czekam na następne rozdziały :))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Podejrzewałam tą ciąże od paru rozdziałów !

    Świetny rozdział :D Wszystko wraca do normy .

    OdpowiedzUsuń
  8. pięknie siostro :D jesteś zbyt utalentowana umrzyj "D <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń