Zawsze byłam skora do kłótni . Odkąd pamiętam zawsze się kłóciłam . Nie ważne czy był to człowiek , którego nie znałam czy może ktoś z moich przyjaciół . Niestety takie kłótnie z Harrym nie wróżą dobrze . Miałam wyrzuty sumienia . Mogłam już dać sobie spokój z tą kłótnią o głupi notes . Żałowałam , że w ogóle ją zaczęłam . Szłam z Lucky'm ulicą przy której mieszkamy . Niektórzy poznawali mnie i lekko się uśmiechali , ale nie wyglądałam najlepiej . Przecierałam co jakiś czas oczy , żeby mój makijaż nie został na całej twarzy . Cholernie kochałam tego debila z zielonymi oczami i lokami na głowie . Jeśli dalej będę zachowywać się tak jak teraz , nasz związek się rozpadnie czego na prawdę nie chcę . A może powinniśmy od siebie odpocząć ? Teraz będzie idealny moment , bo akurat wyjeżdżają w trasę po USA . Po głębszym zastanowieniu to nie było jednak dobre . Przecież mógłby robić w tym czasie co chce . Odepchnęłam tę myśl od siebie i zawróciłam się do domu . Miałam nadzieję , że jednak Harry w nim będzie .
Gdy byłam pod domem Niall'a i Margaret już nie było . W końcu ile można stać pod domem ? Mógł ją chociaż zaprosić do środka . Weszłam do domu i odpięłam Lucky'emu smycz . W salonie siedział Niall , Zayn i Alyssa . Grali w karty więc nie chciałam im przeszkadzać . Szybkim krokiem poszłam na górę . Weszłam do mojego pokoju i zobaczyłam w nim Harry'ego . Cieszyłam się , że jednak jest w domu i , że go przeproszę . Widziałam , że gorączkowo pakuje swoje rzeczy do walizki , która stała już wcześniej w pokoju .
- Co robisz ? - spytałam z lekkim przerażeniem w głosie .
- Pakuję się . Nie widać ? - odpowiedział chłodno .
- Harry .. - powiedziałam łapiąc go za ręce . - Chciałam Cię przeprosić .
- Nie ma sprawy . - powiedział cicho .
- Przecież widzę , że dalej jesteś na mnie zły . Wiem , że nie powinnam tak reagować . Eh .. Jestem okropną dziewczyną ... Powinnam dać Ci spokój . Zasługujesz na kogoś lepszego ode mnie . - powiedziałam cicho .
- Oszalałaś ?! - wrzasnął . - Nie wyobrażam sobie innej dziewczyny na Twoim miejscu . - powiedział gładząc mnie po policzku . Uśmiechnęłam się i go pocałowałam . Ulżyło mi . Jak to mówią " po każdej burzy wychodzi słońce " . Oboje siedzieliśmy na podłodze wtuleni w siebie . Do pokoju wszedł Niall z uśmiechem na twarzy .
- Kolacja jest na stole . Chodźcie na dół . - powiedział i zniknął za drzwiami .
- Ależ on dzisiaj uśmiechnięty . - zaśmiał się Harry . - Od samego rana .
- Bo spotkał się z Margaret . - powiedziałam ze śmiechem .
- Serio ? - spytał .
- Tak . Ale najgorsze jest to , że ona może nie mieć co do niego takich zamiarów jakie on ma w stosunku do niej . W końcu jest dziennikarką .. - powiedziałam patrząc loczkowi prosto w oczy.
- Ej nie mów tak bo już jej nie lubię . - zaśmiał się .
- Nie zdziw się jak w gazecie napiszą o tym co robimy itp. - zaśmiałam się i wstałam z podłogi .- chodź na kolację . - dodałam i złapałam Harry'ego za rękę .
Zeszliśmy na dół . Przy stole siedzieli wszyscy oraz ... Margaret ! Zaśmiałam się w duchu widząc ją u nas na kolacji . Gdzie ona była jak ja weszłam do domu ? Na pewno nie w salonie . Zajęliśmy nasze miejsca i zaczęliśmy jeść . Jedzenie było bardzo dobre . Ciekawa byłam kto gotował bo chyba nie Niall . Na kolację było curry z kurczaka z bananami i mango . Smakowało na prawdę bardzo dobrze choć na początku nie wiedziałam czy to w ogóle jeść . Mina Zayn'a była bezcenna . Uwielbiał kurczaka , a szczególnie próbować nowe potrawy związane z kurczakiem . Przy kolacji rozmawialiśmy o różnych rzeczach , a Margaret ciągle wypytywała czy już się zastanowiłam .
- Mogę Ci odpowiedzieć jutro ? - spytałam od niechcenia .
- Dobrze . Ale to już jest ostateczny termin . - powiedziała z uśmiechem .
Odwzajemniłam go , a Niall zaczął zbierać talerze ze stołu . Zdziwiło mnie to strasznie , w sumie nie tylko mnie . Zaśmiałam się pod nosem i popatrzyłam na Harry'ego po czym go pocałowałam .
- Ekhm ! Kochani proszę o uwagę . - powiedział Harry wstając z krzesła .
Wszyscy patrzyliśmy na niego z pewnością iż powie coś głupiego o Niall'u . Jedynie Zayn dziwnie się uśmiechał i pokazywał mu kciuka do góry . Spojrzałam na Harry'ego . Widziałam , że się denerwuje więc to jednak nie było o Niall' u .
- Claudia . - powiedział zwracając się do mnie . - Dobrze wiesz jak bardzo Cię kocham . Wiesz , że zrobiłbym dla Ciebie wszystko , a gdyby coś Ci się stało sam rzuciłbym się za Tobą w ogień . Jesteś dla mnie wszystkim i chciałbym zadać Ci jedno pytanie . - powiedział patrząc mi prosto w oczy . Byłam totalnie zaskoczona tym wyznaniem . Po chwili Harry klęczał przede mną , a w ręce miał małe pudełeczko a w nim to [KLIK] .
- Wyjdziesz za mnie ? - spytał , a w jego oczach dostrzegłam łzy .
Kompletnie nie wiedziałam co mam powiedzieć . Oczy zaszkliły mi się i odruchowo zakryłam twarz rękoma . Nawet nie mogłam przełknąć śliny . Wszyscy patrzyli na mnie , a ja nie wiedziałam co robić . Minęła chwila nim coś powiedziałam .
- Harry ... - zaczęłam cicho . - Oczywiście , że tak ! - powiedziałam i rzuciłam się na niego . Łzy spłynęły mi po policzkach , a Harry przytulił mnie mocno po czym nałożył mi pierścionek na palec .
Wszyscy bili nam brawo , a ja myślałam , że umrę ze szczęścia . Podziwiałam mój piękny pierścionek na mojej dłoni . Był z brylantem więc na pewno musiał dużo na niego wydać . To był najszczęśliwszy dzień na świecie ! Po kolacji poszłam na górę wziąć prysznic . Stwierdziłam , że trzeba pożegnać się odpowiednio z Harrym . Wyszłam spod prysznica , wytarłam się i założyłam na siebie szlafrok po czym szybko weszłam do pokoju . Harry'ego w nim nie było , ale wiedziałam , że zaraz się w nim zjawi więc nie zakładając żadnej bielizny wskoczyłam do łóżka . Cała nakryłam się kołdrą i czekałam aż Harrold wbije do pokoju . Po półgodzinnym oczekiwaniu do pokoju wszedł Harry . Zabrał jedynie ręcznik i wyszedł do łazienki .
- Spoko . - powiedziałam sama do siebie i ułożyłam się wygodniej .
Leżałam i już prawie zasypiałam , ale do pokoju wszedł Harry w samym ręczniku .
- No nareszcie ! - wrzasnęłam ze śmiechem . - Myślałam , że już się nie doczekam .
- Czekałaś na mnie ? - spytał przygryzając wargę .
- Oczywiście . - zaśmiałam się .
Harry położył się obok mnie i zaczęliśmy się całować . Pieścił moje piersi co strasznie mnie podniecało . Po chwili naszego gmatwania się po łóżku Harry wszedł we mnie . Poruszał się wolniej , a potem coraz szybciej .
- Harry ! Harder - wykrzyczałam .
- Cicho . - zaśmiał się zatykając mi buzię ręką .
Zaśmiałam się , a Harry kontynuował to co zaczęliśmy zgodnie z moją prośbą . Byłam strasznie podniecona , a on gdy poruszał się coraz szybciej rozwiewał swoje loki na wszystkie strony . Uwielbiałam ten widok . Śmieszył mnie , a zarazem podniecał . Gdy już skończyliśmy Harry pocałował mnie i przytulił .
- Kocham Cię i chcę żebyś to Ty była matką mojej Darcy . - zaśmiał się .
- Dobrze kochanie , ale nie teraz . - pocałowałam go i uśmiechnęłam się .
- Szkoda .. Zaczekam . - odgarnął mi włosy z buzi i pocałował w policzek . - Chodźmy spać .
- Jasne . - zaśmiałam się .
Harry odwrócił się do mnie 'dupą' , a ja założyłam na niego jedną nogę i przytuliłam się do niego . Usłyszałam , że drzwi do pokoju się otworzyły . Na łóżko wskoczył Lucky który położył się na mnie i Harrym . Zaśmiałam się i zrzuciłam go , a on położył się koło mnie i polizał po plecach . Zaczęłam się śmiać na cały pokój , aż wreszcie obrócił się Harry .
- Co Ty robisz ? - spytał z kwaśną miną .
- Lucky mnie liże po plecach . - zaśmiałam się .
- Jezu . - powiedział po czym wstał z łóżka i wygonił Lucky'ego z pokoju . Wrócił do łóżka , pocałował mnie i poszedł spać . Nastawiłam budzik na 7 żebym zdążyła przygotować się do studia i poszłam spać .
Obudził mnie budzik . Byłam totalnie niewyspana . Nie chciało mi się wstawać . Miałam ochotę zostać tu z Harrym , ale niestety musiałam wstać i iść na ten cholerny casting . Wyłączyłam budzik i wstałam z łóżka . Przetarłam oczy i poszłam do łazienki . Załatwiłam swoją potrzebę , przemyłam twarz i poszłam do pokoju . Stanęłam przed szafą i zaczęłam szukać czegoś w co mogę się ubrać . Założyłam to [KLIK] , [KLIK] , [KLIK] , [KLIK] oraz [KLIK] . Zabrałam telefon , po perfumowałam się perfumami i zeszłam na dół . Wszyscy jeszcze spali , a ja żeby nikogo nie budzić śniadanie postanowiłam zjeść w Starbucks . Spojrzałam na zegarek i dochodziła już 8:00 . Poszłam jeszcze szybko na górę , pocałowałam Harry'ego i zeszłam na dół . Zabrałam kluczyki od auta , klucze od domu i wyszłam . Pogoda była świetna . Świeciło słońce , wiał lekki i ciepły wiatr . Wsiadłam do auta i pojechałam do pobliskiego Starbucks . Gdy weszłam do środka wszyscy miło mnie powitali . Zamówiłam croissant z szynką i serem oraz caffe latte na wynos . Zapłaciłam za swoje zamówienie i wyszłam . Przed kawiarnią zaczepiła mnie pewna kobieta z córką .
- Przepraszam . Mogłaby pani dać autograf mojej córce ?
- Oczywiście . - uśmiechnęłam się i wzięłam od kobiety moje zdjęcie oraz marker .
Zrobiłam sobie z nią zdjęcie i wsiadłam do auta . Pojechałam prosto do Teatru Acrola .
~~~~~~~~~~~~~~
Myślę , że ten jest w miarę długi :P
Dzięki za ponad 14.000 wejść ! :D
za każdym razem jak tu wejdę to mam ochotę się rozpłakać , że tylu was jest ;)
dzięki <3
Mrs. Styles
sobota, 31 marca 2012
piątek, 30 marca 2012
Rozdział 45.
Moja podróż przez częściowo zakorkowany Londyn trwała półgodziny . Zaparkowałam auto przed budynkiem i weszłam na górę .Skierowałam się do biura Artura . Widziałam , że tam siedzi więc zapukałam i od razu weszłam .
- Jestem już . - zaśmiałam się .- Nawet się nie spóźniłam .
- Widzę , widzę . - zaśmiał się . - Zaraz pójdziemy do sali konferencyjnej i tam pogadamy na temat programu .
- Trochę późno to spotkanie . - powiedziałam . - Jutro już jest casting .
- Niestety nie mogliśmy dostosować terminu . - powiedział . - Chodźmy już na salę . - dodał szybko i kładąc rękę na moich plecach 'wypchnął ' mnie z jego biura . Zeszliśmy na dół i weszliśmy do sali . Siedziało tam kilka osób . Uśmiechnęłam się i usiadłam na wolnym miejscu między jakimś facetem , a kobietą . Artur zaczął swoje przemówienie . Przynudzał strasznie . Czekałam aż skończy .
- W naszym jury będzie Claudia Tompshon , Erica Sobol , Matt Tayao oraz Dejan Tubic . - powiedział Artur po czym zaczął bić brawa . Wszyscy podnieśliśmy się z krzeseł i ukłoniliśmy się .
Cieszyłam się , że jednak nie byli tacy starzy . Właśnie wtedy ogarnęłam się , że siedzę koło Eric'y i Matt'a . Uśmiechnęłam się do nich i popatrzyłam w stronę Artura .
- Oczywiście znacie nazwę naszego programu . Claudia może przypomnisz ?
W tym momencie mój głos odmówił posłuszeństwa . Tak na prawdę nie wiedziałam jak on się w ogóle nazywa .
- UK Could Dance . - powiedział cicho Matt .
Popatrzyłam na niego , a on mrugnął mi okiem .
- Aa tak . - powiedziałam zmieszana . - UK Could Dance . - uśmiechnęłam się niepewnie .
- Dobrze . Teraz dostaniecie do podpisania umowy . - powiedział , a przede mną znalazła się umowa . Była dość gruba więc wolałam choć trochę przeczytać nim podpiszę . Musiałam wybrać dla siebie jakiegoś managera bo mimo wszystko po udziale w takim show być może zainteresuje się mną ktoś jeszcze . Zaśmiałam się w duchu bo przeceniłam swoje możliwości . Gdyby nie ciąża Danielle pewnie nie wystąpiłabym w tym programie . Spojrzałam na zegarek . Dochodziła 18:30 . Siedziałam tu już półtorej godziny . Masakra .. Podpisałam umowę i podałam ją Arturowi . Uśmiechnął się i wrócił na swoje miejsce .
- Jutro jest pierwszy casting . Następny będzie piątego września w Bradford . - powiedział .
- A gdzie odbędzie się ten casting ? - spytałam bawiąc się długopisem .
- W Teatrze Acrola . - powiedział z uśmiechem . - O godzinie 9:00 musicie być na miejscu . - dodał .
- To już wszystko ? - spytał Matt .
- Tak . Do zobaczenia jutro . - uśmiechnął się i usiadł na krześle składając umowy do kupy .
Wyszłam z sali i stanęłam na korytarzu pisząc sms'a do Harry'ego . Usłyszałam kroki i podniosłam głowę do góry . Zobaczyłam naprzeciwko mnie Matt'a .
- Cześć . Nie znamy się tak oficjalnie . Jestem Matt . - powiedział z uśmiechem .
- Oficjalnie nie , ale widziałam Cię kilka razy w telewizji . Claudia . - powiedziałam uśmiechając się nieśmiało podając mu rękę .
- Widziałem Cię na okładce magazynu . Jesteś dziewczyną Styles'a . - zaśmiał się .
- Um , tak .
- Masz teraz chwilę ? Poszlibyśmy na kawę . - powiedział , a jego oczy błyszczały .
- Teraz akurat nie . Umówiłam się z Harrym i nie mam czasu , ale dzięki za zaproszenie . - powiedziałam uśmiechając się , a naszą rozmowę przerwał telefon Harry'ego .
- Cześć kochanie . - powiedziałam patrząc na Matt'a . Jego twarz przybrała wyraz złości . Zaintrygowało mnie to gdyż nigdy wcześniej się nie spotkaliśmy , a on chyba myślał , że mimo wszystko może mnie mieć .
- Przyjeżdżaj do domu . Wszyscy już są tylko nie Ty . - zaśmiał się .
- Już jadę . Czekaj na mnie . - powiedziałam i rozłączyłam się . Schowałam do torebki telefon i popatrzyłam na Matt'a .
- Odprowadzę Cię do auta . - zaproponował .
- Jasne .
Szliśmy rozmawiając o mało istotnych rzeczach . Uśmiechał się do mnie zalotnie , ale ja nie odwzajemniałam uśmiechu . Wręcz udawałam , że go nie widzę .
- To jest moje auto . - powiedziałam wskazując na nie ręką . - Pojadę już , no i do zobaczenia jutro . - powiedziałam z uśmiechem .
- Do zobaczenia . - powiedział i stał jeszcze przez chwilę . Wsiadłam szybko do auta i pojechałam do domu . Byłam dziwnie zmęczona choć nic takiego nie robiłam . Podjechałam pod dom i zobaczyłam przed nim Niall'a i Margaret . Uśmiechnęłam się od ucha do ucha i wysiadłam z auta .
Niall zauważył mnie i wyraźnie się speszył .
- Cześć przystojniaku . - powiedziałam ze śmiechem w głosie i pocałowałam go w policzek . - Witaj Margaret . - dodałam szybko .
- Cześć . Bo wiesz .. Ja .. Przyszłam spytać czy się zastanowiłaś co do wywiadu i sesji . - powiedziała nieśmiało .
- Um , jeszcze nie , ale obiecuję , że dam znać . Przepraszam was , ale muszę iść . Do widzenia . - powiedziałam z uśmiechem i weszłam do domu .
Od razu skierowałam się do salonu bo zazwyczaj tam siedzą wszyscy . Tym razem było inaczej . Nie było nikogo w salonie . Zdziwiło mnie to ogromnie , że nikogo nie ma więc poszłam na górę . Zajrzałam do pokoju Alyssy , ale nie było nikogo . Jedynie co tam zastałam to rozrzucone po podłodze ubrania jej i Zayn'a oraz jego walizki . Poszłam więc do swojego pokoju . Weszłam , a na łóżku leżał Harry i czytał mój notes . Co jak co , ale tego nie mógł dotykać .
- Ekhm ! - chrząknęłam .
- O już jesteś ! - powiedział odkładając mój notes .
- Dlaczego go wziąłeś ? - spytałam nieco ostrzej .
- Myślałem , że mogę przeczytać co tam masz zapisane . - powiedział .
- Ja Twoich rzeczy nie dotykam . Nawet głupiego telefonu ! - wrzasnęłam .
- Ale o co Ci teraz chodzi ?! -wrzasnął i wstał z łóżka .
- Chociażby o to , że Ty czytasz wszystko to co jest moje , a ja nawet nie mam sotępu do Twojego telefonu !
- Teraz masz zamiar pokłócić się o jakiś głupi notes !?
- Tak ! Ciągle mnie kontrolujesz , a ja nie mogę nic ! Jestem ciekawa co by było gdybym chociaż dotknęła Twojego telefonu !
- Ja nie dotykałem Twojego telefonu !
- Ale czytałeś notes , w którym jest więcej niż w telefonie ... - powiedziałam ze złością .
Byłam cholernie na niego zła . Nie spodziewałam się takiego wieczoru .. Idealne pożegnanie . Wyszłam z pokoju trzaskając drzwiami . Zamknęłam się w łazience i zaczęłam płakać . Ostatnio dzieje się ze mną coś dziwnego . Nie umiem powiedzieć co . Te wahania nastroju są męczące . Przed miesiączką zawsze tak jest . Pocieszała mnie myśl , że już zaraz to się skończy . Powinnam dostać dziś więc miałam nadzieję , że może jednak dostanę . Otarłam swoje policzki z łez i nałożyłam na siebie ubrania wiszące w łazience . Założyłam leginsy , białą bokserkę i bejsbolówkę po czym zeszłam do pokoju Alyssy nie chcąc widzieć Harry'ego . Zabrałam z jej szafy [KLIK] i wyszłam na dwór zabierając ze sobą Lucky'ego . Przed domem nadal stał Niall i Margaret . Widząc mnie obojgu zrzedła mina , a ja cała rozmazana poszłam przed siebie ...
~~~
Sorka , że taki krótki , ale nie mam dziś czasu ;<
Dzięki za 13941 wejść ! <3
Mrs.Styles
- Jestem już . - zaśmiałam się .- Nawet się nie spóźniłam .
- Widzę , widzę . - zaśmiał się . - Zaraz pójdziemy do sali konferencyjnej i tam pogadamy na temat programu .
- Trochę późno to spotkanie . - powiedziałam . - Jutro już jest casting .
- Niestety nie mogliśmy dostosować terminu . - powiedział . - Chodźmy już na salę . - dodał szybko i kładąc rękę na moich plecach 'wypchnął ' mnie z jego biura . Zeszliśmy na dół i weszliśmy do sali . Siedziało tam kilka osób . Uśmiechnęłam się i usiadłam na wolnym miejscu między jakimś facetem , a kobietą . Artur zaczął swoje przemówienie . Przynudzał strasznie . Czekałam aż skończy .
- W naszym jury będzie Claudia Tompshon , Erica Sobol , Matt Tayao oraz Dejan Tubic . - powiedział Artur po czym zaczął bić brawa . Wszyscy podnieśliśmy się z krzeseł i ukłoniliśmy się .
Cieszyłam się , że jednak nie byli tacy starzy . Właśnie wtedy ogarnęłam się , że siedzę koło Eric'y i Matt'a . Uśmiechnęłam się do nich i popatrzyłam w stronę Artura .
- Oczywiście znacie nazwę naszego programu . Claudia może przypomnisz ?
W tym momencie mój głos odmówił posłuszeństwa . Tak na prawdę nie wiedziałam jak on się w ogóle nazywa .
- UK Could Dance . - powiedział cicho Matt .
Popatrzyłam na niego , a on mrugnął mi okiem .
- Aa tak . - powiedziałam zmieszana . - UK Could Dance . - uśmiechnęłam się niepewnie .
- Dobrze . Teraz dostaniecie do podpisania umowy . - powiedział , a przede mną znalazła się umowa . Była dość gruba więc wolałam choć trochę przeczytać nim podpiszę . Musiałam wybrać dla siebie jakiegoś managera bo mimo wszystko po udziale w takim show być może zainteresuje się mną ktoś jeszcze . Zaśmiałam się w duchu bo przeceniłam swoje możliwości . Gdyby nie ciąża Danielle pewnie nie wystąpiłabym w tym programie . Spojrzałam na zegarek . Dochodziła 18:30 . Siedziałam tu już półtorej godziny . Masakra .. Podpisałam umowę i podałam ją Arturowi . Uśmiechnął się i wrócił na swoje miejsce .
- Jutro jest pierwszy casting . Następny będzie piątego września w Bradford . - powiedział .
- A gdzie odbędzie się ten casting ? - spytałam bawiąc się długopisem .
- W Teatrze Acrola . - powiedział z uśmiechem . - O godzinie 9:00 musicie być na miejscu . - dodał .
- To już wszystko ? - spytał Matt .
- Tak . Do zobaczenia jutro . - uśmiechnął się i usiadł na krześle składając umowy do kupy .
Wyszłam z sali i stanęłam na korytarzu pisząc sms'a do Harry'ego . Usłyszałam kroki i podniosłam głowę do góry . Zobaczyłam naprzeciwko mnie Matt'a .
- Cześć . Nie znamy się tak oficjalnie . Jestem Matt . - powiedział z uśmiechem .
- Oficjalnie nie , ale widziałam Cię kilka razy w telewizji . Claudia . - powiedziałam uśmiechając się nieśmiało podając mu rękę .
- Widziałem Cię na okładce magazynu . Jesteś dziewczyną Styles'a . - zaśmiał się .
- Um , tak .
- Masz teraz chwilę ? Poszlibyśmy na kawę . - powiedział , a jego oczy błyszczały .
- Teraz akurat nie . Umówiłam się z Harrym i nie mam czasu , ale dzięki za zaproszenie . - powiedziałam uśmiechając się , a naszą rozmowę przerwał telefon Harry'ego .
- Cześć kochanie . - powiedziałam patrząc na Matt'a . Jego twarz przybrała wyraz złości . Zaintrygowało mnie to gdyż nigdy wcześniej się nie spotkaliśmy , a on chyba myślał , że mimo wszystko może mnie mieć .
- Przyjeżdżaj do domu . Wszyscy już są tylko nie Ty . - zaśmiał się .
- Już jadę . Czekaj na mnie . - powiedziałam i rozłączyłam się . Schowałam do torebki telefon i popatrzyłam na Matt'a .
- Odprowadzę Cię do auta . - zaproponował .
- Jasne .
Szliśmy rozmawiając o mało istotnych rzeczach . Uśmiechał się do mnie zalotnie , ale ja nie odwzajemniałam uśmiechu . Wręcz udawałam , że go nie widzę .
- To jest moje auto . - powiedziałam wskazując na nie ręką . - Pojadę już , no i do zobaczenia jutro . - powiedziałam z uśmiechem .
- Do zobaczenia . - powiedział i stał jeszcze przez chwilę . Wsiadłam szybko do auta i pojechałam do domu . Byłam dziwnie zmęczona choć nic takiego nie robiłam . Podjechałam pod dom i zobaczyłam przed nim Niall'a i Margaret . Uśmiechnęłam się od ucha do ucha i wysiadłam z auta .
Niall zauważył mnie i wyraźnie się speszył .
- Cześć przystojniaku . - powiedziałam ze śmiechem w głosie i pocałowałam go w policzek . - Witaj Margaret . - dodałam szybko .
- Cześć . Bo wiesz .. Ja .. Przyszłam spytać czy się zastanowiłaś co do wywiadu i sesji . - powiedziała nieśmiało .
- Um , jeszcze nie , ale obiecuję , że dam znać . Przepraszam was , ale muszę iść . Do widzenia . - powiedziałam z uśmiechem i weszłam do domu .
Od razu skierowałam się do salonu bo zazwyczaj tam siedzą wszyscy . Tym razem było inaczej . Nie było nikogo w salonie . Zdziwiło mnie to ogromnie , że nikogo nie ma więc poszłam na górę . Zajrzałam do pokoju Alyssy , ale nie było nikogo . Jedynie co tam zastałam to rozrzucone po podłodze ubrania jej i Zayn'a oraz jego walizki . Poszłam więc do swojego pokoju . Weszłam , a na łóżku leżał Harry i czytał mój notes . Co jak co , ale tego nie mógł dotykać .
- Ekhm ! - chrząknęłam .
- O już jesteś ! - powiedział odkładając mój notes .
- Dlaczego go wziąłeś ? - spytałam nieco ostrzej .
- Myślałem , że mogę przeczytać co tam masz zapisane . - powiedział .
- Ja Twoich rzeczy nie dotykam . Nawet głupiego telefonu ! - wrzasnęłam .
- Ale o co Ci teraz chodzi ?! -wrzasnął i wstał z łóżka .
- Chociażby o to , że Ty czytasz wszystko to co jest moje , a ja nawet nie mam sotępu do Twojego telefonu !
- Teraz masz zamiar pokłócić się o jakiś głupi notes !?
- Tak ! Ciągle mnie kontrolujesz , a ja nie mogę nic ! Jestem ciekawa co by było gdybym chociaż dotknęła Twojego telefonu !
- Ja nie dotykałem Twojego telefonu !
- Ale czytałeś notes , w którym jest więcej niż w telefonie ... - powiedziałam ze złością .
Byłam cholernie na niego zła . Nie spodziewałam się takiego wieczoru .. Idealne pożegnanie . Wyszłam z pokoju trzaskając drzwiami . Zamknęłam się w łazience i zaczęłam płakać . Ostatnio dzieje się ze mną coś dziwnego . Nie umiem powiedzieć co . Te wahania nastroju są męczące . Przed miesiączką zawsze tak jest . Pocieszała mnie myśl , że już zaraz to się skończy . Powinnam dostać dziś więc miałam nadzieję , że może jednak dostanę . Otarłam swoje policzki z łez i nałożyłam na siebie ubrania wiszące w łazience . Założyłam leginsy , białą bokserkę i bejsbolówkę po czym zeszłam do pokoju Alyssy nie chcąc widzieć Harry'ego . Zabrałam z jej szafy [KLIK] i wyszłam na dwór zabierając ze sobą Lucky'ego . Przed domem nadal stał Niall i Margaret . Widząc mnie obojgu zrzedła mina , a ja cała rozmazana poszłam przed siebie ...
~~~
Sorka , że taki krótki , ale nie mam dziś czasu ;<
Dzięki za 13941 wejść ! <3
Mrs.Styles
czwartek, 29 marca 2012
Rozdział 44.
Ubierałam się szybko na trening . Nie wiedziałam co założyć więc założyłam czarne legginsy , turkusową bokserkę , czarną bluzę i czarne Vansy . Spojrzałam na zegarek i była już 17:20 . Zaczęłam szybko zbierać swoje rzeczy zbiegłam na dół .
- Alyssa ruszaj się bo nie zdążymy ! - krzyknęłam .
- Idę już ! - usłyszałam krzyki z góry .
Założyłam okulary i zaczęłam szukać kluczy od auta . Alyssa zeszła na dół i wybiegłyśmy szybko z domu .
- Nigdy nie będziemy tam na czas . - powiedziałam niechętnie .
- Spokojnie . - zaśmiała się Alyssa .
Dojechałyśmy tam na 17:55 . Wbiegłyśmy szybko po schodach i znalazłyśmy się na sali . Pozostałe dziewczyny uśmiechnęły się do nas , a my zostawiłyśmy swoje rzeczy i dołączyłyśmy do nich . Nigdzie nie widziałam Danielle . Zdziwiło mnie to bo jak do tej pory nie opuściła ani jednego treningu , a o opuszczeniu go nawet nie było mowy . Na salę weszła nasza trenerka i kazała nam przećwiczyć dwa układy , które już znamy . Włączyła muzykę , a my zaczęłyśmy tańczyć . W pewnym momencie trenerka nam przerwała .
- Dziewczyny słuchajcie ! - wrzasnęła .
Wszystkie stanęłyśmy w bezruchu , a część dziewczyn usiadła na podłodze .
- Pierwsza sprawa jest taka , że dziś trening kończymy wcześniej . - zaśmiała się . - Druga jest taka , że musimy zrobić specjalny prezent dla Danielle z okazji jej ślubu . - powiedziała uśmiechając się .
- Dobry pomysł . - powiedziałam z uśmiechem .
- Claudia będziesz mi potrzebna . Alyssa Ty też . - zaśmiała się . - Dobra ! Teraz ostatni raz tańczymy i jesteście wolne . - dodała szybko .
Po zatańczeniu dziewczyny poszły do domu , a my zostałyśmy .
- Dziewczyny macie świetny kontakt z Danielle . - powiedziała . - Musimy wymyślić dla niej specjalny układn taneczny , który zatańczycie dla niej i Liam'a .
- No okej . Ale jak to ma wyglądać ? - spytałam opierając się o ścianę .
- W pewnym momencie ich wesela zgaśnie światło , a na scenę wejdą chłopcy tzn., One Direction , ale bez Liam'a . Ustalimy jaką zaśpiewają piosenkę , a wy zatańczycie specjalnie dla nich . - zaśmiała się .
Trochę dziwny był ten prezent , ale nie odzywałam się nic na ten temat .
- Okej . Ale do czego my jesteśmy potrzebne ? - spytałam z ciekawością .
- Obie będziecie 'przewodniczącymi ' w tym tańcu .
- Aha . - powiedziałam sucho .
Mogłaby wymyślić coś innego , a nie taki prezent . Wolałam z nią nie zadzierać bo nie miałabym życia dopóki byłabym w zespole .
- A może chłopcy zatańczą z nami ? - spytałam .
- Dobry pomysł ! - wrzasnęła . - Ale kto wtedy zaśpiewa ? - spytała nieco ciszej .
- Możemy zaśpiewać wszyscy tańcząc , a do tego zrobić małe przedstawienie . - uśmiechnęłam się .
- Ty to jednak masz łeb ! - wrzasnęła klepiąc mnie po plecach .
Nigdy z jej ust nie usłyszałam czegoś takiego . Zaśmiałam się , a Alyssa powstrzymywała śmiech .
O 19 wyszłyśmy przed budynek gdzie znajdowała się sala na treningi . Wsiadłyśmy do auta i pojechałyśmy do domu . Byłam strasznie zmęczona więc myślałam jedynie o ciepłej kąpieli i łóżku . Weszłyśmy do domu i właśnie sobie przypomniałam , że nie ma Lucky'ego ! Wzięłam do ręki telefon i szybko wybrałam numer do Harry'ego .
- Harry skarbie jest u was Lucky ? - spytałam lekko przestraszona .
- Jest . Śpi z Niall'em na kanapie .- zaśmiał się . - Jutro się zobaczymy , dobrze ? - spytał .
- Jasne . Teraz i tak idę spać . Przyjedź jutro . Kocham Cię . - zaśmiałam się .
- Ja Ciebie też . Dobranoc słoneczko . - powiedział , a ja się rozłączyłam .
Poszłam na górę , wzięłam prysznic i poszłam spać . Czułam się dziwnie zasypiając sama w łóżku . Brakowało mi obecności Harry'ego .. Jego zapachu i przytulenia . Długo nie mogłam zasnąć , ale w końcu zasnęłam .
Poczułam , że coś łaskocze mnie w stopę . Schowałam nogę pod kołdrą i spałam dalej , ale sytuacja powtórzyła się . Otworzyłam oczy i zobaczyłam siedzącego na łóżku Harry'ego .
- Harry ... Daj mi spać . - powiedziałam zaspana .
- Nie ma spania . Jutro wyjeżdżamy w trasę po USA . . - powiedział cicho .
- Jak to jutro ?! - wrzasnęłam siadając szybko na łóżku .
- Niestety już jutro . - powiedział cicho i mnie przytulił . Wiedziałam , że teraz będzie najtrudniejszy okres w naszym związku . Nie wiedziałam czy on w ogóle przetrwa . Zrobiło mi się cholernie smutno. Nie chciałam żeby wyjeżdżał . To przyzwyczajenie do codziennego spotykania się strasznie mi ciążyło . Łza spłynęła mi po policzku . Harry odsunął mnie od siebie i widząc moje łzy zaśmiał się .
- Kochanie nie płacz . Do 15 września musimy dać sobie radę z rozłąką . - uśmiechnął się i wytarł mi łzy .
- Nie wiem czy dam radę . - powiedziałam cicho pociągając nosem .
- Pamiętaj , że Cię kocham . - zaśmiał się i pocałował .
Całował najlepiej ze wszystkich chłopaków jakich miałam . Leżeliśmy oboje na łóżku i całowaliśmy się . Mogłabym tak leżeć z nim latami i nigdy by mi się nie znudziło .
- Kocham Cię loczku . - zaśmiałam się .
- Ja Ciebie też maleńka . - mówiąc to roześmiał się .
Przytuliłam się do niego , a do pokoju wszedł Zayn .
- Widzę , że u was też nieciekawie . - zaśmiał się . - Alyssa płacze tak , że nie mogę jej uspokoić . - powiedział zamyślony .
- Zacznij działać . - zaśmiał się Harry .
- Zboczeniec ! - wrzasnęłam ze śmiechem i uderzyłam go w ramię .
- Ale co ?! - zaśmiał się .
- Chyba tak zrobię . - powiedział Zayn roześmiany od ucha do ucha .
- No to na co czekasz?- spytał Harry unosząc jedną brew .
Zayn popatrzył na niego z uśmiechem na twarzy i wyszedł z pokoju .
- Gdzie reszta ? - spytałam .
- Niall musiał coś załatwić , Louis pojechał do Eleanor , Liam jest z Danielle , a Zayn jest tutaj . - powiedział bawiąc się moimi włosami .
- O której jutro wyjeżdżacie ? - spytałam .
- O 15 . Dziś śpię u Ciebie , tylko zabiorę z domu swoje walizki . - zaśmiał się .
- Dobrze . - powiedziałam czule i pocałowałam go w policzek .
Leżeliśmy jeszcze dobre pół godziny po czym zadzwonił mój telefon . Sięgnęłam po niego i zobaczyłam , że dzwoni Artur . Wzięłam głęboki oddech i odebrałam .
- Cześć Artur . - powiedziałam z wymuszonym entuzjazmem .
- Mmm.. cóż za entuzjazm . - zaśmiał się . - Dziś jest spotkanie w sprawie programu . Musisz na nim być .
- Okej . O której ono jest ?
- O 17 . Masz jeszcze 4 godziny . Ubierz się elegancko . - powiedział nieco chłodniej .
- Dobrze . Gdzie mam być ? - spytałam .
- U mnie w biurze . Nie spóźnij się . - powiedział srogo i się rozłączył .
Skrzywiłam się odkładając telefon na szafkę nocną .
- Muszę się zbierać powoli . - powiedziałam niechętnie .
- Gdzie ? - spytał przerażony Harry .
- Muszę być na spotkaniu w sprawie tego programu . - powiedziałam wstając z łóżka .
Podeszłam do szafy i szukałam czegoś odpowiedniego do ubrania . Nie za bardzo miałam rzeczy idealne na takie okazje . Siedziałam przy tej szafie razem z Harrym i oboje szukaliśmy dla mnie ubrań . To co mi pokazywał przyprawiało mnie o śmiech . Oboje jednak znaleźliśmy coś z połączeniem stylu Louisa . Założyłam [KLIK] . Jedyne co nadawało się na taką 'okazję' . Ubierałam się przy Harrym w końcu widział mnie nawet bez ubrań więc nie wstydziłam się go . Gdy byłam już gotowa na to całe z pewnością nudne spotkanie , stanęłam przed Harrym żeby ocenił mój wygląd .
- Idealnie jak zawsze . Jeszcze z włosami coś zrób i makijaż . - zaśmiał się .
- Harry .. - powiedziałam załamując ręce .
- Przecież żartuję . Ale z włosami coś zrób . - zachichotał .
Poszłam do łazienki i zaczęłam robić coś z moimi włosami . Zrobiłam sobie loki bo nie chciało mi się wmyślać nic innego . Wyglądało to mniej więcej tak [KLIK] . Zadowolona wyszłam z łazienki i poszłam do pokoju w poszukiwaniu mojej kopertówki . Schowałam do niej telefon i portfel . Zeszłam na dół i weszłam do salonu gdzie siedział Zayn i Harry .
- Gdzie Alyssa ? - spytałam .
- Wohoho ! Wyglądasz bosko . - powiedział Zayn .
- Ej .! - wrzasnął z oburzeniem Harry .
Oboje z Zayn'em roześmialiśmy się , a Harry popatrzył na nas ze złowrogim spojrzeniem . Usiadłam na jego kolanach i pocałowałam go .
- Dowiem się gdzie ona jest ? - spytałam ponownie .
- W łazience . Idziemy na miasto zaraz . - powiedział Zayn .
- Ja idę z nimi . -zaśmiał się Harry .
- A ja idę na spotkanie . - powiedziałam z niechęcią .
- Powodzenia . - zaśmiał się Zayn .
- Która godzina ? - spytałam lekko przerażona .
- 15:55 . - powiedział z uśmiechem Zayn .
- Dobra to ja już idę . Do zobaczenia potem . - uśmiechnęłam się , pocałowałam Harry'ego i Zayn'a po czym wzięłam kluczyki od auta i wyszłam z domu . Stresowałam się tym całym spotkaniem , ale poznam w końcu resztę jury . Odpaliłam silnik i pojechałam w stronę biura Artura ...
~~~~~
Także tego .. hahah xd
nie wiem czy wam się spodoba czy nie :p
w każdym razie dzięki za odwiedzanie bloga <3
Mrs.Styles
Harry ! <3
- Alyssa ruszaj się bo nie zdążymy ! - krzyknęłam .
- Idę już ! - usłyszałam krzyki z góry .
Założyłam okulary i zaczęłam szukać kluczy od auta . Alyssa zeszła na dół i wybiegłyśmy szybko z domu .
- Nigdy nie będziemy tam na czas . - powiedziałam niechętnie .
- Spokojnie . - zaśmiała się Alyssa .
Dojechałyśmy tam na 17:55 . Wbiegłyśmy szybko po schodach i znalazłyśmy się na sali . Pozostałe dziewczyny uśmiechnęły się do nas , a my zostawiłyśmy swoje rzeczy i dołączyłyśmy do nich . Nigdzie nie widziałam Danielle . Zdziwiło mnie to bo jak do tej pory nie opuściła ani jednego treningu , a o opuszczeniu go nawet nie było mowy . Na salę weszła nasza trenerka i kazała nam przećwiczyć dwa układy , które już znamy . Włączyła muzykę , a my zaczęłyśmy tańczyć . W pewnym momencie trenerka nam przerwała .
- Dziewczyny słuchajcie ! - wrzasnęła .
Wszystkie stanęłyśmy w bezruchu , a część dziewczyn usiadła na podłodze .
- Pierwsza sprawa jest taka , że dziś trening kończymy wcześniej . - zaśmiała się . - Druga jest taka , że musimy zrobić specjalny prezent dla Danielle z okazji jej ślubu . - powiedziała uśmiechając się .
- Dobry pomysł . - powiedziałam z uśmiechem .
- Claudia będziesz mi potrzebna . Alyssa Ty też . - zaśmiała się . - Dobra ! Teraz ostatni raz tańczymy i jesteście wolne . - dodała szybko .
Po zatańczeniu dziewczyny poszły do domu , a my zostałyśmy .
- Dziewczyny macie świetny kontakt z Danielle . - powiedziała . - Musimy wymyślić dla niej specjalny układn taneczny , który zatańczycie dla niej i Liam'a .
- No okej . Ale jak to ma wyglądać ? - spytałam opierając się o ścianę .
- W pewnym momencie ich wesela zgaśnie światło , a na scenę wejdą chłopcy tzn., One Direction , ale bez Liam'a . Ustalimy jaką zaśpiewają piosenkę , a wy zatańczycie specjalnie dla nich . - zaśmiała się .
Trochę dziwny był ten prezent , ale nie odzywałam się nic na ten temat .
- Okej . Ale do czego my jesteśmy potrzebne ? - spytałam z ciekawością .
- Obie będziecie 'przewodniczącymi ' w tym tańcu .
- Aha . - powiedziałam sucho .
Mogłaby wymyślić coś innego , a nie taki prezent . Wolałam z nią nie zadzierać bo nie miałabym życia dopóki byłabym w zespole .
- A może chłopcy zatańczą z nami ? - spytałam .
- Dobry pomysł ! - wrzasnęła . - Ale kto wtedy zaśpiewa ? - spytała nieco ciszej .
- Możemy zaśpiewać wszyscy tańcząc , a do tego zrobić małe przedstawienie . - uśmiechnęłam się .
- Ty to jednak masz łeb ! - wrzasnęła klepiąc mnie po plecach .
Nigdy z jej ust nie usłyszałam czegoś takiego . Zaśmiałam się , a Alyssa powstrzymywała śmiech .
O 19 wyszłyśmy przed budynek gdzie znajdowała się sala na treningi . Wsiadłyśmy do auta i pojechałyśmy do domu . Byłam strasznie zmęczona więc myślałam jedynie o ciepłej kąpieli i łóżku . Weszłyśmy do domu i właśnie sobie przypomniałam , że nie ma Lucky'ego ! Wzięłam do ręki telefon i szybko wybrałam numer do Harry'ego .
- Harry skarbie jest u was Lucky ? - spytałam lekko przestraszona .
- Jest . Śpi z Niall'em na kanapie .- zaśmiał się . - Jutro się zobaczymy , dobrze ? - spytał .
- Jasne . Teraz i tak idę spać . Przyjedź jutro . Kocham Cię . - zaśmiałam się .
- Ja Ciebie też . Dobranoc słoneczko . - powiedział , a ja się rozłączyłam .
Poszłam na górę , wzięłam prysznic i poszłam spać . Czułam się dziwnie zasypiając sama w łóżku . Brakowało mi obecności Harry'ego .. Jego zapachu i przytulenia . Długo nie mogłam zasnąć , ale w końcu zasnęłam .
Poczułam , że coś łaskocze mnie w stopę . Schowałam nogę pod kołdrą i spałam dalej , ale sytuacja powtórzyła się . Otworzyłam oczy i zobaczyłam siedzącego na łóżku Harry'ego .
- Harry ... Daj mi spać . - powiedziałam zaspana .
- Nie ma spania . Jutro wyjeżdżamy w trasę po USA . . - powiedział cicho .
- Jak to jutro ?! - wrzasnęłam siadając szybko na łóżku .
- Niestety już jutro . - powiedział cicho i mnie przytulił . Wiedziałam , że teraz będzie najtrudniejszy okres w naszym związku . Nie wiedziałam czy on w ogóle przetrwa . Zrobiło mi się cholernie smutno. Nie chciałam żeby wyjeżdżał . To przyzwyczajenie do codziennego spotykania się strasznie mi ciążyło . Łza spłynęła mi po policzku . Harry odsunął mnie od siebie i widząc moje łzy zaśmiał się .
- Kochanie nie płacz . Do 15 września musimy dać sobie radę z rozłąką . - uśmiechnął się i wytarł mi łzy .
- Nie wiem czy dam radę . - powiedziałam cicho pociągając nosem .
- Pamiętaj , że Cię kocham . - zaśmiał się i pocałował .
Całował najlepiej ze wszystkich chłopaków jakich miałam . Leżeliśmy oboje na łóżku i całowaliśmy się . Mogłabym tak leżeć z nim latami i nigdy by mi się nie znudziło .
- Kocham Cię loczku . - zaśmiałam się .
- Ja Ciebie też maleńka . - mówiąc to roześmiał się .
Przytuliłam się do niego , a do pokoju wszedł Zayn .
- Widzę , że u was też nieciekawie . - zaśmiał się . - Alyssa płacze tak , że nie mogę jej uspokoić . - powiedział zamyślony .
- Zacznij działać . - zaśmiał się Harry .
- Zboczeniec ! - wrzasnęłam ze śmiechem i uderzyłam go w ramię .
- Ale co ?! - zaśmiał się .
- Chyba tak zrobię . - powiedział Zayn roześmiany od ucha do ucha .
- No to na co czekasz?- spytał Harry unosząc jedną brew .
Zayn popatrzył na niego z uśmiechem na twarzy i wyszedł z pokoju .
- Gdzie reszta ? - spytałam .
- Niall musiał coś załatwić , Louis pojechał do Eleanor , Liam jest z Danielle , a Zayn jest tutaj . - powiedział bawiąc się moimi włosami .
- O której jutro wyjeżdżacie ? - spytałam .
- O 15 . Dziś śpię u Ciebie , tylko zabiorę z domu swoje walizki . - zaśmiał się .
- Dobrze . - powiedziałam czule i pocałowałam go w policzek .
Leżeliśmy jeszcze dobre pół godziny po czym zadzwonił mój telefon . Sięgnęłam po niego i zobaczyłam , że dzwoni Artur . Wzięłam głęboki oddech i odebrałam .
- Cześć Artur . - powiedziałam z wymuszonym entuzjazmem .
- Mmm.. cóż za entuzjazm . - zaśmiał się . - Dziś jest spotkanie w sprawie programu . Musisz na nim być .
- Okej . O której ono jest ?
- O 17 . Masz jeszcze 4 godziny . Ubierz się elegancko . - powiedział nieco chłodniej .
- Dobrze . Gdzie mam być ? - spytałam .
- U mnie w biurze . Nie spóźnij się . - powiedział srogo i się rozłączył .
Skrzywiłam się odkładając telefon na szafkę nocną .
- Muszę się zbierać powoli . - powiedziałam niechętnie .
- Gdzie ? - spytał przerażony Harry .
- Muszę być na spotkaniu w sprawie tego programu . - powiedziałam wstając z łóżka .
Podeszłam do szafy i szukałam czegoś odpowiedniego do ubrania . Nie za bardzo miałam rzeczy idealne na takie okazje . Siedziałam przy tej szafie razem z Harrym i oboje szukaliśmy dla mnie ubrań . To co mi pokazywał przyprawiało mnie o śmiech . Oboje jednak znaleźliśmy coś z połączeniem stylu Louisa . Założyłam [KLIK] . Jedyne co nadawało się na taką 'okazję' . Ubierałam się przy Harrym w końcu widział mnie nawet bez ubrań więc nie wstydziłam się go . Gdy byłam już gotowa na to całe z pewnością nudne spotkanie , stanęłam przed Harrym żeby ocenił mój wygląd .
- Idealnie jak zawsze . Jeszcze z włosami coś zrób i makijaż . - zaśmiał się .
- Harry .. - powiedziałam załamując ręce .
- Przecież żartuję . Ale z włosami coś zrób . - zachichotał .
Poszłam do łazienki i zaczęłam robić coś z moimi włosami . Zrobiłam sobie loki bo nie chciało mi się wmyślać nic innego . Wyglądało to mniej więcej tak [KLIK] . Zadowolona wyszłam z łazienki i poszłam do pokoju w poszukiwaniu mojej kopertówki . Schowałam do niej telefon i portfel . Zeszłam na dół i weszłam do salonu gdzie siedział Zayn i Harry .
- Gdzie Alyssa ? - spytałam .
- Wohoho ! Wyglądasz bosko . - powiedział Zayn .
- Ej .! - wrzasnął z oburzeniem Harry .
Oboje z Zayn'em roześmialiśmy się , a Harry popatrzył na nas ze złowrogim spojrzeniem . Usiadłam na jego kolanach i pocałowałam go .
- Dowiem się gdzie ona jest ? - spytałam ponownie .
- W łazience . Idziemy na miasto zaraz . - powiedział Zayn .
- Ja idę z nimi . -zaśmiał się Harry .
- A ja idę na spotkanie . - powiedziałam z niechęcią .
- Powodzenia . - zaśmiał się Zayn .
- Która godzina ? - spytałam lekko przerażona .
- 15:55 . - powiedział z uśmiechem Zayn .
- Dobra to ja już idę . Do zobaczenia potem . - uśmiechnęłam się , pocałowałam Harry'ego i Zayn'a po czym wzięłam kluczyki od auta i wyszłam z domu . Stresowałam się tym całym spotkaniem , ale poznam w końcu resztę jury . Odpaliłam silnik i pojechałam w stronę biura Artura ...
~~~~~
Także tego .. hahah xd
nie wiem czy wam się spodoba czy nie :p
w każdym razie dzięki za odwiedzanie bloga <3
Mrs.Styles
Harry ! <3
Rozdział 43 .
Omówiliśmy już wszystko co było związane z naszym zadaniem w postaci bycia drużbami . Liam i Danielle poszli jeszcze coś załatwiać , a ja poszłam na górę się wykąpać . Gdy wyszłam spod prysznica zakręciłam się w ręcznik i poszłam do pokoju . Ubrałam się w [KLIK] i zaczęłam szukać swojego notesu . Zaczęłam grzebać w torebce i go znalazłam . Znalazłam stronę gdzie miałam zapisane dni kiedy dostaję okresu . Ucieszyłam się , że okresu dostanę już za dwa dni i czekałam na niego z wielką radością . Pierwszy raz w życiu . Zeszłam na dół i rzuciłam się na Harry'ego . Wskoczyłam mu na barana i biegaliśmy po całym domu . Zachowywaliśmy się jak dzieci , ale pasowało mi to . Biegaliśmy tak po całym domu , ale naszą 'zabawę' przerwał dźwięk mojego telefonu. Zeskoczyłam z Harry'ego pleców i pobiegłam do jadalni odebrać telefon . Dzwonił Artur .
- Tak ? - spytałam zziajana .
- Cześć . Słuchaj ze względu na nowe taneczne show , pierwsze nagranie z castingu odbędzie się w piątek .
- To za dwa dni . - powiedziałam . - Jak w takim razie pójdę na trening ? - spytałam lekko oburzona.
- Alyssa w domu pokaże Ci układ . Musisz dać radę . - zaśmiał się . - Ciesz się , że pierwszy casting jest w Londynie . - dodał szybko .
- Okej . W takim razie mamy trzy wyjścia na scenę w czasie tego koncertu ? - spytałam .
- Tak . Zadzwonię do Ciebie jutro , a dziś przyjdź na trening . - powiedział i rozłączył się .
Odłożyłam telefon na stół i poszłam do salonu . Harry siedział na kanapie i droczył się z Niall'em , a reszta dalej grała na x-box'ie .
- Alyssa miałaś mi pokazać układ . - powiedziałam stojąc w progu.
- Już Ci go pokazuję . - powiedziała i wstała z kanapy .
- Nie bardzo jest tu teraz miejsce . - zaśmiałam się .
- W takim razie chodźmy do parku ! - wrzasnęła z uśmiechem .
- Jak odtworzysz w parku muzykę ? - spytałam z lekką ironią w głosie .
- Przez iPoda , którego podłączę do bezprzewodowych głośników . - zaśmiała się i zaczęła zakładać buty .
- Ej ja idę z wami tańczyć w parku ! - wrzasnął Niall odpychając Harry'ego .
- Ja też ! - wtórował mu Harry.
- Idziemy wszyscy . - zaśmiał się Lou .
Po 10 minutach wszyscy wyszliśmy przed dom biorąc ze sobą Lucky'ego . Ja , Alyssa , Lucky i Niall wsiedliśmy do mojego auta , a reszta pojechała z Harrym . Mieliśmy się spotkać na parkignu przed Kensington Palace po czym mieliśmy iść do parku Kensington Gardens i tam ćwiczyć układ nad jeziorem . Był środek tygodnia więc nie powinno być tam aż tak dużo fanów One Direction . Nawet nie wiedzieliśmy czy w ogóle tam chodzą . Dojazd do Kensington Palace zajął nam dobre pół godziny . Na szczęście była dopiero 13:30 więc do treningu miałam jeszcze 4,5 godziny . Wysiedliśmy z auta i zaczekaliśmy na resztę . Dojechali po pięciu minutach i wszyscy niczym ninja wtapiając się w mały tłum , który szedł do ogrodów poszliśmy nad jezioro . Alyssa miała ze sobą wielką torbę , w której miała swój 'sprzęt' . Gdy już doszliśmy wszyscy stanęliśmy za Alyssą , która pokazywała nam układ . Niall wrzeszczał na cały park 'potato' , reszta się z niego śmiała , a ja patrzyłam na cały ten układ . Gdy skończyła stanęłam tuż za nią aby zatańczyć go w jej 'asyście' . Chłopcy też stanęli twierdząc , że oni wiedzą jak to zatańczyć . Śmiałam się tylko bo mogłam się spodziewać ich plątania nóg i nie nadążania nad nami .
- Gotowi ? - spytała Alyssa .
- Jasne . - zaśmiał się Zayn .
Alyssa włączyła piosenkę i zaczęliśmy tańczyć . Wokół nas zjawił się tłum ludzi i patrzyli na nas . Część z nich wyciągała telefony , aparaty i robiła nam zdjęcia albo kręciła filmiki . Nie zabrakło również fanek , które wrzeszczały i chciały od nas autografy . My nie przestawaliśmy tańczyć , a chłopakom w miarę to wychodziło . Gdy skończyliśmy podszedł do nas tłum rozwrzeszczanych dziewczyn i prosili nas o autografy . Zaintrygowała mnie pewna dziewczyna , która chyba wpadła Niallerowi w oko . Nie podeszła do nas nawet na chwilę . Stała z boku i patrzyła na Niall'a , a on na nią . Była ładna . Nie wysoka ani nie za niska . Miała brązowe włosy spięte w kucyk oraz grzywkę . Ubrana była w krótką sukienkę w kwiatki , brązowe buty na obcasie , czarne okulary przeciwsłoneczne , a na ramieniu miała przewieszoną brązową torebkę . Nagle ruszyła w moją stronę . Gdy była coraz bliżej uśmiechała się do mnie .
- Cześć ! - wrzasnęła wyciągając do mnie rękę .
- e..Cześć. - powiedziałam z uśmiechem .
- Mam na imię Margaret .
- Miło mi . C.. - nie dokończyłam bo mi przerwała .
- Tak wiem . Ty jesteś Claudia . Dziewczyna Harry'ego .
- Tak . - powiedziałam zmieszana .
- Podobno będziesz jurorką w nowym programie tanecznym . - powiedziała z uśmiechem .
- Owszem . - uśmiechnęłam się .
- Mam pytanie . Mogłabym zaprosić Cię na sesję zdjęciową ? - spytała . - Jestem fotografem i pracuję w gazecie GLAMOUR . Chcemy przeprowadzić wywiad z dziewczynami znanych chłopaków . W tym miesiącu chcemy żebyś to była Ty . Zrobimy Ci kilka zdjęć , zadamy parę pytań i po sprawie . Zgadzasz się ? - spytała uśmiechnięta .
- Muszę odpowiadać teraz ? - zaśmiałam się .
- Nie . Tutaj masz moją wizytówkę . - powiedziała wyciągając rękę , w której trzymała małą białą karteczkę .
- Okej . Zadzwonię do Ciebie . - powiedziałam z uśmiechem .
- Nie przeszkadzam już . Zadzwoń najpóźniej jutro wieczorem . Cześć . - powiedziała uśmiechnięta i odeszła .
Stałam jeszcze patrząc na nią jak odchodzi .
- Co od Ciebie chciała ? - usłyszałam głos Harry'ego .
- Chcą ze mną zrobić wywiad i kilka zdjęć . - powiedziałam patrząc na wizytówkę .
- Zgodziłaś się ? - spytał .
- Jeszcze nie . - zaśmiałam się . - A jak wasze wielbicielki ? - spytałam .
- Dobrze . Miło z ich strony , że pytają nas o zdrowie i w ogóle . - zaśmiał się . - Ale to jeszcze nic ! Patrz jaką mamy oboje wielbicielkę . - zaśmiał się i zniknął w tłumie .
Stałam szukając wzrokiem Harry'ego , ale go nie znalazłam . Miałam już ruszać w stronę Alyssy , która rozdawała swoje autografy i robiła zdjęcia z fankami , aż tu nagle z tłumu wyszedł Harry trzymając na rękach słodką małą dziewczynkę . Uśmiechnęłam się i pokiwałam przecząco głową .
- I oto nasza mała fanka . - zaśmiał się .
- Śliczna jesteś . - powiedziałam uśmiechając się do małej dziewczynki . - Jak masz na imię ? - spytałam czule .
- Emily . - wyszeptała dziewczynka , zakrywając buzię rękoma .
Zaśmiałam się widząc jak się wstydzi . Pogładziłam ją po policzku i uśmiechnęłam się .
- A ja jestem Claudia . - powiedziałam wyciągając rękę w jej stronę .
Dziewczynka po chwili wahania podała mi rękę i nagle znalazła się na moich rekach . Uśmiechnęłam się i zaczęłam z nią tańczyć . Dziewczynka śmiała się , a po chwili podeszła do mnie jej mama .
- Dziękuję , że mogła z wami spędzić choć chwilę . Ma dopiero 5 lat , ale odkąd zobaczyła wasze zdjęcie stwierdziła , że wyglądasz jak księżniczka i chciałaby was poznać . - zaśmiała się .
- Jest świetna ! - powiedziałam przytulając małą do siebie .
- Jestem Meg . - powiedziała wyciągając do mnie rękę .
- Claudia . - podałam jej rękę , a mała podeszła do Harry'ego .
- Jesteście na prawdę miłymi osobami . Mogłabym wam zrobić zdjęcie z Emily ? - spytała .
- Oczywiście . - powiedziałam. - Harry chodź do zdjęcia . - dodałam szybko ze śmiechem .
Mama małej zrobiła nam kilka zdjęć po czym wzięła małą na ręce .
- Dziękujemy za spędzenie z nami chwili . To było cudowne przeżycie . - uśmiechnęła się .
- Bez przesady . To dla nas drobiazg .
- Mimo wszystko dziękujemy . - powiedziała i odeszła .
- Fajna była co ? - powiedział Harry machając małej na do widzenia .
- Owszem . - zaśmiałam się . - Wracajmy do naszej grupki i ćwiczmy ten układ .
- Ja nie muszę . - powiedział .
- No Ty nie . - zaśmiałam się i ruszyłam w stronę Alyssy .
Spojrzałam kontem oka i zobaczyłam , że Harry pobiegł w stronę Meg i Emilly . Wzruszyłam ramionami i podeszłam do Alyssy , która gadała z fanką .
- Sorry . - powiedziałam do dziewczyny stojącej obok Alyssy .
- Ćwiczymy ten układ ? Już prawie 16 . - powiedziałam .
- Jasne . Pożegnam się tylko . - zaśmiała się i powróciła do rozmowy z dziewczyną .
Usiadłam na trawie obok Niall'a .
- Kim była ta dziewczyna w sukience w kwiatki ? - spytał .
- Margaret . Jest fotografem w GLAMOUR . - zaśmiałam się . - A co ? - spytałam unosząc lekko jedną brew .
- Nic . Tak tylko pytam . - powiedział zmieniając wzrok .
- Jasne . - zaśmiałam się . - Tutaj masz jej numer . - powiedziałam podając mu wizytówkę .
Niall szybko spisał numer , pocałował mnie w policzek i wstał odbiegając kawałek dalej . Widziałam , że dzwoni przez telefon więc podejrzewałam , że właśnie do niej .
Podeszło do mnie kilka fanek , z którymi zrobiłam sobie zdjęcia i dałam im autografy . Z lekka wszystko się uspokoiło więc jeszcze raz przećwiczyliśmy układ , ale Harry'ego nadal nie było .
Po skończeniu tańczenia padłam na trawę zmęczona . Leżeliśmy wszyscy na trawie , a słońce przypiekało w twarz .
- Trzeba się zbierać . - powiedziała Alyssa .
- Noo . - powiedziałam z niechęcią .
- Dlaczego ? - powiedział rozżalony Louis .
- Trening . - zaśmiałam się i wstałam .
- Ja się zbieram . A wy i tak zostaniecie dopóki nie wróci Harry , więc do zobaczenia potem .
- Właśnie . Gdzie on jest ? - wrzasnął Zayn .
- Pobiegł za Margaret i Emilly . - powiedziałam z uśmiechem .
- Loczek szaleje na punkcie dzieci ostatnio . - zaśmiał się Louis .
- Chyba tak . - powiedziałam i zaczęłam podnosić Alyssę z trawy .
- Musicie się oboje postarać o małą Darcy . - powiedział Louis drocząc się .
- No na pewno . Ja mam 18 lat , a nie 25 . - powiedziałam chłodno .
- Spokojnie ! Przecież żartowałem . - powiedział Louis i zaczął macać po głowie Zayn'a .
Obie z Alyssą zebrałyśmy swoje rzeczy i zostawiłyśmy chłopaków w parku . Wsiadłyśmy do auta i pojechałyśmy szybko do domu wziąć prysznic i przebrać się na trening .
~~~~~~~~~~~~~~~
wohoo ! :D
ponad 13.000 wejść !!!!! *________*
Wena powróciła . Jednak nie mogę sobie robić dłuższych przerw w pisaniu bo potem mi się nie chce pisać -.-
Rozdział taki byle jaki . Wydaje mi się , że z rozdziały na rozdział coraz gorszy .
Zachęcam do pisania komentarzy bo są dla mnie ważne . Czekam na wasze opinie co do bloga i co chcielibyście jeszcze w nim przeczytać ;)
Dzięki za czytanie i wgl za wszystko <3
Mrs.Styles
- Tak ? - spytałam zziajana .
- Cześć . Słuchaj ze względu na nowe taneczne show , pierwsze nagranie z castingu odbędzie się w piątek .
- To za dwa dni . - powiedziałam . - Jak w takim razie pójdę na trening ? - spytałam lekko oburzona.
- Alyssa w domu pokaże Ci układ . Musisz dać radę . - zaśmiał się . - Ciesz się , że pierwszy casting jest w Londynie . - dodał szybko .
- Okej . W takim razie mamy trzy wyjścia na scenę w czasie tego koncertu ? - spytałam .
- Tak . Zadzwonię do Ciebie jutro , a dziś przyjdź na trening . - powiedział i rozłączył się .
Odłożyłam telefon na stół i poszłam do salonu . Harry siedział na kanapie i droczył się z Niall'em , a reszta dalej grała na x-box'ie .
- Alyssa miałaś mi pokazać układ . - powiedziałam stojąc w progu.
- Już Ci go pokazuję . - powiedziała i wstała z kanapy .
- Nie bardzo jest tu teraz miejsce . - zaśmiałam się .
- W takim razie chodźmy do parku ! - wrzasnęła z uśmiechem .
- Jak odtworzysz w parku muzykę ? - spytałam z lekką ironią w głosie .
- Przez iPoda , którego podłączę do bezprzewodowych głośników . - zaśmiała się i zaczęła zakładać buty .
- Ej ja idę z wami tańczyć w parku ! - wrzasnął Niall odpychając Harry'ego .
- Ja też ! - wtórował mu Harry.
- Idziemy wszyscy . - zaśmiał się Lou .
Po 10 minutach wszyscy wyszliśmy przed dom biorąc ze sobą Lucky'ego . Ja , Alyssa , Lucky i Niall wsiedliśmy do mojego auta , a reszta pojechała z Harrym . Mieliśmy się spotkać na parkignu przed Kensington Palace po czym mieliśmy iść do parku Kensington Gardens i tam ćwiczyć układ nad jeziorem . Był środek tygodnia więc nie powinno być tam aż tak dużo fanów One Direction . Nawet nie wiedzieliśmy czy w ogóle tam chodzą . Dojazd do Kensington Palace zajął nam dobre pół godziny . Na szczęście była dopiero 13:30 więc do treningu miałam jeszcze 4,5 godziny . Wysiedliśmy z auta i zaczekaliśmy na resztę . Dojechali po pięciu minutach i wszyscy niczym ninja wtapiając się w mały tłum , który szedł do ogrodów poszliśmy nad jezioro . Alyssa miała ze sobą wielką torbę , w której miała swój 'sprzęt' . Gdy już doszliśmy wszyscy stanęliśmy za Alyssą , która pokazywała nam układ . Niall wrzeszczał na cały park 'potato' , reszta się z niego śmiała , a ja patrzyłam na cały ten układ . Gdy skończyła stanęłam tuż za nią aby zatańczyć go w jej 'asyście' . Chłopcy też stanęli twierdząc , że oni wiedzą jak to zatańczyć . Śmiałam się tylko bo mogłam się spodziewać ich plątania nóg i nie nadążania nad nami .
- Gotowi ? - spytała Alyssa .
- Jasne . - zaśmiał się Zayn .
Alyssa włączyła piosenkę i zaczęliśmy tańczyć . Wokół nas zjawił się tłum ludzi i patrzyli na nas . Część z nich wyciągała telefony , aparaty i robiła nam zdjęcia albo kręciła filmiki . Nie zabrakło również fanek , które wrzeszczały i chciały od nas autografy . My nie przestawaliśmy tańczyć , a chłopakom w miarę to wychodziło . Gdy skończyliśmy podszedł do nas tłum rozwrzeszczanych dziewczyn i prosili nas o autografy . Zaintrygowała mnie pewna dziewczyna , która chyba wpadła Niallerowi w oko . Nie podeszła do nas nawet na chwilę . Stała z boku i patrzyła na Niall'a , a on na nią . Była ładna . Nie wysoka ani nie za niska . Miała brązowe włosy spięte w kucyk oraz grzywkę . Ubrana była w krótką sukienkę w kwiatki , brązowe buty na obcasie , czarne okulary przeciwsłoneczne , a na ramieniu miała przewieszoną brązową torebkę . Nagle ruszyła w moją stronę . Gdy była coraz bliżej uśmiechała się do mnie .
- Cześć ! - wrzasnęła wyciągając do mnie rękę .
- e..Cześć. - powiedziałam z uśmiechem .
- Mam na imię Margaret .
- Miło mi . C.. - nie dokończyłam bo mi przerwała .
- Tak wiem . Ty jesteś Claudia . Dziewczyna Harry'ego .
- Tak . - powiedziałam zmieszana .
- Podobno będziesz jurorką w nowym programie tanecznym . - powiedziała z uśmiechem .
- Owszem . - uśmiechnęłam się .
- Mam pytanie . Mogłabym zaprosić Cię na sesję zdjęciową ? - spytała . - Jestem fotografem i pracuję w gazecie GLAMOUR . Chcemy przeprowadzić wywiad z dziewczynami znanych chłopaków . W tym miesiącu chcemy żebyś to była Ty . Zrobimy Ci kilka zdjęć , zadamy parę pytań i po sprawie . Zgadzasz się ? - spytała uśmiechnięta .
- Muszę odpowiadać teraz ? - zaśmiałam się .
- Nie . Tutaj masz moją wizytówkę . - powiedziała wyciągając rękę , w której trzymała małą białą karteczkę .
- Okej . Zadzwonię do Ciebie . - powiedziałam z uśmiechem .
- Nie przeszkadzam już . Zadzwoń najpóźniej jutro wieczorem . Cześć . - powiedziała uśmiechnięta i odeszła .
Stałam jeszcze patrząc na nią jak odchodzi .
- Co od Ciebie chciała ? - usłyszałam głos Harry'ego .
- Chcą ze mną zrobić wywiad i kilka zdjęć . - powiedziałam patrząc na wizytówkę .
- Zgodziłaś się ? - spytał .
- Jeszcze nie . - zaśmiałam się . - A jak wasze wielbicielki ? - spytałam .
- Dobrze . Miło z ich strony , że pytają nas o zdrowie i w ogóle . - zaśmiał się . - Ale to jeszcze nic ! Patrz jaką mamy oboje wielbicielkę . - zaśmiał się i zniknął w tłumie .
Stałam szukając wzrokiem Harry'ego , ale go nie znalazłam . Miałam już ruszać w stronę Alyssy , która rozdawała swoje autografy i robiła zdjęcia z fankami , aż tu nagle z tłumu wyszedł Harry trzymając na rękach słodką małą dziewczynkę . Uśmiechnęłam się i pokiwałam przecząco głową .
- I oto nasza mała fanka . - zaśmiał się .
- Śliczna jesteś . - powiedziałam uśmiechając się do małej dziewczynki . - Jak masz na imię ? - spytałam czule .
- Emily . - wyszeptała dziewczynka , zakrywając buzię rękoma .
Zaśmiałam się widząc jak się wstydzi . Pogładziłam ją po policzku i uśmiechnęłam się .
- A ja jestem Claudia . - powiedziałam wyciągając rękę w jej stronę .
Dziewczynka po chwili wahania podała mi rękę i nagle znalazła się na moich rekach . Uśmiechnęłam się i zaczęłam z nią tańczyć . Dziewczynka śmiała się , a po chwili podeszła do mnie jej mama .
- Dziękuję , że mogła z wami spędzić choć chwilę . Ma dopiero 5 lat , ale odkąd zobaczyła wasze zdjęcie stwierdziła , że wyglądasz jak księżniczka i chciałaby was poznać . - zaśmiała się .
- Jest świetna ! - powiedziałam przytulając małą do siebie .
- Jestem Meg . - powiedziała wyciągając do mnie rękę .
- Claudia . - podałam jej rękę , a mała podeszła do Harry'ego .
- Jesteście na prawdę miłymi osobami . Mogłabym wam zrobić zdjęcie z Emily ? - spytała .
- Oczywiście . - powiedziałam. - Harry chodź do zdjęcia . - dodałam szybko ze śmiechem .
Mama małej zrobiła nam kilka zdjęć po czym wzięła małą na ręce .
- Dziękujemy za spędzenie z nami chwili . To było cudowne przeżycie . - uśmiechnęła się .
- Bez przesady . To dla nas drobiazg .
- Mimo wszystko dziękujemy . - powiedziała i odeszła .
- Fajna była co ? - powiedział Harry machając małej na do widzenia .
- Owszem . - zaśmiałam się . - Wracajmy do naszej grupki i ćwiczmy ten układ .
- Ja nie muszę . - powiedział .
- No Ty nie . - zaśmiałam się i ruszyłam w stronę Alyssy .
Spojrzałam kontem oka i zobaczyłam , że Harry pobiegł w stronę Meg i Emilly . Wzruszyłam ramionami i podeszłam do Alyssy , która gadała z fanką .
- Sorry . - powiedziałam do dziewczyny stojącej obok Alyssy .
- Ćwiczymy ten układ ? Już prawie 16 . - powiedziałam .
- Jasne . Pożegnam się tylko . - zaśmiała się i powróciła do rozmowy z dziewczyną .
Usiadłam na trawie obok Niall'a .
- Kim była ta dziewczyna w sukience w kwiatki ? - spytał .
- Margaret . Jest fotografem w GLAMOUR . - zaśmiałam się . - A co ? - spytałam unosząc lekko jedną brew .
- Nic . Tak tylko pytam . - powiedział zmieniając wzrok .
- Jasne . - zaśmiałam się . - Tutaj masz jej numer . - powiedziałam podając mu wizytówkę .
Niall szybko spisał numer , pocałował mnie w policzek i wstał odbiegając kawałek dalej . Widziałam , że dzwoni przez telefon więc podejrzewałam , że właśnie do niej .
Podeszło do mnie kilka fanek , z którymi zrobiłam sobie zdjęcia i dałam im autografy . Z lekka wszystko się uspokoiło więc jeszcze raz przećwiczyliśmy układ , ale Harry'ego nadal nie było .
Po skończeniu tańczenia padłam na trawę zmęczona . Leżeliśmy wszyscy na trawie , a słońce przypiekało w twarz .
- Trzeba się zbierać . - powiedziała Alyssa .
- Noo . - powiedziałam z niechęcią .
- Dlaczego ? - powiedział rozżalony Louis .
- Trening . - zaśmiałam się i wstałam .
- Ja się zbieram . A wy i tak zostaniecie dopóki nie wróci Harry , więc do zobaczenia potem .
- Właśnie . Gdzie on jest ? - wrzasnął Zayn .
- Pobiegł za Margaret i Emilly . - powiedziałam z uśmiechem .
- Loczek szaleje na punkcie dzieci ostatnio . - zaśmiał się Louis .
- Chyba tak . - powiedziałam i zaczęłam podnosić Alyssę z trawy .
- Musicie się oboje postarać o małą Darcy . - powiedział Louis drocząc się .
- No na pewno . Ja mam 18 lat , a nie 25 . - powiedziałam chłodno .
- Spokojnie ! Przecież żartowałem . - powiedział Louis i zaczął macać po głowie Zayn'a .
Obie z Alyssą zebrałyśmy swoje rzeczy i zostawiłyśmy chłopaków w parku . Wsiadłyśmy do auta i pojechałyśmy szybko do domu wziąć prysznic i przebrać się na trening .
~~~~~~~~~~~~~~~
wohoo ! :D
ponad 13.000 wejść !!!!! *________*
Wena powróciła . Jednak nie mogę sobie robić dłuższych przerw w pisaniu bo potem mi się nie chce pisać -.-
Rozdział taki byle jaki . Wydaje mi się , że z rozdziały na rozdział coraz gorszy .
Zachęcam do pisania komentarzy bo są dla mnie ważne . Czekam na wasze opinie co do bloga i co chcielibyście jeszcze w nim przeczytać ;)
Dzięki za czytanie i wgl za wszystko <3
Mrs.Styles
środa, 28 marca 2012
Rozdział 42.
Harry zabrał mi pilot i włączył jakiś mecz . Grała jego ulubiona drużyna więc koniecznie musiał to obejrzeć . Lubiłam piłkę nożną , ale dziś nie miałam ochoty oglądać meczu . Poszłam do kuchni i zaczęłam robić kolację . Powolnie mi to szło więc około 20 kolacja była na stole . Zawołałam Harry'ego do kuchni i oboje zaczęliśmy jeść kolację .
- Liam będzie tatą . - powiedział uśmiechnięty Harry .
- To wspaniale ! - powiedziałam z uśmiechem .
- Zazdroszczę mu . - powiedział zamyślony .- Kiedy my będziemy mieli małą Darcy ? - spytał z uśmiechem na twarzy .
Nie wiedziałam co mam odpowiedzieć . Postanowiłam odpowiedzieć wszystko szczerze co o tym myślę .
- Harry kochanie . Teraz nie jest czas na dziecko . Jesteśmy za młodzi , poza tym oboje pracujemy więc jak pogodzimy naszą pracę z wychowaniem dziecka ?
- Masz rację .. Ale .. Przecież mógłbym wziąć kilka miesięcy przerwy w koncertach i w ogóle .
- Kochanie , One Direction składa się z pięciu chłopaków , a nie z czterech . Dobrze wiesz , że Mike by nie pozwolił na coś takiego , a poza tym ja na razie nie chcę . - powiedziałam biorąc do buzi łyżkę z płatkami kukurydzianymi . Wymieniłam się z Harrym spojrzeniami i zapadła niezręczna cisza . Chciałam jakoś ją przerwać , ale nie wiedziałam co powiedzieć . Nagle do kuchni przyszła Alyssa .
- Siema . - powiedziała zdyszana .
- Cześć . - powiedziałam i kontynuowałam jedzenie .
Alyssa piła wodę patrząc raz na mnie raz na Harry'ego . Nie usiadła z nami tylko poszła na górę . Gdy skończyłam jeść zaniosłam talerze do kuchni i włożyłam je do zmywarki . Harry poszedł na górę , a ja usiadłam w salonie . Włączyłam TV i oglądałam wiadomości z kraju i ze świata . Przysnęłam na kanapie , ale obudziła mnie Alyssa .
- Co się dzieje Harry'emu ? - spytała cicho .
- Stwierdził , że chce małą Darcy , ale ja nie chcę . - powiedziałam lekko zachrypniętym głosem .
- Zayn powiedział , że też chce mieć małe dziecko . Co się z nimi dzieje ?
- Nie wiem . Wiem , że zaczęło się to od Liam'a . Teraz już wszyscy będą chcieli . - zaśmiałam się i wstałam z kanapy . - Ja idę spać nie wiem jak Ty . - uśmiechnęłam się i poszłam na górę zostawiając w salonie Alyssę . Weszłam do sypialni i usiadłam na łóżku obok Harry'ego .
- Jesteś zły ? - spytałam słodkim głosikiem .
- Nie . - powiedział uśmiechając się i pocałował mnie w czoło .
- To dobrze . Jeszcze mamy czas na małą Darcy . - zaśmiałam się i położyłam głowę na jego kolanach . Harry głaskał mnie po włosach , po czym stwierdził , że idzie się wykąpać i spać . Wzruszyłam ramionami i czekałam aż książe Harry się wykąpie lecz się nie doczekałam i zasnęłam .
Była po 11 . Obudziłam się , ale Harry'ego już nie było w łóżku . Usiadłam na łóżku , przetarłam oczy , a do pokoju wszedł Harry ze śniadaniem . Uśmiechnęłam się i poprawiłam poduszkę po czym oparłam się o nią .
- Cześć kochanie . - powiedział miło i pocałował mnie .
- Cześć . Z jakiej okazji dostaję śniadanie do łóżka ? - spytałam z ciekawością .
- Tak bez okazji . - zaśmiał się i postawił je na stoliku .
Usiadł obok mnie i złapał za rękę .
- Przepraszam za moje wczorajsze zachowanie . - powiedział patrząc mi prosto w oczy .
- Przecież nic nie zrobiłeś . - uśmiechnęłam się i go pocałowałam .
Stwierdziłam , że za takie coś należy mu się małe co nieco , ale bałam się , że jednak z tego wszystkiego może wyjść mała Darcy . Wahałam się jeszcze chwile . Złapałam Harry'ego za koszulkę i mocno przyciągnęłam do siebie . Zaczęłam go całować , a nim się ogarnęłam Harry leżał już na mnie . Miałam motylki w brzuchu , a fakt , że uprawiam seks z Harrym podniecał mnie jeszcze bardziej . Harry wszedł we mnie i poruszał się wolno co sprawiało przyjemność . Całowałam go , a Harry lekko jęczał . Podobało mi się to . Uprawialiśmy namiętny seks , bez pośpiechu i obawy , że ktoś wejdzie . Przynajmniej ja tak myślałam , dopóki w drzwiach nie stanął Liam .
- Wohoho ! Też chcecie mieć dzidziusia ? - zaśmiał się .
Zrobiło mi się głupio i schowałam się pod kołdrę . Harry zszedł ze mnie , zaśmiał się i wyprosił Liam'a , a my kontynuowaliśmy to co zaczęliśmy . Teraz jednak coraz szybciej i szybciej . Harry bawił się moimi piersiami i całował mnie po nich , a potem po szyi . To było mega podniecające . Gdy już skończyliśmy do pokoju wszedł Liam i Danielle . Gdy ją zobaczyłam poczułam się na prawdę niekomfortowo leżąc naga w łóżku . Na mojej twarzy pojawił się rumieniec , a Danielle i Liam usiedli na brzegu łóżka .
- Przepraszamy , że wam przeszkadzamy , ale mamy prośbę . - zaczęła niewinnie Danielle . Czekała aż Liam coś powie więc stuknęła go w ramię .
- A tak .. Otóż chcemy żebyście byli naszymi świadkami na ślubie . - uśmiechnął się Liam .
- To super ! Oczywiście , że się zgadzamy . - powiedział podniecony Harry .
- Cieszę się . Jak zejdziecie na dół to omówimy wszystko dokładnie . - zaśmiała się Danielle , zabrała Liam'a i wyszli z pokoju .
Wstaliśmy oboje ubierając się w pośpiechu i zeszliśmy na dół . Weszliśmy do salonu gdzie siedzieli wszyscy . Louis , Niall , Zayn i Alyssa grali na x-box'ie , a nasza czwórka wyszła do jadalni pogadać o ślubie .
- Więc kiedy będzie ślub ? - spytałam .
- 15-go września . - odpowiedzieli zgodnie Liam i Danielle .
- To już niedługo . Ktoś jeszcze będzie za świadków ? - spytałam z uśmiechem .
- Tak . Oprócz was będzie jeszcze Zayn , Louis i Niall . - powiedział Liam .
- Oczywiście jeszcze Eleanor i Alyssa , ale nie wiem kto będzie z Niall'em . - dodała szybko Danielle .
- Znajdziemy mu kogoś . W sumie ostatnio często z kimś sms'uje więc może to jakaś jego wybranka . - zaśmiałam się .
- Trzeba go o to zapytać . - powiedział Liam i wyszedł z kuchni .
Pokręciłam przecząco głową i wstałam po sok . Do kuchni wpadł Niall .
- Claudia ! - krzyknął .
Wystraszyłam się tak , że aż podskoczyłam . Obróciłam się w jego stronę .
- Co jest ? - spytałam .
- Masz jakąś fajną koleżankę na wesele ? - spytał ruszając brwiami .
Zaśmiałam się i wzięłam do ręki szklankę z sokiem .
- Musiałabym pomyśleć . Nie boisz się , że będzie wrzeszczała jak Cię zobaczy ? - zaśmiałam się .
- E spokojnie . Przestanie wrzeszczeć po jakimś czasie . - zaśmiał się . - Szukaj proszę Cię . - dodał z oczami maślanymi niczym kot ze shreka .
- Dobrze , poszukam . - powiedziałam i pocałowałam go w policzek .
Wyszłam z kuchni i usiadłam przy stole . Kontynuowaliśmy rozmowy na temat ślubu Danielle i Liam'a .
~~~~~~~~~~
No kurde ponad 12.000 wejść ! :D
Dziękuje wam serdecznie <3
Teraz rozdziały będą dodawane systematycznie ;**
Mrs.Styles
Nie wiedziałam co mam odpowiedzieć . Postanowiłam odpowiedzieć wszystko szczerze co o tym myślę .
- Harry kochanie . Teraz nie jest czas na dziecko . Jesteśmy za młodzi , poza tym oboje pracujemy więc jak pogodzimy naszą pracę z wychowaniem dziecka ?
- Masz rację .. Ale .. Przecież mógłbym wziąć kilka miesięcy przerwy w koncertach i w ogóle .
- Kochanie , One Direction składa się z pięciu chłopaków , a nie z czterech . Dobrze wiesz , że Mike by nie pozwolił na coś takiego , a poza tym ja na razie nie chcę . - powiedziałam biorąc do buzi łyżkę z płatkami kukurydzianymi . Wymieniłam się z Harrym spojrzeniami i zapadła niezręczna cisza . Chciałam jakoś ją przerwać , ale nie wiedziałam co powiedzieć . Nagle do kuchni przyszła Alyssa .
- Siema . - powiedziała zdyszana .
- Cześć . - powiedziałam i kontynuowałam jedzenie .
Alyssa piła wodę patrząc raz na mnie raz na Harry'ego . Nie usiadła z nami tylko poszła na górę . Gdy skończyłam jeść zaniosłam talerze do kuchni i włożyłam je do zmywarki . Harry poszedł na górę , a ja usiadłam w salonie . Włączyłam TV i oglądałam wiadomości z kraju i ze świata . Przysnęłam na kanapie , ale obudziła mnie Alyssa .
- Co się dzieje Harry'emu ? - spytała cicho .
- Stwierdził , że chce małą Darcy , ale ja nie chcę . - powiedziałam lekko zachrypniętym głosem .
- Zayn powiedział , że też chce mieć małe dziecko . Co się z nimi dzieje ?
- Nie wiem . Wiem , że zaczęło się to od Liam'a . Teraz już wszyscy będą chcieli . - zaśmiałam się i wstałam z kanapy . - Ja idę spać nie wiem jak Ty . - uśmiechnęłam się i poszłam na górę zostawiając w salonie Alyssę . Weszłam do sypialni i usiadłam na łóżku obok Harry'ego .
- Jesteś zły ? - spytałam słodkim głosikiem .
- Nie . - powiedział uśmiechając się i pocałował mnie w czoło .
- To dobrze . Jeszcze mamy czas na małą Darcy . - zaśmiałam się i położyłam głowę na jego kolanach . Harry głaskał mnie po włosach , po czym stwierdził , że idzie się wykąpać i spać . Wzruszyłam ramionami i czekałam aż książe Harry się wykąpie lecz się nie doczekałam i zasnęłam .
Była po 11 . Obudziłam się , ale Harry'ego już nie było w łóżku . Usiadłam na łóżku , przetarłam oczy , a do pokoju wszedł Harry ze śniadaniem . Uśmiechnęłam się i poprawiłam poduszkę po czym oparłam się o nią .
- Cześć kochanie . - powiedział miło i pocałował mnie .
- Cześć . Z jakiej okazji dostaję śniadanie do łóżka ? - spytałam z ciekawością .
- Tak bez okazji . - zaśmiał się i postawił je na stoliku .
Usiadł obok mnie i złapał za rękę .
- Przepraszam za moje wczorajsze zachowanie . - powiedział patrząc mi prosto w oczy .
- Przecież nic nie zrobiłeś . - uśmiechnęłam się i go pocałowałam .
Stwierdziłam , że za takie coś należy mu się małe co nieco , ale bałam się , że jednak z tego wszystkiego może wyjść mała Darcy . Wahałam się jeszcze chwile . Złapałam Harry'ego za koszulkę i mocno przyciągnęłam do siebie . Zaczęłam go całować , a nim się ogarnęłam Harry leżał już na mnie . Miałam motylki w brzuchu , a fakt , że uprawiam seks z Harrym podniecał mnie jeszcze bardziej . Harry wszedł we mnie i poruszał się wolno co sprawiało przyjemność . Całowałam go , a Harry lekko jęczał . Podobało mi się to . Uprawialiśmy namiętny seks , bez pośpiechu i obawy , że ktoś wejdzie . Przynajmniej ja tak myślałam , dopóki w drzwiach nie stanął Liam .
- Wohoho ! Też chcecie mieć dzidziusia ? - zaśmiał się .
Zrobiło mi się głupio i schowałam się pod kołdrę . Harry zszedł ze mnie , zaśmiał się i wyprosił Liam'a , a my kontynuowaliśmy to co zaczęliśmy . Teraz jednak coraz szybciej i szybciej . Harry bawił się moimi piersiami i całował mnie po nich , a potem po szyi . To było mega podniecające . Gdy już skończyliśmy do pokoju wszedł Liam i Danielle . Gdy ją zobaczyłam poczułam się na prawdę niekomfortowo leżąc naga w łóżku . Na mojej twarzy pojawił się rumieniec , a Danielle i Liam usiedli na brzegu łóżka .
- Przepraszamy , że wam przeszkadzamy , ale mamy prośbę . - zaczęła niewinnie Danielle . Czekała aż Liam coś powie więc stuknęła go w ramię .
- A tak .. Otóż chcemy żebyście byli naszymi świadkami na ślubie . - uśmiechnął się Liam .
- To super ! Oczywiście , że się zgadzamy . - powiedział podniecony Harry .
- Cieszę się . Jak zejdziecie na dół to omówimy wszystko dokładnie . - zaśmiała się Danielle , zabrała Liam'a i wyszli z pokoju .
Wstaliśmy oboje ubierając się w pośpiechu i zeszliśmy na dół . Weszliśmy do salonu gdzie siedzieli wszyscy . Louis , Niall , Zayn i Alyssa grali na x-box'ie , a nasza czwórka wyszła do jadalni pogadać o ślubie .
- Więc kiedy będzie ślub ? - spytałam .
- 15-go września . - odpowiedzieli zgodnie Liam i Danielle .
- To już niedługo . Ktoś jeszcze będzie za świadków ? - spytałam z uśmiechem .
- Tak . Oprócz was będzie jeszcze Zayn , Louis i Niall . - powiedział Liam .
- Oczywiście jeszcze Eleanor i Alyssa , ale nie wiem kto będzie z Niall'em . - dodała szybko Danielle .
- Znajdziemy mu kogoś . W sumie ostatnio często z kimś sms'uje więc może to jakaś jego wybranka . - zaśmiałam się .
- Trzeba go o to zapytać . - powiedział Liam i wyszedł z kuchni .
Pokręciłam przecząco głową i wstałam po sok . Do kuchni wpadł Niall .
- Claudia ! - krzyknął .
Wystraszyłam się tak , że aż podskoczyłam . Obróciłam się w jego stronę .
- Co jest ? - spytałam .
- Masz jakąś fajną koleżankę na wesele ? - spytał ruszając brwiami .
Zaśmiałam się i wzięłam do ręki szklankę z sokiem .
- Musiałabym pomyśleć . Nie boisz się , że będzie wrzeszczała jak Cię zobaczy ? - zaśmiałam się .
- E spokojnie . Przestanie wrzeszczeć po jakimś czasie . - zaśmiał się . - Szukaj proszę Cię . - dodał z oczami maślanymi niczym kot ze shreka .
- Dobrze , poszukam . - powiedziałam i pocałowałam go w policzek .
Wyszłam z kuchni i usiadłam przy stole . Kontynuowaliśmy rozmowy na temat ślubu Danielle i Liam'a .
~~~~~~~~~~
No kurde ponad 12.000 wejść ! :D
Dziękuje wam serdecznie <3
Teraz rozdziały będą dodawane systematycznie ;**
Mrs.Styles
piątek, 23 marca 2012
Rozdział 41 .
Było ok.3 w nocy . Obudziłam się słysząc dochodzące hałasy na dole . Zeszłam na dół zaspana i ujrzałam Lou , Niall'a , Zayn'a i Alyssę dobrze się bawiących .
- Co wy robicie ? - spytałam zachrypniętym głosem .
- Nic . - powiedział Lou . Widziałam , że jest pod wpływem alkoholu więc darowałam sobie zbędne gadki z nim .
- Idź spać . - powiedziała Alyssa śmiejąc się .
- A wy bądźcie ciszej . - powiedziałam sucho i wróciłam na górę . Położyłam się do łóżka i już miałam się przytulić do Harry'ego , ale on się obudził .
- Co się tam dzieje ? - spytał niemrawo .
- Zrobili sobie imprezę . - powiedziałam cicho i obróciłam się żeby móc znowu zasnąć .
Harry przytulił się do mnie i zasnęliśmy . Noc minęła spokojnie więc nie budziłam się jeszcze raz przez imprezę moich zacnych przyjaciół .
Rano obudziłam się o 10 . Zobaczyłam , że Harry jeszcze śpi więc zabrałam lekko jego rękę z mojego brzucha i zeszłam na dół . Lucky siedział przy misce i jadł karmę , a pozostała reszta spała w salonie na kanapach . Bawił mnie ten widok Louis'a leżącego na podłodze . Niall leżał wyciągnięty na całej kanapie z paczką żelek pod pachą , a Alyssa i Zayn spali w swoich objęciach . Nie chciałam nikogo budzić więc położyłam się obok niego i leżałam patrząc w sufit . Nie lubiłam siedzieć sama jak wszyscy spali . To było najgorsze co mogłoby być . Po dwudziestu minutach bezczynnego leżenia Harry się obudził .
- Cześć kochanie . - powiedział uśmiechając się .
Obróciłam się na prawy bok żeby go widzieć . Ujrzałam jego świetne dołeczki co sprawiało , że w brzuchu miałam motylki .
- Cześć skarbie . - powiedziałam całując go czule .
- Która godzina ? - spytał zachrypniętym głosem .
- Prawie 11 . - uśmiechnęłam się patrząc prosto w jego zielone oczy .
- Tak długo spałem ? - spytał zdziwiony .
- Mhm . - przytaknęłam i czule go pocałowałam .
- A reszta co robi ?
- Śpi w salonie . - zaśmiałam się .
Uwielbiałam patrzeć na niego rano . Wyglądał idealnie . Jego loki opadały mu lekko na twarz , a zielone oczy pod wpływem promieni słonecznych miały jeszcze bardziej zielony kolor co strasznie mnie pociągało . Pomijając fakt , że zawsze spał nago co kiedyś mnie przerażało , ale teraz ? Teraz mógłby chodzić cały czas nago . Patrząc na niego miałam grzeszne myśli . Śmiałam się w duchu z samej siebie i z tego o czym myślałam patrząc na jego boskie ciało . Harry rzucił się na mnie obsypując pocałunkami . Miałam na niego taką ochotę , że nie mogłam wytrzymać , ale w każdej chwili mógł do pokoju wejść ktoś z dołu . Nigdy nie pukali do naszego pokoju więc nawet gdybyśmy się kochali i tak ktoś by wszedł bez pukania i zastał nas w nieco krępującej sytuacji . Harry całował mnie po szyi i schodził coraz niżej .
- Harry stop . - powiedziałam podnosząc głowę i patrząc w dół na niego .
- Ale dlaczego ? - spytał z lekkim oburzeniem w głosie .
- W każdej chwili może wejść ktoś z dołu . - powiedziałam uśmiechając się .
- Nie wejdą bo śpią . - zaśmiał się i kontynuował swoją czynność . Po chwili leżałam cała naga , a Harry leżał na mnie . Pieścił moje ciało , a ja bawiłam się jego lokami . Kiedy już we mnie wszedł lekko pisnęłam . Był pierwszym chłopakiem z którym poszłam do łóżka i jak na razie był najlepszy . Poruszał się coraz szybciej i szybciej , a ja jęczałam z rozkoszy .
- Ooo tak Harry ! - wrzasnęłam wbijając mu paznokcie w plecy .
W końcu zamieniliśmy się miejscami . Teraz ja byłam na górze . Poruszałam się wolno całując go , a on zaś bawił się moimi piersiami . Kiedy już oboje doszliśmy położyłam się obok niego i oddychałam bardzo szybko .
- Kocham Cię . - powiedział i pocałował mnie w policzek .
Zaśmiałam się cicho i przytuliłam się do niego .
- Nie chce mi się dziś nigdzie iść . - powiedziałam niechętnie .
- Mi też . - zaśmiał się . - Spędźmy cały dzień w łóżku . - powiedział wesoło .
- Nie mogę . Muszę iść na trening . - powiedziałam z lekką złością w głosie .
- To nic . Pójdziesz na trening , a jak wrócisz będę czekał na Ciebie w łóżku . - zaśmiał się i przytulił mnie mocno do siebie .
Włączyłam telewizor . Pilot oddałam Harry'emu gdyż on 'rządził' telewizorem i tym co oglądamy . Oglądaliśmy jakieś talk-show , ale najwyraźniej Harry takie lubi . Dochodziła 13 . Do pokoju wszedł zaspany Louis .
- Ooo .. Widzę , że powoli uczymy się od pana Styles'a . - zaśmiał się widząc mnie nago .
- Owszem . - powiedziałam z ironią . - Jak głowa ? - spytałam .
- Boli jak cholera . Masz jakąś aspirynę czy coś ? - spytał łapiąc się za głowę .
- Zaraz wam coś zrobię na tego kaca . Przyniesiesz mi szlafrok z łazienki ?- spytałam z uśmiechem .
Louis poszedł do łazienki po szlafrok . Przyniósł mi go , a ja siedząc w łóżku zaczęłam go nakładać tak aby Louis przypadkiem nic nie zobaczył . Wstałam z łóżka i poszłam na dół . Znalazłam w szafce aspirynę oraz jakieś leki na kaca . Ciekawa jestem skąd one się tu wzięły . Rozpuściłam je w wodzie i zaniosłam każdemu z nich do salonu , a na końcu poszłam na górę dać to Louis'owi .
Podałam mu szklankę , a ten popatrzył na mnie słodkimi oczami .
- Jesteś wielka . - powiedział i zamoczył usta w wodzie z aspiryną .
Ja położyłam się obok Harry'ego , przytuliłam się i oglądałam jakiś nudny film science-fiction .
Nudził mnie tak bardzo , że zasnęłam .
Obudziłam się z przerażeniem o 18 . Wstałam szybko i zeszłam na dół ale nikogo nie było . Zapomniałam o treningu , który był o 17 . Biegałam po domu szukając swojego telefonu . Znalazłam go na górze wśród pościeli . Zadzwoniłam szybko do Alyssy .
- Gdzie jesteś ? - spytałam zdyszana .
- Byłam na treningu , ale spokojnie . Powiedziałam , że jesteś chora .
- Dzięki . Ale ej ! Mogłaś mnie obudzić . - powiedziałam z lekkim oburzeniem .
- Tak , ale spałaś razem z Harrym , a Louis powiedział żebyśmy tam nie wchodzili więc poszłam sama .
- Coś się zmieniło ?
- Mamy jeszcze jeden układ , ale pokażę Ci go w domu .
- Dobra . To ja czekam . - rozłączyłam się i rzuciłam telefon na łóżko . Przetarłam rękoma twarz i podeszłam do szafy żeby się w coś ubrać . Ubrałam się w krótkie spodenki i białą bokserkę . Zeszłam na dół i zaczęłam sprzątać cały ten syf po imprezie . Po godzinie wszystko lśniło , a ja usiadłam na kanapie i oglądałam jakiś nudny program w TV . Do salonu wszedł Harry z Luckym . Usiadł koło mnie , pocałował mnie i razem oglądaliśmy ten jakże nudny program .
~~~~~~~~~~~
Zadziwiacie mnie na prawdę !
Już zaraz będzie 11.000 wejść na bloga ! :O
No ku*wa kocham was po prostu ! <3
Jedyne co mnie martwi to , to , że nie wiem czy mam pisać i dołączać do tego erotykę czy nie bo jak ją dołączyłam to ktoś skomentował , że jest za bardzo zboczony więc nie wiem -.-
Piszcie w komentarzach co na ten temat sądzicie ;)
Mrs.Styles
- Co wy robicie ? - spytałam zachrypniętym głosem .
- Nic . - powiedział Lou . Widziałam , że jest pod wpływem alkoholu więc darowałam sobie zbędne gadki z nim .
- Idź spać . - powiedziała Alyssa śmiejąc się .
- A wy bądźcie ciszej . - powiedziałam sucho i wróciłam na górę . Położyłam się do łóżka i już miałam się przytulić do Harry'ego , ale on się obudził .
- Co się tam dzieje ? - spytał niemrawo .
- Zrobili sobie imprezę . - powiedziałam cicho i obróciłam się żeby móc znowu zasnąć .
Harry przytulił się do mnie i zasnęliśmy . Noc minęła spokojnie więc nie budziłam się jeszcze raz przez imprezę moich zacnych przyjaciół .
Rano obudziłam się o 10 . Zobaczyłam , że Harry jeszcze śpi więc zabrałam lekko jego rękę z mojego brzucha i zeszłam na dół . Lucky siedział przy misce i jadł karmę , a pozostała reszta spała w salonie na kanapach . Bawił mnie ten widok Louis'a leżącego na podłodze . Niall leżał wyciągnięty na całej kanapie z paczką żelek pod pachą , a Alyssa i Zayn spali w swoich objęciach . Nie chciałam nikogo budzić więc położyłam się obok niego i leżałam patrząc w sufit . Nie lubiłam siedzieć sama jak wszyscy spali . To było najgorsze co mogłoby być . Po dwudziestu minutach bezczynnego leżenia Harry się obudził .
- Cześć kochanie . - powiedział uśmiechając się .
Obróciłam się na prawy bok żeby go widzieć . Ujrzałam jego świetne dołeczki co sprawiało , że w brzuchu miałam motylki .
- Cześć skarbie . - powiedziałam całując go czule .
- Która godzina ? - spytał zachrypniętym głosem .
- Prawie 11 . - uśmiechnęłam się patrząc prosto w jego zielone oczy .
- Tak długo spałem ? - spytał zdziwiony .
- Mhm . - przytaknęłam i czule go pocałowałam .
- A reszta co robi ?
- Śpi w salonie . - zaśmiałam się .
Uwielbiałam patrzeć na niego rano . Wyglądał idealnie . Jego loki opadały mu lekko na twarz , a zielone oczy pod wpływem promieni słonecznych miały jeszcze bardziej zielony kolor co strasznie mnie pociągało . Pomijając fakt , że zawsze spał nago co kiedyś mnie przerażało , ale teraz ? Teraz mógłby chodzić cały czas nago . Patrząc na niego miałam grzeszne myśli . Śmiałam się w duchu z samej siebie i z tego o czym myślałam patrząc na jego boskie ciało . Harry rzucił się na mnie obsypując pocałunkami . Miałam na niego taką ochotę , że nie mogłam wytrzymać , ale w każdej chwili mógł do pokoju wejść ktoś z dołu . Nigdy nie pukali do naszego pokoju więc nawet gdybyśmy się kochali i tak ktoś by wszedł bez pukania i zastał nas w nieco krępującej sytuacji . Harry całował mnie po szyi i schodził coraz niżej .
- Harry stop . - powiedziałam podnosząc głowę i patrząc w dół na niego .
- Ale dlaczego ? - spytał z lekkim oburzeniem w głosie .
- W każdej chwili może wejść ktoś z dołu . - powiedziałam uśmiechając się .
- Nie wejdą bo śpią . - zaśmiał się i kontynuował swoją czynność . Po chwili leżałam cała naga , a Harry leżał na mnie . Pieścił moje ciało , a ja bawiłam się jego lokami . Kiedy już we mnie wszedł lekko pisnęłam . Był pierwszym chłopakiem z którym poszłam do łóżka i jak na razie był najlepszy . Poruszał się coraz szybciej i szybciej , a ja jęczałam z rozkoszy .
- Ooo tak Harry ! - wrzasnęłam wbijając mu paznokcie w plecy .
W końcu zamieniliśmy się miejscami . Teraz ja byłam na górze . Poruszałam się wolno całując go , a on zaś bawił się moimi piersiami . Kiedy już oboje doszliśmy położyłam się obok niego i oddychałam bardzo szybko .
- Kocham Cię . - powiedział i pocałował mnie w policzek .
Zaśmiałam się cicho i przytuliłam się do niego .
- Nie chce mi się dziś nigdzie iść . - powiedziałam niechętnie .
- Mi też . - zaśmiał się . - Spędźmy cały dzień w łóżku . - powiedział wesoło .
- Nie mogę . Muszę iść na trening . - powiedziałam z lekką złością w głosie .
- To nic . Pójdziesz na trening , a jak wrócisz będę czekał na Ciebie w łóżku . - zaśmiał się i przytulił mnie mocno do siebie .
Włączyłam telewizor . Pilot oddałam Harry'emu gdyż on 'rządził' telewizorem i tym co oglądamy . Oglądaliśmy jakieś talk-show , ale najwyraźniej Harry takie lubi . Dochodziła 13 . Do pokoju wszedł zaspany Louis .
- Ooo .. Widzę , że powoli uczymy się od pana Styles'a . - zaśmiał się widząc mnie nago .
- Owszem . - powiedziałam z ironią . - Jak głowa ? - spytałam .
- Boli jak cholera . Masz jakąś aspirynę czy coś ? - spytał łapiąc się za głowę .
- Zaraz wam coś zrobię na tego kaca . Przyniesiesz mi szlafrok z łazienki ?- spytałam z uśmiechem .
Louis poszedł do łazienki po szlafrok . Przyniósł mi go , a ja siedząc w łóżku zaczęłam go nakładać tak aby Louis przypadkiem nic nie zobaczył . Wstałam z łóżka i poszłam na dół . Znalazłam w szafce aspirynę oraz jakieś leki na kaca . Ciekawa jestem skąd one się tu wzięły . Rozpuściłam je w wodzie i zaniosłam każdemu z nich do salonu , a na końcu poszłam na górę dać to Louis'owi .
Podałam mu szklankę , a ten popatrzył na mnie słodkimi oczami .
- Jesteś wielka . - powiedział i zamoczył usta w wodzie z aspiryną .
Ja położyłam się obok Harry'ego , przytuliłam się i oglądałam jakiś nudny film science-fiction .
Nudził mnie tak bardzo , że zasnęłam .
Obudziłam się z przerażeniem o 18 . Wstałam szybko i zeszłam na dół ale nikogo nie było . Zapomniałam o treningu , który był o 17 . Biegałam po domu szukając swojego telefonu . Znalazłam go na górze wśród pościeli . Zadzwoniłam szybko do Alyssy .
- Gdzie jesteś ? - spytałam zdyszana .
- Byłam na treningu , ale spokojnie . Powiedziałam , że jesteś chora .
- Dzięki . Ale ej ! Mogłaś mnie obudzić . - powiedziałam z lekkim oburzeniem .
- Tak , ale spałaś razem z Harrym , a Louis powiedział żebyśmy tam nie wchodzili więc poszłam sama .
- Coś się zmieniło ?
- Mamy jeszcze jeden układ , ale pokażę Ci go w domu .
- Dobra . To ja czekam . - rozłączyłam się i rzuciłam telefon na łóżko . Przetarłam rękoma twarz i podeszłam do szafy żeby się w coś ubrać . Ubrałam się w krótkie spodenki i białą bokserkę . Zeszłam na dół i zaczęłam sprzątać cały ten syf po imprezie . Po godzinie wszystko lśniło , a ja usiadłam na kanapie i oglądałam jakiś nudny program w TV . Do salonu wszedł Harry z Luckym . Usiadł koło mnie , pocałował mnie i razem oglądaliśmy ten jakże nudny program .
~~~~~~~~~~~
Zadziwiacie mnie na prawdę !
Już zaraz będzie 11.000 wejść na bloga ! :O
No ku*wa kocham was po prostu ! <3
Jedyne co mnie martwi to , to , że nie wiem czy mam pisać i dołączać do tego erotykę czy nie bo jak ją dołączyłam to ktoś skomentował , że jest za bardzo zboczony więc nie wiem -.-
Piszcie w komentarzach co na ten temat sądzicie ;)
Mrs.Styles
Uwielbiam to zdjęcie haha :D <3
czwartek, 22 marca 2012
Rozdział 40 .
Podniosłam się z kanapy i podeszłam do chłopaka . Przywitałam się z nim całując go w policzek . Uśmiechnął się do mnie . Podeszła do mnie Lubby i zaczęła mnie lizać po twarzy .
- Dawno Cię nie widziałem . - powiedział .
- Ja Ciebie też . - powiedziałam podnosząc głowę do góry i patrząc mu prosto w oczy .
Popatrzyłam w stronę Anne , która patrzyła w naszą stronę . Popatrzyłam jej prosto w oczy i nagle zmieniła wzrok . Usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy rozmawiać .
- Kiedy jedziesz do Londynu ? - spytał cicho .
- Dzisiaj . Jutro mam trening i będę musiała jeszcze dowiedzieć kiedy nagrywamy program .
- Będziesz w programie ? - spytał ze zdziwieniem .
- Tak . Dostałam propozycję bycia w jury .
- A co z dzieckiem ?
- Jakim dzieckiem ? - spytałam zdziwiona .
- Przecież jesteś w ciąży .
- Nie jestem . - zaśmiałam się .
- Ale w ga..- przerwałam mu .
- Gazeta kłamie . Ten test nie był dla mnie . - powiedziałam z uśmiechem .
Dejv popatrzył na mnie i uśmiechnął się . Nasze spotkanie było dość dziwne . Więcej milczeliśmy niż rozmawialiśmy . Chciałam żeby wszystko było jak dawniej , ale wiedziałam , że Dejv pewnie dalej jest we mnie zakochany . Do salonu weszła Alyssa uśmiechnęła się i przywitała z Dejv'em .
- A Ty kiedy wyjeżdżasz ? - spytałam z zaciekawieniem .
- Jutro . Obiecałem kolegom , że nie będę siedział długo u babci . Poza tym i tak nie ma co robić .
- A skate park ?
- Nudny . Wiecie co ja już lecę . To do kiedyś . - powiedział z wymuszonym uśmiechem . Pożegnałyśmy się i włączyłyśmy TV .
- Czemu on jest taki dziwny ? - spytała Aly jedząc cukierka .
- Nie wiem . - powiedziałam wzruszając ramionami .
Po półgodzinnym oglądaniu TV , mama zawołała nas na obiad . Weszłyśmy do jadalni i usiadłyśmy przy stole . Na obiad była zupa pomidorowa i pieczona cielęcina . Zjadłyśmy wszystko i posprzątałam po obiedzie . W kuchni byłam sama z Anne .
- Claudia pokłóciłaś się z Harrym ? - spytała nieśmiało .
- Nie . Stwierdził jedynie , że moja mama źle wpływa na Ciebie .
- Pewnie chodzi o ten wieczór przy winie .. Ale to ja namówiłam Twoją mamę na picie wina .
- Nie ważne . Wszystko jest ok . -uśmiechnęłam się wkładając po kolei naczynia do zmywarki .
Anne uśmiechnęła się tylko i nie powiedziała nic . Po włożeniu wszystkich naczyń poszłam do ogrodu pobawić się chwilę z Lubby i Lucky'm . Psy biegały za mną szczekając i śliniąc się . Śmiałam się z nich , a do nas przyłączyła się Alyssa . Wyciągnęłam z kieszeni telefon . Była 17 więc zaraz musiałyśmy się zbierać . Usiadłam zmęczona na leżaku i szybko oddychałam . Zmęczyłam się tym bieganiem , a Alyssa biegała dalej . Zakręciło mi się w głowie więc położyłam się na leżaku . Bawiłam się telefonem i przyszedł mi sms od Danielle . - Widzę , że nie tylko mi brzuszek się powiększy haha . Spotkamy się jutro ? xx - zaśmiałam się i odpisałam jej tłumacząc co się działo z tym testem i , że się spotkamy . Wstałam z leżaka i poszłam do domu . Napiłam się soku , a mama i Anne siedziały w salonie rozmawiając o czymś . Alyssa weszła do kuchni , usiadła przy blacie i nalała sobie soku .
- Jedziemy już . Gdzie Lucky ?
- W ogrodzie , bawi się z Lubby . - zaśmiała się zdyszana .
Poszłam po niego , pożegnałam się z Lubby i weszliśmy do domu .
- Do zobaczenia mamo . - powiedziałam przytulając ją i całując ją w policzek .
- Do zobaczenia . - powiedziała cicho .
- Jutro widzimy się w Londynie . - powiedziała Anne z uśmiechem .
- Oczywiście . - zaśmiałam się i wyszłyśmy z domu .
Otworzyłam drzwi Lucky'emu i zamknęłam je gdy tylko wskoczył do środka . Sama wsiadłam do auta i pojechałyśmy do Londynu . Zatankowałyśmy pod drodze auto i ruszyłyśmy znaną nam drogą w stronę Londynu . Nudziła mnie już ta jazda . Śpiewałyśmy i tańczyłyśmy . Było mi ciężko tańczyć trzymając kierownicę , ale nadrabiałam głową . Po godzinie jazdy byłyśmy już w Londynie . Zrobiłyśmy po drodze małe zakupy i pojechałyśmy do domu . Było już po 20 więc chłopcy powinni już być w domu . Alyssa gadała przez telefon z Zayn'em , a ja niosłam zakupy i trzymałam Lucky'ego za obrożę , żeby nie uciekł . Weszłyśmy do domu . Poszłam rozpakować zakupy i zrobić coś na kolację . Zrobiłam sałatkę cesarską i nałożyłam sobie trochę . Usiadłam w salonie , włączyłam TV i zaczęłam jeść . Nie było nic ciekawego więc włączyłam sobie bajki . Zaśmiałam się włączając je i podgłośniłam telewizor . Nagle usłyszałam jak Alyssa wrzeszczy . Myślałam , że coś się stało , ale do domu weszli chłopcy . Uśmiechnęłam się do wchodzącego do salonu Niall'a a on gdy zobaczył , że trzymam sałatkę na talerzu obrócił się i pobiegł do kuchni . Roześmiałam się na cały salon , a wchodzący do salonu Lou i Liam popatrzyli na mnie dziwnie .
- Twój książę jest w kuchni . - powiedział przekomarzając się Lou .
- Może kiedyś tu przyjdzie . - powiedziałam z uśmiechem podnosząc widelec z sałatką do ust .
- Nas już nie poczęstujesz , tak ? - powiedział oburzony Louis .
- W kuchni jest . Weźcie sobie . - zaśmiałam się i dokańczałam jeść sałatkę .
W salonie siedziałam jedynie ja . Reszta siedziała w kuchni . Nie paliło mi się żeby iść do nich więc oglądałam jakiś film . Zgasiłam światło i położyłam się na kanapie . Do salonu wszedł Harry . Usiadł koło mnie i popatrzył na mnie .
- Chciałem Cię przeprosić za tą dzisiejszą rozmowę rano. - powiedział cicho .
- Przecież wszystko jest okej . Nic się nie stało . - powiedziałam z uśmiechem .
- Wolę mieć czyste konto nim wyjedziemy .
- Gdzie wyjedziecie ? - spytałam lekko przerażona .
- Wyjeżdżamy w trasę do USA . Nie będzie nas przez pięć tygodni .
- Co ? - powiedziałam pytająco i spuściłam głowę w dół .
- Nie chcę wyjeżdżać . - powiedział smutno .
Przytuliłam go i pocałowałam delikatnie .
- Kiedy wyjeżdżacie ? - spytałam .
- Pojutrze .
Do moich oczu napłynęły łzy . Nie chciałam się z nim rozstawać na tak długi czas . Niestety trzeba się liczyć z większą ilością takich wyjazdów . Wiedziałam , że będę bardzo tęskniła za nim . Przytuliłam go mocno i położyłam głowę na barku . Harry bawił się moimi włosami i całował w głowę .
- Spotkamy się dopiero za pięć tygodni ? - spytałam , a łza spłynęła mi po policzku .
- Nie płacz ! - wrzasnął . - Przecież będziesz mogła do nas przylecieć . - powiedział z uśmiechem na twarzy . Zaśmiałam się i pocałowałam go . Do salonu przyszedł Louis , Liam i Niall . Wszyscy oglądaliśmy jakąś komedię romantyczną , a ja jak zwykle się popłakałam . Louis zaczął się ze mnie śmiać , a Niall go opieprzył . Liam stwierdził , że jedzie do domu bo przyjdzie Danielle powiedzieć mu coś ważnego . Uśmiechnęłam się bo wiedziałam o co chodzi . Wróciliśmy do oglądania filmu . Niall zasnął na kanapie , a Louis go dręczył .
- Lou zostaw go . - powiedziałam cicho .
- Przecież nie będzie spał na kanapie . - zaśmiał się .
Pokręciłam z dezaprobatą głową i oglądałam dalej film . Gdy już się skończył poszliśmy z Harrym na górę . Wzięłam szybki prysznic , a gdy weszłam do pokoju Harry spał przytulony do Lucky'ego . Zaśmiałam się i zrobiłam im zdjęcie po czym wstawiłam je na Twittera . Wskoczyłam pod kołdrę i przytuliłam się do Harry'ego . Leżałam jeszcze chwilę zastanawiając się w co mam się ubrać na trening , ale nie wymyśliłam nic ciekawego więc zasnęłam trzymając rękę na klacie Harry'ego .
~~~~~~~~
Kurde no !
poplakalam sie jak weszlam i zobaczylam ponad 10.000wejsc !
kocham was <3
- Dawno Cię nie widziałem . - powiedział .
- Ja Ciebie też . - powiedziałam podnosząc głowę do góry i patrząc mu prosto w oczy .
Popatrzyłam w stronę Anne , która patrzyła w naszą stronę . Popatrzyłam jej prosto w oczy i nagle zmieniła wzrok . Usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy rozmawiać .
- Kiedy jedziesz do Londynu ? - spytał cicho .
- Dzisiaj . Jutro mam trening i będę musiała jeszcze dowiedzieć kiedy nagrywamy program .
- Będziesz w programie ? - spytał ze zdziwieniem .
- Tak . Dostałam propozycję bycia w jury .
- A co z dzieckiem ?
- Jakim dzieckiem ? - spytałam zdziwiona .
- Przecież jesteś w ciąży .
- Nie jestem . - zaśmiałam się .
- Ale w ga..- przerwałam mu .
- Gazeta kłamie . Ten test nie był dla mnie . - powiedziałam z uśmiechem .
Dejv popatrzył na mnie i uśmiechnął się . Nasze spotkanie było dość dziwne . Więcej milczeliśmy niż rozmawialiśmy . Chciałam żeby wszystko było jak dawniej , ale wiedziałam , że Dejv pewnie dalej jest we mnie zakochany . Do salonu weszła Alyssa uśmiechnęła się i przywitała z Dejv'em .
- A Ty kiedy wyjeżdżasz ? - spytałam z zaciekawieniem .
- Jutro . Obiecałem kolegom , że nie będę siedział długo u babci . Poza tym i tak nie ma co robić .
- A skate park ?
- Nudny . Wiecie co ja już lecę . To do kiedyś . - powiedział z wymuszonym uśmiechem . Pożegnałyśmy się i włączyłyśmy TV .
- Czemu on jest taki dziwny ? - spytała Aly jedząc cukierka .
- Nie wiem . - powiedziałam wzruszając ramionami .
Po półgodzinnym oglądaniu TV , mama zawołała nas na obiad . Weszłyśmy do jadalni i usiadłyśmy przy stole . Na obiad była zupa pomidorowa i pieczona cielęcina . Zjadłyśmy wszystko i posprzątałam po obiedzie . W kuchni byłam sama z Anne .
- Claudia pokłóciłaś się z Harrym ? - spytała nieśmiało .
- Nie . Stwierdził jedynie , że moja mama źle wpływa na Ciebie .
- Pewnie chodzi o ten wieczór przy winie .. Ale to ja namówiłam Twoją mamę na picie wina .
- Nie ważne . Wszystko jest ok . -uśmiechnęłam się wkładając po kolei naczynia do zmywarki .
Anne uśmiechnęła się tylko i nie powiedziała nic . Po włożeniu wszystkich naczyń poszłam do ogrodu pobawić się chwilę z Lubby i Lucky'm . Psy biegały za mną szczekając i śliniąc się . Śmiałam się z nich , a do nas przyłączyła się Alyssa . Wyciągnęłam z kieszeni telefon . Była 17 więc zaraz musiałyśmy się zbierać . Usiadłam zmęczona na leżaku i szybko oddychałam . Zmęczyłam się tym bieganiem , a Alyssa biegała dalej . Zakręciło mi się w głowie więc położyłam się na leżaku . Bawiłam się telefonem i przyszedł mi sms od Danielle . - Widzę , że nie tylko mi brzuszek się powiększy haha . Spotkamy się jutro ? xx - zaśmiałam się i odpisałam jej tłumacząc co się działo z tym testem i , że się spotkamy . Wstałam z leżaka i poszłam do domu . Napiłam się soku , a mama i Anne siedziały w salonie rozmawiając o czymś . Alyssa weszła do kuchni , usiadła przy blacie i nalała sobie soku .
- Jedziemy już . Gdzie Lucky ?
- W ogrodzie , bawi się z Lubby . - zaśmiała się zdyszana .
Poszłam po niego , pożegnałam się z Lubby i weszliśmy do domu .
- Do zobaczenia mamo . - powiedziałam przytulając ją i całując ją w policzek .
- Do zobaczenia . - powiedziała cicho .
- Jutro widzimy się w Londynie . - powiedziała Anne z uśmiechem .
- Oczywiście . - zaśmiałam się i wyszłyśmy z domu .
Otworzyłam drzwi Lucky'emu i zamknęłam je gdy tylko wskoczył do środka . Sama wsiadłam do auta i pojechałyśmy do Londynu . Zatankowałyśmy pod drodze auto i ruszyłyśmy znaną nam drogą w stronę Londynu . Nudziła mnie już ta jazda . Śpiewałyśmy i tańczyłyśmy . Było mi ciężko tańczyć trzymając kierownicę , ale nadrabiałam głową . Po godzinie jazdy byłyśmy już w Londynie . Zrobiłyśmy po drodze małe zakupy i pojechałyśmy do domu . Było już po 20 więc chłopcy powinni już być w domu . Alyssa gadała przez telefon z Zayn'em , a ja niosłam zakupy i trzymałam Lucky'ego za obrożę , żeby nie uciekł . Weszłyśmy do domu . Poszłam rozpakować zakupy i zrobić coś na kolację . Zrobiłam sałatkę cesarską i nałożyłam sobie trochę . Usiadłam w salonie , włączyłam TV i zaczęłam jeść . Nie było nic ciekawego więc włączyłam sobie bajki . Zaśmiałam się włączając je i podgłośniłam telewizor . Nagle usłyszałam jak Alyssa wrzeszczy . Myślałam , że coś się stało , ale do domu weszli chłopcy . Uśmiechnęłam się do wchodzącego do salonu Niall'a a on gdy zobaczył , że trzymam sałatkę na talerzu obrócił się i pobiegł do kuchni . Roześmiałam się na cały salon , a wchodzący do salonu Lou i Liam popatrzyli na mnie dziwnie .
- Twój książę jest w kuchni . - powiedział przekomarzając się Lou .
- Może kiedyś tu przyjdzie . - powiedziałam z uśmiechem podnosząc widelec z sałatką do ust .
- Nas już nie poczęstujesz , tak ? - powiedział oburzony Louis .
- W kuchni jest . Weźcie sobie . - zaśmiałam się i dokańczałam jeść sałatkę .
W salonie siedziałam jedynie ja . Reszta siedziała w kuchni . Nie paliło mi się żeby iść do nich więc oglądałam jakiś film . Zgasiłam światło i położyłam się na kanapie . Do salonu wszedł Harry . Usiadł koło mnie i popatrzył na mnie .
- Chciałem Cię przeprosić za tą dzisiejszą rozmowę rano. - powiedział cicho .
- Przecież wszystko jest okej . Nic się nie stało . - powiedziałam z uśmiechem .
- Wolę mieć czyste konto nim wyjedziemy .
- Gdzie wyjedziecie ? - spytałam lekko przerażona .
- Wyjeżdżamy w trasę do USA . Nie będzie nas przez pięć tygodni .
- Co ? - powiedziałam pytająco i spuściłam głowę w dół .
- Nie chcę wyjeżdżać . - powiedział smutno .
Przytuliłam go i pocałowałam delikatnie .
- Kiedy wyjeżdżacie ? - spytałam .
- Pojutrze .
Do moich oczu napłynęły łzy . Nie chciałam się z nim rozstawać na tak długi czas . Niestety trzeba się liczyć z większą ilością takich wyjazdów . Wiedziałam , że będę bardzo tęskniła za nim . Przytuliłam go mocno i położyłam głowę na barku . Harry bawił się moimi włosami i całował w głowę .
- Spotkamy się dopiero za pięć tygodni ? - spytałam , a łza spłynęła mi po policzku .
- Nie płacz ! - wrzasnął . - Przecież będziesz mogła do nas przylecieć . - powiedział z uśmiechem na twarzy . Zaśmiałam się i pocałowałam go . Do salonu przyszedł Louis , Liam i Niall . Wszyscy oglądaliśmy jakąś komedię romantyczną , a ja jak zwykle się popłakałam . Louis zaczął się ze mnie śmiać , a Niall go opieprzył . Liam stwierdził , że jedzie do domu bo przyjdzie Danielle powiedzieć mu coś ważnego . Uśmiechnęłam się bo wiedziałam o co chodzi . Wróciliśmy do oglądania filmu . Niall zasnął na kanapie , a Louis go dręczył .
- Lou zostaw go . - powiedziałam cicho .
- Przecież nie będzie spał na kanapie . - zaśmiał się .
Pokręciłam z dezaprobatą głową i oglądałam dalej film . Gdy już się skończył poszliśmy z Harrym na górę . Wzięłam szybki prysznic , a gdy weszłam do pokoju Harry spał przytulony do Lucky'ego . Zaśmiałam się i zrobiłam im zdjęcie po czym wstawiłam je na Twittera . Wskoczyłam pod kołdrę i przytuliłam się do Harry'ego . Leżałam jeszcze chwilę zastanawiając się w co mam się ubrać na trening , ale nie wymyśliłam nic ciekawego więc zasnęłam trzymając rękę na klacie Harry'ego .
~~~~~~~~
Kurde no !
poplakalam sie jak weszlam i zobaczylam ponad 10.000wejsc !
kocham was <3
środa, 21 marca 2012
Rozdział 39.
Popatrzyłam na Alyssę z oczami tak wielkimi jak pięciozłotówki .
- Co się stało ? - spytałam z przerażeniem .
- Claudia ja chyba .. - nie dokończyła .
- Ty chyba co ?! - wrzasnęłam .
- Jestem w ciąży . - powiedziała i rozpłakała się .
- Ty też ? Jezu .. - powiedziałam sucho . - Ale robiłaś test czy coś ? - spytałam .
- Nie . Okres mi się spóźnia . - powiedziała poprzez płacz .
- Ile ?
- Dwa dni .
- Dziewczyno ! Dwa dni może Ci się spóźniać . Lepiej idź zrobić test . - powiedziałam klepiąc ją po ramieniu .
Siedziałam i chciałam się roześmiać w głos . Wiedziałam coś na temat spóźniania się okresu . Czasami spóźniał mi się nawet tydzień .
- Kupisz mi ? - spytała z maślanymi oczami .
- Dlaczego ja ?! - wrzasnęłam z lekkim oburzeniem.
- Bo ja się wstydzę . Proszę Cię .
- Dobra . Już idę . - powiedziałam i wstałam z kanapy . Przejrzałam się w lustrze i wyszłam z domu biorąc ze sobą torebkę i kluczyki do auta . Jeździłam po okolicy szukając apteki . Gdy już ją znalazłam , zaparkowałam auto i weszłam do apteki . Stanęłam w kolejce i czekałam na moją kolej . Przy butli z wodą stał podejrzany gość. Nie wyglądał na paparazzi więc się nim nie przejmowałam . Gdy nadeszła moja kolej , poprosiłam o test ciążowy . Gdy trzymałam go już w ręce facet podbiegł zrobił mi zdjęcie i wybiegł . Ludzie dziwnie na mnie popatrzyli . Rzuciłam szybko pieniądze na ladę nei czekając na resztę i wybiegłam z apteki . Szukałam wzrokiem faceta , który zrobił mi zdjęcie , ale nigdzie go nie było . Teraz mogłam się spodziewać najgorszego . Wsiadłam zła do auta i pojechałam do domu . Gdy już byłam pod domem , trzasnęłam drzwiami od auta , zamknęłam je i ruszyłam w kierunku domu . Weszłam do niego , poszłam do salonu i cisnęłam torebką na kanapę .
- Co Ci jest ? - spytała przerażona Alyssa .
- Kupowałam test i w aptece był paparazzi ! Zrobił mi zdjęcie . Wiesz co jutro będzie w gazetach ? - spytałam ze złością .
- Przejmujesz się ? - spytała .
- Ja nie mam czym . Wytłumaczę wszystko Harry'emu . Ale co Ty powiesz Zayn'owi ?
- Prawdę .
- Jak chcesz . W ogóle co się z nimi dzieje ? - spytałam .
- Nie wiem . Zayn nie odpisuje . - powiedziała ze złością . - Idę zrobić ten test . - dodała szybko i wyciągnęła po niego rękę . Podałam jej test , wyjęłam z torebki telefon i zadzwoniłam do Harry'ego .
- Kochanie nie mogę teraz rozmawiać . Napiszę Ci zaraz sms . Kocham Cię . -powiedział nim zdążyłam coś powiedzieć i się rozłączył .
- Świetnie . - powiedziałam sama do siebie . Włączyłam TV i czekałam na sms'a od Harry'ego . Nagle mój telefon zabrzęczał . Wzięłam go do ręki i przeczytałam wiadomość od loczka .
- Dziś się już nie zobaczymy bo mamy spotkanie z rodziną Mika . Obiecał to kuzynkom więc do zobaczenia jutro . Kocham Cię ! x . Uśmiechnęłam się do telefonu i odłożyłam go na stolik . Do salonu w tym czasie weszła Alyssa . Usiadła obok mnie i nic nie mówiła .
- I co ? - spytałam .
- Nie jestem w ciąży . - powiedziała patrząc w telewizor .
- To chyba dobrze ?- spytałam .
- Oczywiście . - zaśmiała się .
- Teraz pozostaje problem ze zdjęciem .. - powiedziałam cicho .
- Damy radę ! - wrzasnęła Alyssa i trąciła mnie w ramię .
Spojrzałam na zegarek . Była już 18:30 więc postanowiłam pójść się wykąpać . Poszłam na górę i weszłam do łazienki . Wzięłam szybki prysznic , zmyłam makijaż i przeczesałam włosy . Ubrałam się w piżamę i zeszłam na dół zrobić coś do jedzenia . Nie miałam weny na gotowanie czegoś specjalnego więc zrobiłam kanapki . Alyssa siedziała w salonie i gadała przez telefon więc zaniosłam kanapki i sok do salonu . Zjadłyśmy , a ja poszłam na górę . Wzięłam na łóżko laptopa i zaczęłam sprawdzać swoje ulubione strony . Weszłam na Twittera i spojrzałam na liczbę obserwujących . Wzrosła do 300.000 . Napisałam Tweeta z podziękowaniami , dodałam kilka osób do obserwowanych i zamknęłam laptopa . Na łóżko wszedł Lucky i położył się koło mnie .
- Mój maleńki mężczyzna . - powiedziałam do niego ciepło całując go po głowie i głaszcząc . Pies zamruczał , a ja głaskając go zasnęłam .
Była 10 . Obudziłam się z wielkim bólem głowy . Usiadłam na łóżku , przetarłam oczy i złapałam się za głowę . Poszłam do łazienki i zeszłam na dół . Alyssa siedziała w salonie czytając jakąś gazetę .
- Widziałaś !? - wrzasnęła z podnieceniem .
- Co miałam widzieć ? - spytałam niemrawo .
- Jesteś na pierwszej stronie magazynu o celebrytach . Tyle , że z testem ciążowym - powiedziała nieco ciszej .
- Co ?! - wrzasnęłam i osunęłam się na kanapę .
Wyrwałam jej z ręki gazetę i przeczytałam artykuł . Jak oni mogą tak wymyślać ?! Nagłówek nosił tytuł " Claudia i Harry spodziewają się dziecka ?! " . Miałam nadzieję , że Harry tego nie przeczyta . Rzuciłam gazetę na stół i poszłam do pokoju się ubrać . Nałożyłam czarne legginsy i białą szeroką bluzkę . Włosy związałam byle jak i usiadłam na łóżku . Wzięłam głęboki oddech i zaczęłam zaczepiać śpiącego Lucky'ego . Warczał na mnie i lekko mnie ugryzł . Zaśmiałam się i przytuliłam się do niego . Był już taki duży , że nie mogłam w to uwierzyć jak on szybko rośnie . Wtem zadzwonił mój telefon . Wzięłam telefon do ręki i zobaczyłam , że dzwoni Harry . Zastanawiałam się czy mam odebrać czy nie . W końcu odebrałam .
- Cześć skarbie . - powiedziałam przygryzając dolną wargę .
- Cześć . Czy ja o czymś nie wiem ? - spytał drżącym głosem .
- Ale o czym ? - spytałam udając głupią .
- Widziałem dzisiejszą gazetę . Po co był Ci test ciążowy ?
- Harry to nie dla mnie . Alyssa podejrzewała , że jest w ciąży i poprosiła mnie żebym jej kupiła test . Wtedy paparazzi zrobił mi zdjęcie i wyszło jak wyszło . - powiedziałam lekko zdenerwowana .
- Nie mogła sobie sama kupić ? Teraz zaczęło się wypisywanie do mnie moich znajomych . Co najlepsze zadzwoniła mama i zaczęła pytać czy nie za wcześnie na takie wybryki .
- Zadzwonię do niej i jej wszystko wyjaśnię . - powiedziałam cicho .
- Wystarczy , że zadzwonisz do Twojej mamy . Z tego co wiem świetnie się bawią . - powiedział oburzony .
- O co Ci teraz chodzi ?! - wrzasnęłam .
- O to , że moja mama nie zachowywała się tak jak teraz .
- Ach ! Więc to wina mojej mamy , tak ?! - wrzasnęłam .
- No chyba nie moja !
- Nie wrzeszcz na mnie ! Zadzwonię zaraz do niej . - krzyknęłam .
- Dzwoń sobie . Mnie to już nie interesuje .
- Znowu chcesz się kłócić ?!
- Ale ja się nie kłócę . Kończę bo mnie wołają . Cześć . - powiedział i rozłączył się .
Cisnęłam telefonem o podłogę i zakryłam rękoma twarz . Najgorszy poranek w moim życiu . Zeszłam na dół i stanęłam w progu wejścia do salonu .
- Jadę zaraz do domu . Muszę ustawić mamę do pionu . Pokłóciłam się z Harrym przez nią .
- Co się stało ?
- Twierdzi , że moja mama źle wpłynęła na jego mamę . -powiedziałam cicho .
- Jadę z Tobą . - powiedziała i wstała z kanapy .
Zaczekałam aż się ubierze . Stałam w holu przeglądając się w lustrze . Nałożyłam okulary , a na dół zeszła już Alyssa . Zawołałam Lucky'ego i zabrałyśmy go ze sobą . Wyszłyśmy z domu i zamknęłam drzwi na klucz . Złapałam Lucky'ego za obrożę bo nie wzięłam mu smyczy . Ludzie bali się go , ale on nie był groźny . Otworzyłam auto , wpuściłam Lucky'ego na tylne siedzenie i zamknęłam za nim drzwi . Wsiadłam do auta i pojechałyśmy do naszego rodzinnego domu . Całą drogę nic się nie odzywałam . Nie miałam ani humoru ani ochoty . Cały czas zastanawiałam się co będzie ze mną i Harrym . Ciągłe zrywanie i wracanie do siebie nie miało sensu . Ciągłe kłótnie , które po jakimś czasie kończyły się tym , że uprawialiśmy seks . Bezsensu . Postanowiłam z nim porozmawiać o ile pojawi się u mnie wieczorem . To było całkiem dziwne . Wystarczyło mi ponad miesiąc aby pokochać kogoś tak strasznie jak jego . Po godzinnej jeździe dojechałyśmy do mojego domu . Otworzyłam bramę i zaparkowałam auto na podjeździe . Weszłyśmy do domu i ujrzałyśmy moją mamę siedzącą w kuchni z mamą Harry'ego .
- Claudia kochanie ! - wrzasnęła mama i przytuliła mnie . Po niej podeszła Anne .
- Witajcie . Mamo mogę Cię prosić na słówko ? - spytałam przygryzając dolną wargę .
- Jasne . - powiedziała i podeszła do mnie .
Pokazałam jej ręką wyjście do ogrodu . W kuchni zostawiłam Alyssę z Anne , a sama wyszłam za mamą do ogrodu .
- Co tu się dzieje ? - spytałam zdenerwowana .
- Ale o co chodzi ?
- O to , że podobno źle wpływasz na Anne . Dzwonił do mnie i się z nim przez to pokłóciłam! - wrzasnęłam .
- Raz gdy dzwonił , piłyśmy w domu wino . No i niestety trochę za dużo go wypiłyśmy i wtedy się zezłościł . - powiedziała cicho .
- Dobrze . Nie ważne . - powiedziałam przytulając mamę .
- Zostanę babcią ! - wrzasnęła nagle .
Moja mina zrzedła . Popatrzyłam na nią , złapałam ją za ręce i zaprzeczyłam . Wytłumaczyłam jej całą sytuację z testem i widać było , że posmutniała .
- Mamo , ja mam 18 lat ! Szkoła , praca ... Nie mam czasu na dzieci . - powiedziałam .
- Wiem kochanie . - powiedziała klepiąc mnie po barku .
- Poza tym będę jurorką w programie tanecznym . - powiedziałam z uśmiechem i ruszyłyśmy w stronę drzwi prowadzących do domu .
- To świetnie ! - wrzasnęła mama objęła mnie .
Weszłyśmy do kuchni, a Alyssa tłumaczyła Anne o co chodziło z testem . Anne zaśmiała się i upiła łyk kawy .
- Zostaniecie na obiad ? - spytała mama.
- Jasne . - uśmiechnęłam się . - Gdzie Lubby ? - spytałam .
- Dejv wziął ją na spacer . Zaraz powinien być . - odpowiedziała z uśmiechem nakładając fartuch . Anne wstała z krzesła i podobnie jak mama nałożyła fartuch . Usiadłam w salonie czekając na obiad a Alyssa poszła do domu . Wtem do salonu wszedł Dejv . Widząc go humor mi się poprawił od razu , a w żołądku coś mnie ścisnęło . Na moją twarz wkradł się uśmiech .
~~~~~~~~~~~~
Dzięki za wszystko ! :D <3
- Co się stało ? - spytałam z przerażeniem .
- Claudia ja chyba .. - nie dokończyła .
- Ty chyba co ?! - wrzasnęłam .
- Jestem w ciąży . - powiedziała i rozpłakała się .
- Ty też ? Jezu .. - powiedziałam sucho . - Ale robiłaś test czy coś ? - spytałam .
- Nie . Okres mi się spóźnia . - powiedziała poprzez płacz .
- Ile ?
- Dwa dni .
- Dziewczyno ! Dwa dni może Ci się spóźniać . Lepiej idź zrobić test . - powiedziałam klepiąc ją po ramieniu .
Siedziałam i chciałam się roześmiać w głos . Wiedziałam coś na temat spóźniania się okresu . Czasami spóźniał mi się nawet tydzień .
- Kupisz mi ? - spytała z maślanymi oczami .
- Dlaczego ja ?! - wrzasnęłam z lekkim oburzeniem.
- Bo ja się wstydzę . Proszę Cię .
- Dobra . Już idę . - powiedziałam i wstałam z kanapy . Przejrzałam się w lustrze i wyszłam z domu biorąc ze sobą torebkę i kluczyki do auta . Jeździłam po okolicy szukając apteki . Gdy już ją znalazłam , zaparkowałam auto i weszłam do apteki . Stanęłam w kolejce i czekałam na moją kolej . Przy butli z wodą stał podejrzany gość. Nie wyglądał na paparazzi więc się nim nie przejmowałam . Gdy nadeszła moja kolej , poprosiłam o test ciążowy . Gdy trzymałam go już w ręce facet podbiegł zrobił mi zdjęcie i wybiegł . Ludzie dziwnie na mnie popatrzyli . Rzuciłam szybko pieniądze na ladę nei czekając na resztę i wybiegłam z apteki . Szukałam wzrokiem faceta , który zrobił mi zdjęcie , ale nigdzie go nie było . Teraz mogłam się spodziewać najgorszego . Wsiadłam zła do auta i pojechałam do domu . Gdy już byłam pod domem , trzasnęłam drzwiami od auta , zamknęłam je i ruszyłam w kierunku domu . Weszłam do niego , poszłam do salonu i cisnęłam torebką na kanapę .
- Co Ci jest ? - spytała przerażona Alyssa .
- Kupowałam test i w aptece był paparazzi ! Zrobił mi zdjęcie . Wiesz co jutro będzie w gazetach ? - spytałam ze złością .
- Przejmujesz się ? - spytała .
- Ja nie mam czym . Wytłumaczę wszystko Harry'emu . Ale co Ty powiesz Zayn'owi ?
- Prawdę .
- Jak chcesz . W ogóle co się z nimi dzieje ? - spytałam .
- Nie wiem . Zayn nie odpisuje . - powiedziała ze złością . - Idę zrobić ten test . - dodała szybko i wyciągnęła po niego rękę . Podałam jej test , wyjęłam z torebki telefon i zadzwoniłam do Harry'ego .
- Kochanie nie mogę teraz rozmawiać . Napiszę Ci zaraz sms . Kocham Cię . -powiedział nim zdążyłam coś powiedzieć i się rozłączył .
- Świetnie . - powiedziałam sama do siebie . Włączyłam TV i czekałam na sms'a od Harry'ego . Nagle mój telefon zabrzęczał . Wzięłam go do ręki i przeczytałam wiadomość od loczka .
- Dziś się już nie zobaczymy bo mamy spotkanie z rodziną Mika . Obiecał to kuzynkom więc do zobaczenia jutro . Kocham Cię ! x . Uśmiechnęłam się do telefonu i odłożyłam go na stolik . Do salonu w tym czasie weszła Alyssa . Usiadła obok mnie i nic nie mówiła .
- I co ? - spytałam .
- Nie jestem w ciąży . - powiedziała patrząc w telewizor .
- To chyba dobrze ?- spytałam .
- Oczywiście . - zaśmiała się .
- Teraz pozostaje problem ze zdjęciem .. - powiedziałam cicho .
- Damy radę ! - wrzasnęła Alyssa i trąciła mnie w ramię .
Spojrzałam na zegarek . Była już 18:30 więc postanowiłam pójść się wykąpać . Poszłam na górę i weszłam do łazienki . Wzięłam szybki prysznic , zmyłam makijaż i przeczesałam włosy . Ubrałam się w piżamę i zeszłam na dół zrobić coś do jedzenia . Nie miałam weny na gotowanie czegoś specjalnego więc zrobiłam kanapki . Alyssa siedziała w salonie i gadała przez telefon więc zaniosłam kanapki i sok do salonu . Zjadłyśmy , a ja poszłam na górę . Wzięłam na łóżko laptopa i zaczęłam sprawdzać swoje ulubione strony . Weszłam na Twittera i spojrzałam na liczbę obserwujących . Wzrosła do 300.000 . Napisałam Tweeta z podziękowaniami , dodałam kilka osób do obserwowanych i zamknęłam laptopa . Na łóżko wszedł Lucky i położył się koło mnie .
- Mój maleńki mężczyzna . - powiedziałam do niego ciepło całując go po głowie i głaszcząc . Pies zamruczał , a ja głaskając go zasnęłam .
Była 10 . Obudziłam się z wielkim bólem głowy . Usiadłam na łóżku , przetarłam oczy i złapałam się za głowę . Poszłam do łazienki i zeszłam na dół . Alyssa siedziała w salonie czytając jakąś gazetę .
- Widziałaś !? - wrzasnęła z podnieceniem .
- Co miałam widzieć ? - spytałam niemrawo .
- Jesteś na pierwszej stronie magazynu o celebrytach . Tyle , że z testem ciążowym - powiedziała nieco ciszej .
- Co ?! - wrzasnęłam i osunęłam się na kanapę .
Wyrwałam jej z ręki gazetę i przeczytałam artykuł . Jak oni mogą tak wymyślać ?! Nagłówek nosił tytuł " Claudia i Harry spodziewają się dziecka ?! " . Miałam nadzieję , że Harry tego nie przeczyta . Rzuciłam gazetę na stół i poszłam do pokoju się ubrać . Nałożyłam czarne legginsy i białą szeroką bluzkę . Włosy związałam byle jak i usiadłam na łóżku . Wzięłam głęboki oddech i zaczęłam zaczepiać śpiącego Lucky'ego . Warczał na mnie i lekko mnie ugryzł . Zaśmiałam się i przytuliłam się do niego . Był już taki duży , że nie mogłam w to uwierzyć jak on szybko rośnie . Wtem zadzwonił mój telefon . Wzięłam telefon do ręki i zobaczyłam , że dzwoni Harry . Zastanawiałam się czy mam odebrać czy nie . W końcu odebrałam .
- Cześć skarbie . - powiedziałam przygryzając dolną wargę .
- Cześć . Czy ja o czymś nie wiem ? - spytał drżącym głosem .
- Ale o czym ? - spytałam udając głupią .
- Widziałem dzisiejszą gazetę . Po co był Ci test ciążowy ?
- Harry to nie dla mnie . Alyssa podejrzewała , że jest w ciąży i poprosiła mnie żebym jej kupiła test . Wtedy paparazzi zrobił mi zdjęcie i wyszło jak wyszło . - powiedziałam lekko zdenerwowana .
- Nie mogła sobie sama kupić ? Teraz zaczęło się wypisywanie do mnie moich znajomych . Co najlepsze zadzwoniła mama i zaczęła pytać czy nie za wcześnie na takie wybryki .
- Zadzwonię do niej i jej wszystko wyjaśnię . - powiedziałam cicho .
- Wystarczy , że zadzwonisz do Twojej mamy . Z tego co wiem świetnie się bawią . - powiedział oburzony .
- O co Ci teraz chodzi ?! - wrzasnęłam .
- O to , że moja mama nie zachowywała się tak jak teraz .
- Ach ! Więc to wina mojej mamy , tak ?! - wrzasnęłam .
- No chyba nie moja !
- Nie wrzeszcz na mnie ! Zadzwonię zaraz do niej . - krzyknęłam .
- Dzwoń sobie . Mnie to już nie interesuje .
- Znowu chcesz się kłócić ?!
- Ale ja się nie kłócę . Kończę bo mnie wołają . Cześć . - powiedział i rozłączył się .
Cisnęłam telefonem o podłogę i zakryłam rękoma twarz . Najgorszy poranek w moim życiu . Zeszłam na dół i stanęłam w progu wejścia do salonu .
- Jadę zaraz do domu . Muszę ustawić mamę do pionu . Pokłóciłam się z Harrym przez nią .
- Co się stało ?
- Twierdzi , że moja mama źle wpłynęła na jego mamę . -powiedziałam cicho .
- Jadę z Tobą . - powiedziała i wstała z kanapy .
Zaczekałam aż się ubierze . Stałam w holu przeglądając się w lustrze . Nałożyłam okulary , a na dół zeszła już Alyssa . Zawołałam Lucky'ego i zabrałyśmy go ze sobą . Wyszłyśmy z domu i zamknęłam drzwi na klucz . Złapałam Lucky'ego za obrożę bo nie wzięłam mu smyczy . Ludzie bali się go , ale on nie był groźny . Otworzyłam auto , wpuściłam Lucky'ego na tylne siedzenie i zamknęłam za nim drzwi . Wsiadłam do auta i pojechałyśmy do naszego rodzinnego domu . Całą drogę nic się nie odzywałam . Nie miałam ani humoru ani ochoty . Cały czas zastanawiałam się co będzie ze mną i Harrym . Ciągłe zrywanie i wracanie do siebie nie miało sensu . Ciągłe kłótnie , które po jakimś czasie kończyły się tym , że uprawialiśmy seks . Bezsensu . Postanowiłam z nim porozmawiać o ile pojawi się u mnie wieczorem . To było całkiem dziwne . Wystarczyło mi ponad miesiąc aby pokochać kogoś tak strasznie jak jego . Po godzinnej jeździe dojechałyśmy do mojego domu . Otworzyłam bramę i zaparkowałam auto na podjeździe . Weszłyśmy do domu i ujrzałyśmy moją mamę siedzącą w kuchni z mamą Harry'ego .
- Claudia kochanie ! - wrzasnęła mama i przytuliła mnie . Po niej podeszła Anne .
- Witajcie . Mamo mogę Cię prosić na słówko ? - spytałam przygryzając dolną wargę .
- Jasne . - powiedziała i podeszła do mnie .
Pokazałam jej ręką wyjście do ogrodu . W kuchni zostawiłam Alyssę z Anne , a sama wyszłam za mamą do ogrodu .
- Co tu się dzieje ? - spytałam zdenerwowana .
- Ale o co chodzi ?
- O to , że podobno źle wpływasz na Anne . Dzwonił do mnie i się z nim przez to pokłóciłam! - wrzasnęłam .
- Raz gdy dzwonił , piłyśmy w domu wino . No i niestety trochę za dużo go wypiłyśmy i wtedy się zezłościł . - powiedziała cicho .
- Dobrze . Nie ważne . - powiedziałam przytulając mamę .
- Zostanę babcią ! - wrzasnęła nagle .
Moja mina zrzedła . Popatrzyłam na nią , złapałam ją za ręce i zaprzeczyłam . Wytłumaczyłam jej całą sytuację z testem i widać było , że posmutniała .
- Mamo , ja mam 18 lat ! Szkoła , praca ... Nie mam czasu na dzieci . - powiedziałam .
- Wiem kochanie . - powiedziała klepiąc mnie po barku .
- Poza tym będę jurorką w programie tanecznym . - powiedziałam z uśmiechem i ruszyłyśmy w stronę drzwi prowadzących do domu .
- To świetnie ! - wrzasnęła mama objęła mnie .
Weszłyśmy do kuchni, a Alyssa tłumaczyła Anne o co chodziło z testem . Anne zaśmiała się i upiła łyk kawy .
- Zostaniecie na obiad ? - spytała mama.
- Jasne . - uśmiechnęłam się . - Gdzie Lubby ? - spytałam .
- Dejv wziął ją na spacer . Zaraz powinien być . - odpowiedziała z uśmiechem nakładając fartuch . Anne wstała z krzesła i podobnie jak mama nałożyła fartuch . Usiadłam w salonie czekając na obiad a Alyssa poszła do domu . Wtem do salonu wszedł Dejv . Widząc go humor mi się poprawił od razu , a w żołądku coś mnie ścisnęło . Na moją twarz wkradł się uśmiech .
~~~~~~~~~~~~
Dzięki za wszystko ! :D <3
wtorek, 20 marca 2012
Rozdział 38.
Siedziałam wpatrując się w Danielle , aż wreszcie powie to o co jej chodzi .
- Chciałam Cię prosić o to abyś przyjęła tą propozycję wystąpienia w programie . Wiem , że zastanawiasz się nad tym z powodu braku czasu dla Harry'ego , ale mimo wszystko widziałam na treningu jaka jesteś dobra w tańcu i moje słowa potwierdził Artur . Jak nie pójdziesz będę musiała iść ja , a ja nie mogę iść . - powiedziała ze smutnymi oczami . Wiedziałam , że coś jest na rzeczy, ale nie wiedziałam czy wypada pytać .
- Powiesz mi dlaczego nie chcesz iść ? - spytałam z lekką obawą , że odmówi .
- Ale obiecaj , że nikomu nie powiesz . Nawet Liam'owi . - powiedziała .
- Obiecuję . - uśmiechnęłam się .
- Nie chcę tam iść bo jestem w ciąży . - powiedziała smutno .
- No co Ty ?! - wrzasnęłam ze śmiechem . - To fantastycznie ! - dodałam po chwili .
- Właśnie raczej nie fantastycznie . Na razie nie widać , ale mogę pożegnać się z tańcem . - powiedziała smutno .
- Ej , Danielle . Przecież możesz tańczyć . - powiedziałam chwytając ją za rękę .
- Nie znasz Artura . Nie pozwoli mi tańczyć jak się dowie , że jestem w ciąży . Może do 4 miesiąca mogłabym , ale potem musiałabym opuścić zespół i wróciłabym do niego późno . - mówiąc to łza spłynęła po jej policzku . Widziałam jak bardzo zależy jej na tańcu i jak bardzo go kocha .
- A co z Liam'em ? Powiesz mu ? - spytałam z ciekawością .
- Oczywiście , że mu powiem . Ale dopiero jak się z nim zobaczę . - uśmiechnęła się .
Wiedziałam , że jest ode mnie starsza , ale bardzo fajnie mi się z nią gadało . Była miła i emanowało od niej takie ciepło , które rzadko się zdarza u znanych osób .
- Co u Ciebie i Harry'ego ? - spytała . Na stoliku kelner postawił nasze zamówienie . Uśmiechnęłam się do niego , a on odszedł .
- Wszystko dobrze . Zobaczymy na jak długo . - zaśmiałam się i upiłam łyk latte.
- Słyszałam o tej akcji z Caroline . - powiedziała i popatrzyła na mnie tajemniczo.- Dobrze zrobiłaś ! - wrzasnęła uśmiechając się . - Też jej nie lubię . - dodała szybko z kwaśną miną .
- Podobno oni są tylko przyjaciółmi , ale nie wydaje mi się aby dalej tak było . - odparłam .
- Myślisz , że on Ciebie zdradza ?
- Nie , nie ! Raczej jak nie byliśmy razem to może wtedy . - powiedziałam cicho coraz bardziej zastanawiając się nad tym czy na prawdę tak nie było .
- Może z nim pogadasz ? - spytała .
- Pogadam z nim . - zaśmiałam się . - Ty i Liam pewnie już weźmiecie ślub . - dodałam ze śmiechem .
- Możliwe , możliwe . - zaśmiała się . - Cieszę się z tej ciąży , ale boję się , że zostanę z tym sama . Koncerty na całym świecie i w ogóle .. Nie będzie miał dla mnie czasu . - powiedziała kręcąc nosem .
- Danielle ! Wiesz , że Liam zrobi dla Ciebie wszystko ! - powiedziałam z uśmiechem . - Ja nie będę miała czasu dla nikogo jak pójdę do tego programu .
- Przesadzasz . Ale proszę Cię . Idź do niego . - odparła z maślanymi oczami .
- Okej . - uśmiechnęłam się .- Już dzwonię do Artura . - dodałam szybko .
Tak jak powiedziałam tak zrobiłam . Zadzwoniłam do niego i przyjęłam propozycję wystąpienia w programie . Ucieszył się ja natomiast nie za bardzo . Rozmawiałam z nim chwilę , a potem odłożyłam telefon na stolik i wróciłam do rozmowy z Danielle .
- Kiedy mamy trening ? - spytałam.
- Jutro . Układ już znacie więc nie trzeba ćwiczyć codziennie .
- Przecież mamy tańczyć dla wszystkich występujących tam . - powiedziałam ze zdziwieniem.
- Tak , ale nasza grupa wchodzi tylko raz . - powiedziała z niesmakiem .
- Artur mówił co innego . - powiedziałam z oburzeniem .
- On tak zawsze . - zaśmiała się i zaczęła jeść muffina .
Mój telefon zaczął dzwonić . Speszyłam się , przeprosiłam Danielle i odebrałam bo dzwoniła Alyssa .
- Cześć . Gdzie Ty jesteś ?
- Cześć . Jestem w Starbucks na Kensington High Street. Ty już jesteś w domu ? - spytałam .
- Chciałabym być . Nie wzięłam kluczy i siedzę pod domem , a widzę , że auto stoi . Kiedy będziesz ? - spytała.
- W takim razie już idę . Czekaj tam na mnie i się nie ruszaj . - zaśmiałam się i rozłączyłam .
Danielle popatrzyła na mnie przegryzając muffina .
- Danielle ja już muszę iść . Wiesz co ? Jak chcesz to chodź do mnie . - zaproponowałam .
- Nie chcę robić kłopotu .
- Nie robisz ! Chodź . - zaśmiałam się i włożyłam telefon do torebki . Zapłaciłam za nasze zamówienie i ruszyłyśmy w stronę mojego domu . Gdy już do niego dotarłyśmy na schodach siedziała Alyssa .
- No nareszcie ! - wrzasnęła wstając ze schodów. - Myślałam, że nigdy się nie doczekam . - zaśmiała się .
- Fajne powitanie . - powiedziałam i podeszłam do drzwi aby je otworzyć .
Danielle przywitała się z Alyssą i weszłyśmy do domu .
-Rozgość się . - powiedziałam uśmiechając się . - Chcesz coś do picia ?
- Poproszę . - powiedziała z uśmiechem i usiadła w salonie .
Poszłam do kuchni i nalałam nam soku . Alyssa była na górze więc siedziałyśmy same .
- Ona chyba mnie nie lubi . - powiedziała Danielle .
- Wydaje Ci się . Ona zawsze taka jest .
- Właśnie chyba nie . Nawet z nami nie siedzi .
- Nie przejmuj się nią . Ma swoje humory . - powiedziałam przewracając oczami i napiłam się soku .
Siedziałyśmy jeszcze tak godzinę rozmawiając o wszystkim i o niczym . Nie chciałam ją pytać dalej o ciążę choć bardzo mnie to ciekawiło . Do Danielle zadzwonił telefon . Gdy skończyła rozmawiać uśmiechnęła się i wstała z kanapy .
- Przepraszam Cię , ale muszę iść . Mama dzwoniła , że jestem jej potrzebna . Pf . - zaśmiała się .
- Dobrze . To w takim razie do jutra . - powiedziałam uśmiechając się .
Odprowadziłam ją do drzwi , pożegnałam się i wróciłam do salonu . Włączyłam sobie TV , a po jakichś dwudziestu minutach w pokoju stanęła ze łzami Alyssa .
~~~~~~~~~~~
Wybaczcie , że taki krótki , ale nie mam czasu dziś pisać .
Zaganiana jestem strasznie .
Obiecuję , że następny będzie dłuższy ; )
Mrs.Styles
- Chciałam Cię prosić o to abyś przyjęła tą propozycję wystąpienia w programie . Wiem , że zastanawiasz się nad tym z powodu braku czasu dla Harry'ego , ale mimo wszystko widziałam na treningu jaka jesteś dobra w tańcu i moje słowa potwierdził Artur . Jak nie pójdziesz będę musiała iść ja , a ja nie mogę iść . - powiedziała ze smutnymi oczami . Wiedziałam , że coś jest na rzeczy, ale nie wiedziałam czy wypada pytać .
- Powiesz mi dlaczego nie chcesz iść ? - spytałam z lekką obawą , że odmówi .
- Ale obiecaj , że nikomu nie powiesz . Nawet Liam'owi . - powiedziała .
- Obiecuję . - uśmiechnęłam się .
- Nie chcę tam iść bo jestem w ciąży . - powiedziała smutno .
- No co Ty ?! - wrzasnęłam ze śmiechem . - To fantastycznie ! - dodałam po chwili .
- Właśnie raczej nie fantastycznie . Na razie nie widać , ale mogę pożegnać się z tańcem . - powiedziała smutno .
- Ej , Danielle . Przecież możesz tańczyć . - powiedziałam chwytając ją za rękę .
- Nie znasz Artura . Nie pozwoli mi tańczyć jak się dowie , że jestem w ciąży . Może do 4 miesiąca mogłabym , ale potem musiałabym opuścić zespół i wróciłabym do niego późno . - mówiąc to łza spłynęła po jej policzku . Widziałam jak bardzo zależy jej na tańcu i jak bardzo go kocha .
- A co z Liam'em ? Powiesz mu ? - spytałam z ciekawością .
- Oczywiście , że mu powiem . Ale dopiero jak się z nim zobaczę . - uśmiechnęła się .
Wiedziałam , że jest ode mnie starsza , ale bardzo fajnie mi się z nią gadało . Była miła i emanowało od niej takie ciepło , które rzadko się zdarza u znanych osób .
- Co u Ciebie i Harry'ego ? - spytała . Na stoliku kelner postawił nasze zamówienie . Uśmiechnęłam się do niego , a on odszedł .
- Wszystko dobrze . Zobaczymy na jak długo . - zaśmiałam się i upiłam łyk latte.
- Słyszałam o tej akcji z Caroline . - powiedziała i popatrzyła na mnie tajemniczo.- Dobrze zrobiłaś ! - wrzasnęła uśmiechając się . - Też jej nie lubię . - dodała szybko z kwaśną miną .
- Podobno oni są tylko przyjaciółmi , ale nie wydaje mi się aby dalej tak było . - odparłam .
- Myślisz , że on Ciebie zdradza ?
- Nie , nie ! Raczej jak nie byliśmy razem to może wtedy . - powiedziałam cicho coraz bardziej zastanawiając się nad tym czy na prawdę tak nie było .
- Może z nim pogadasz ? - spytała .
- Pogadam z nim . - zaśmiałam się . - Ty i Liam pewnie już weźmiecie ślub . - dodałam ze śmiechem .
- Możliwe , możliwe . - zaśmiała się . - Cieszę się z tej ciąży , ale boję się , że zostanę z tym sama . Koncerty na całym świecie i w ogóle .. Nie będzie miał dla mnie czasu . - powiedziała kręcąc nosem .
- Danielle ! Wiesz , że Liam zrobi dla Ciebie wszystko ! - powiedziałam z uśmiechem . - Ja nie będę miała czasu dla nikogo jak pójdę do tego programu .
- Przesadzasz . Ale proszę Cię . Idź do niego . - odparła z maślanymi oczami .
- Okej . - uśmiechnęłam się .- Już dzwonię do Artura . - dodałam szybko .
Tak jak powiedziałam tak zrobiłam . Zadzwoniłam do niego i przyjęłam propozycję wystąpienia w programie . Ucieszył się ja natomiast nie za bardzo . Rozmawiałam z nim chwilę , a potem odłożyłam telefon na stolik i wróciłam do rozmowy z Danielle .
- Kiedy mamy trening ? - spytałam.
- Jutro . Układ już znacie więc nie trzeba ćwiczyć codziennie .
- Przecież mamy tańczyć dla wszystkich występujących tam . - powiedziałam ze zdziwieniem.
- Tak , ale nasza grupa wchodzi tylko raz . - powiedziała z niesmakiem .
- Artur mówił co innego . - powiedziałam z oburzeniem .
- On tak zawsze . - zaśmiała się i zaczęła jeść muffina .
Mój telefon zaczął dzwonić . Speszyłam się , przeprosiłam Danielle i odebrałam bo dzwoniła Alyssa .
- Cześć . Gdzie Ty jesteś ?
- Cześć . Jestem w Starbucks na Kensington High Street. Ty już jesteś w domu ? - spytałam .
- Chciałabym być . Nie wzięłam kluczy i siedzę pod domem , a widzę , że auto stoi . Kiedy będziesz ? - spytała.
- W takim razie już idę . Czekaj tam na mnie i się nie ruszaj . - zaśmiałam się i rozłączyłam .
Danielle popatrzyła na mnie przegryzając muffina .
- Danielle ja już muszę iść . Wiesz co ? Jak chcesz to chodź do mnie . - zaproponowałam .
- Nie chcę robić kłopotu .
- Nie robisz ! Chodź . - zaśmiałam się i włożyłam telefon do torebki . Zapłaciłam za nasze zamówienie i ruszyłyśmy w stronę mojego domu . Gdy już do niego dotarłyśmy na schodach siedziała Alyssa .
- No nareszcie ! - wrzasnęła wstając ze schodów. - Myślałam, że nigdy się nie doczekam . - zaśmiała się .
- Fajne powitanie . - powiedziałam i podeszłam do drzwi aby je otworzyć .
Danielle przywitała się z Alyssą i weszłyśmy do domu .
-Rozgość się . - powiedziałam uśmiechając się . - Chcesz coś do picia ?
- Poproszę . - powiedziała z uśmiechem i usiadła w salonie .
Poszłam do kuchni i nalałam nam soku . Alyssa była na górze więc siedziałyśmy same .
- Ona chyba mnie nie lubi . - powiedziała Danielle .
- Wydaje Ci się . Ona zawsze taka jest .
- Właśnie chyba nie . Nawet z nami nie siedzi .
- Nie przejmuj się nią . Ma swoje humory . - powiedziałam przewracając oczami i napiłam się soku .
Siedziałyśmy jeszcze tak godzinę rozmawiając o wszystkim i o niczym . Nie chciałam ją pytać dalej o ciążę choć bardzo mnie to ciekawiło . Do Danielle zadzwonił telefon . Gdy skończyła rozmawiać uśmiechnęła się i wstała z kanapy .
- Przepraszam Cię , ale muszę iść . Mama dzwoniła , że jestem jej potrzebna . Pf . - zaśmiała się .
- Dobrze . To w takim razie do jutra . - powiedziałam uśmiechając się .
Odprowadziłam ją do drzwi , pożegnałam się i wróciłam do salonu . Włączyłam sobie TV , a po jakichś dwudziestu minutach w pokoju stanęła ze łzami Alyssa .
~~~~~~~~~~~
Wybaczcie , że taki krótki , ale nie mam czasu dziś pisać .
Zaganiana jestem strasznie .
Obiecuję , że następny będzie dłuższy ; )
Mrs.Styles
poniedziałek, 19 marca 2012
Rozdział 37 .
Leżałam na łóżku myśląc o telefonie Artura . Nawet gdybym poszła do tego programu to co z moją szkołą ? Z przyjaźnią moją i Alyssy ? Te myśli zakrzątały moją głowę przez cały czas . Do pokoju wszedł Harry . Usiadł obok mnie i złapał za rękę .
- Wiem , że teraz myślisz cały czas o tym , ale to jest na prawdę dobra propozycja . - uśmiechnął się i pogładził mnie po nodze .
- Może i tak . - powiedziałam cicho .- Ale wtedy nie będziemy mieć dla siebie czasu . - dodałam szybko.
- Zawsze znajdziemy czas dla siebie . - uśmiechnął się i pocałował mnie .
Uśmiechnęłam się do niego i poszłam wziąć szybki prysznic . Z łazienki wyszłam w samym ręczniku i poszłam do pokoju . Nikogo w nim nie było więc ubrałam się w piżamę i położyłam się do łóżka . Leżałam czekając na Harry'ego , ale pewnie świetnie się bawił z chłopakami na dole bo ciągle było słychać jak się śmieją . Zawołałam do siebie Lucky'ego , a on położył się obok mnie . Przytuliłam się do niego i zaczęłam go głaskać . Zmorzył mnie sen i nim się ogarnęłam już spałam .
Rano obudziłam się o 9 . Harry jeszcze spał więc nie chciałam go budzić . Wyszłam po cichu z łóżka i skierowałam się w dół schodami . Weszłam do kuchni i zobaczyłam w niej gotującego Louisa i Liam'a.
- Wow ! Niecodzienny taki widok . - zaśmiałam się .
- Przestań sobie żartować . - skarcił mnie Liam .
- Skoro już tak tu jesteście to może zrobicie mi kawę ? - spytałam z uśmiechem .
- Oczywiście .- powiedział Lou . Zaparzył mi kawę , dolał do niej mleka i posłodził łyżeczką cukru . Postawił mi ją na blacie i uśmiechnął się .
- Dzięki Lou . - powiedziałam puszczając mu oczko .
Odwrócił się z uśmiechem na twarzy i coś pichcił wraz z Liam'em .
Nie odzywałam się nic . Piłam kawę i patrzyłam w okno jaki piękny dziś dzień . Nagle w moja stronę obrócił się Liam .
- Zastanowiłaś się co z tym programem ? - spytał uśmiechając się .
- Niestety nie . - odpowiedziałam cicho . - Nie będę miała czasu na nic . Treningi , nagrywanie castingów i jeszcze potem odcinki na żywo . To spowoduje zero czasu dla bliskich . A co z Harrym , z wami i Alyssą ? - spytałam .
- Przesadzasz . Powinnaś przyjąć tą propozycję . Rozmawiałem o tym z Danielle i chciała się dziś z Tobą spotkać . - powiedział kładąc jego rękę na mojej .
- Dzisiaj ? - spytałam .
- Tak . Powiedziała , że do Ciebie zadzwoni . - zaśmiał się .
- Trzeba obudzić Harry'ego i Niall'a . Niedługo mamy się stawić u Mika . - powiedział z niechęcią Louis .
- Ja to zrobię . - powiedziałam z uśmiechem . Zeskoczyłam z krzesła i poszłam na górę . Weszłam do mojego pokoju i weszłam powoli na łóżko . Nachyliłam się nad Harrym i pocałowałam go lekko w usta . Harry przekręcił się na drugi bok . Moja akcja budzenia go nie odnosiła sukcesu . Weszłam pod kołdrę i przytuliłam się do niego . Pocałowałam go mocno i wtedy się obudził .
- Witaj kochanie . - powiedziałam z uśmiechem .
- No cześć . - powiedział zachrypniętym głosem . - Która godzina ? - spytał przecierając oczy .
- Dochodzi 10 . Dziś jedziecie do Mika więc musisz już wstać . - powiedziałam i przytuliłam się do niego .
- A tak . Zapomniałem . - powiedział i usiadł na łóżku .
- Ubierz się i zejdź na śniadanie . - powiedziałam wstając z łóżka .
- Może Ty mnie ubierzesz ?- spytał ze śmiechem i rzucił się na mnie całując mnie .
Całowaliśmy się , a do pokoju wszedł Louis .
- No może byście już skończyli i zeszli na dół ? - spytał stojąc nad nami .
- Już idziemy . - powiedziałam odrywając moje usta od Harry'ego .
- Raz , raz! Loczek ubieraj się , a Ty maleńka już na dół .! - wrzasnął stojąc nad nami z drewnianą łyżką .
Zaczęłam się śmiać i wstałam z łóżka po czym dostałam po pupie łyżką . Zaczęłam się śmiać jeszcze bardziej i zeszłam na dół . Weszłam do jadalni i ujrzałam Nialler'a . Było widać po nim , że przed chwilą wstał . Siedział jeszcze nieprzytomny . Usiadłam obok niego i pocałowałam go w policzek . Niall uśmiechnął się i przytulił się do mnie .
- Nie wyspałeś się , co ? - spytałam .
- Strasznie . Marzę o powrocie do łóżka , ale mogę o tym jedynie pomarzyć . - powiedział zamyślony .
Do jadalni wszedł Harry i Louis . Zajęli miejsca przy stole , a Liam przyniósł na stół tosty , jajecznicę , jajka na bekonie i naleśniki po amerykańsku z syropem klonowym .
Nałożyłam sobie dwa naleśniki i polałam je syropem . Wszyscy jedliśmy w ciszy . To było dziwne . Nigdy nie było aż tak cicho gdy jedliśmy śniadanie . Chciałam zacząć coś mówić . Gdy otworzyłam usta nagle odezwał się Niall .
- I co z tą propozycją ? - spytał wkładając do buzi kawałek jajka z bekonem .
- Jeszcze nie wiem . Boję się , że nie będę miała czasu i to mnie przeraża . A poza tym co ze szkołą ? - spytałam samą siebie .
- Szkołę można załatwić . Na pewno brałabyś prywatne lekcje w domu , a potem zdawała każde egzaminy . Ja tak miałem . - powiedział Niall z uśmiechem .
- Przyjmij tą propozycję . - powiedział Louis .
- Dokładnie . - dołączyli się Liam i Harry .
- Zobaczymy . Dziękuję za śniadanie . Było pyszne . - uśmiechnęłam się i poszłam zanieść talerz do zmywarki . Włożyłam go i zaczekałam aż chłopcy skończą jeść żeby włożyć też pozostałe talerze . Będąc w kuchni usłyszałam , że dzwoni mój telefon . Pobiegłam do salonu i wzięłam telefon .
- Halo ?
- Cześć Claudia . Tu Danielle . Co robisz ? - usłyszałam znajomy mi głos .
- Cześć . Aktualnie zjadłam śniadanie z chłopakami .
- A potem co robisz ? Chciałam się z Tobą spotkać . Masz czas za godzinę ? - spytała ciepło.
- Jasne . Wiesz co może spotkamy się w Holland Park ?
- Okej . Będę czekać przed wejściem do parku . - powiedziała i rozłączyła się .
Odłożyłam telefon na stół , a na mojej twarzy pojawił się uśmiech od ucha do ucha . Poszłam na górę szukając czegoś w co mogłabym się ubrać na spotkanie z Danielle . Wyciągnęłam z szafy moje niebieskie jeansowe rurki . Zastanawiałam się co do nich założyć . Grzebiąc między bluzkami znalazłam luźną kremową bluzkę . Ubrałam się i zaczęłam dobierać jakieś szpilki . Nałożyłam cieliste czółenka na koturnie . Pamiętam to jak je kupowałam . Właśnie wtedy poznałam Tommy'ego . Potrząsnęłam głową wyjęłam swoją torebkę , którą kupiłam w sklepie JW i położyłam ją na łóżku . Poszłam do łazienki i zaczęłam myśleć nad fryzurą . Włosy upięłam w jakieś nie wiem co . Ale podobało mi się . Grzywkę wykręciłam w lekkie loki . Oczy pociągnęłam tuszem , a usta błyszczykiem . Wróciłam do pokoju . Spakowałam do torebki portfel , błyszczyk , lusterko , chusteczki i perfumy . Lady Million były przepiękne . Przed spakowaniem ich spryskałam nimi swoje ciało . Nałożyłam jeszcze długi łańcuszek z wizerunkiem sowy i zeszłam na dół . Chłopcy siedzieli w salonie i grali na x-box'ie . Gdy weszłam ich wzrok zawiesił się na mojej osobie .
- Nie widzieliście mojego telefonu ? - spytałam gorączkowo go szukając .
- Tutaj jest . - powiedział Harry podając mi go .
Wzięłam od niego telefon i usiadłam na kanapie obok Louisa .
- Ładne masz perfumy . - powiedział skupiony na graniu .
- Lady Million . - powiedział Harry z uśmiechem .
- Skąd wiesz ? - spytałam .
- Widziałem je w pokoju . - zaśmiał się .- O której mamy być u Mika ?- spytał .
- O 11:30 . - powiedział Liam odrywając wzrok od laptopa .
- To już zaraz . Zbierajcie się . - powiedział Harry .
Wszyscy wstali z kanapy i poszli do holu . Ja siedziałam na kanapie i obserwowałam co się dzieje .
- Zgadamy się potem , dobrze ? - powiedział Harry całując mnie delikatnie w usta .
- Oczywiście . Ja idę zaraz spotkać się z Danielle . - zaśmiałam się .
- Dobrze . Ale nie pijcie nic ! - wrzasnął ze śmiechem .
- Nie , nie . Idę z nią pogadać . - zaśmiałam się i pocałowałam go .
- Zadzwonię potem . - powiedział i wyszedł z salonu .
- Cześć Claudia ! - wrzasnęli chłopcy .
- Cześć ! - wrzasnęłam .
Mój telefon zaczął dzwonić . Popatrzyłam na ekran i wyświetliła się nazwa Danielle .
- Tak ?
- Gdzie jesteś ? - spytała .
- Aktualnie jeszcze w domu . - zaśmiałam się .
- Ja jestem na Kensington High Street więc może spotkamy się gdzieś tam ? - spytała .
- Jasne . Mam 10 minut drogi . Gdzie dokładnie tam jesteś ? - spytałam wstając z kanapy .
- Koło sklepu Aldo . Może ja na Ciebie tam zaczekam , okej ?
- Jasne . - odparłam z uśmiechem na twarzy . - To do zobaczenia za chwilę . - powiedziałam i rozłączyłam się .
Podszedł do mnie Lucky , a ja go pogłaskałam . Poszłam do kuchni , nasypałam mu karmy i nalałam wody .
- Pani niedługo wróci . Zaczekaj na mnie grzecznie w domu . - powiedziałam całując psa w głowę .
Lucky zaszczekał przyjaźnie i spuścił łeb w miskę . Zaśmiałam się i wyszłam z domu .
Pogoda była piękna . Ptaki ćwierkały , wiał lekki wiaterek i przygrzewało słońce . W Londynie rzadko zdarza się taka pogoda . Z uśmiechem na twarzy szłam przez ulicę na której mieszkałam . Uśmiechałam się do ludzi , a oni uśmiechali się do mnie . Humor znacznie mi się poprawił i nie myślałam o tej propozycji programu . Po dziesięciu minutach byłam niedaleko sklepu . Z daleka zobaczyłam dziewczynę z dużą ilością loków na głowie . Zaśmiałam się w duchu , że mam takie szczęście i idę z prawdziwą Danielle Peazer na spotkanie . Cieszyłam się strasznie . Podeszłam do niej , a ona rzuciła się na mnie . Przytuliła mnie i pocałowała w policzek .
- Cześć Danielle . - uśmiechnęłam się .
- Cześć , cześć . Słuchaj co robimy ? - spytała .
- Właśnie nie wiem . Może jakaś kawa i ciastko ? - spytałam z ciekawością .
- Jasne . Chodźmy do Starbucks . - zaśmiała się i ruszyłyśmy w stronę kawiarni .
Gdy już doszłyśmy obie zamówiłyśmy czekoladowe muffiny i caffee latte . W oczekiwaniu na nasze zamówienie zaczęłyśmy rozmowę .
- Spotkałam się również z Tobą dlatego , że chcę Cię o coś prosić ... - zaczęła niepewnie.
- Tak ? - spytałam z lekką obawą .
- Otóż chciałam Cię prosić o to ... - zaczęła powoli .
~~~~~~~~~~~
Kurde z każdym wejściem na mojego bloga widzę , że was przybywa ! <3
Kochani jesteście noo ! :)
popłakałam się normalnie ostatnio .
Cieszę się , że go czytacie . !
Mrs.Styles
- Wiem , że teraz myślisz cały czas o tym , ale to jest na prawdę dobra propozycja . - uśmiechnął się i pogładził mnie po nodze .
- Może i tak . - powiedziałam cicho .- Ale wtedy nie będziemy mieć dla siebie czasu . - dodałam szybko.
- Zawsze znajdziemy czas dla siebie . - uśmiechnął się i pocałował mnie .
Uśmiechnęłam się do niego i poszłam wziąć szybki prysznic . Z łazienki wyszłam w samym ręczniku i poszłam do pokoju . Nikogo w nim nie było więc ubrałam się w piżamę i położyłam się do łóżka . Leżałam czekając na Harry'ego , ale pewnie świetnie się bawił z chłopakami na dole bo ciągle było słychać jak się śmieją . Zawołałam do siebie Lucky'ego , a on położył się obok mnie . Przytuliłam się do niego i zaczęłam go głaskać . Zmorzył mnie sen i nim się ogarnęłam już spałam .
Rano obudziłam się o 9 . Harry jeszcze spał więc nie chciałam go budzić . Wyszłam po cichu z łóżka i skierowałam się w dół schodami . Weszłam do kuchni i zobaczyłam w niej gotującego Louisa i Liam'a.
- Wow ! Niecodzienny taki widok . - zaśmiałam się .
- Przestań sobie żartować . - skarcił mnie Liam .
- Skoro już tak tu jesteście to może zrobicie mi kawę ? - spytałam z uśmiechem .
- Oczywiście .- powiedział Lou . Zaparzył mi kawę , dolał do niej mleka i posłodził łyżeczką cukru . Postawił mi ją na blacie i uśmiechnął się .
- Dzięki Lou . - powiedziałam puszczając mu oczko .
Odwrócił się z uśmiechem na twarzy i coś pichcił wraz z Liam'em .
Nie odzywałam się nic . Piłam kawę i patrzyłam w okno jaki piękny dziś dzień . Nagle w moja stronę obrócił się Liam .
- Zastanowiłaś się co z tym programem ? - spytał uśmiechając się .
- Niestety nie . - odpowiedziałam cicho . - Nie będę miała czasu na nic . Treningi , nagrywanie castingów i jeszcze potem odcinki na żywo . To spowoduje zero czasu dla bliskich . A co z Harrym , z wami i Alyssą ? - spytałam .
- Przesadzasz . Powinnaś przyjąć tą propozycję . Rozmawiałem o tym z Danielle i chciała się dziś z Tobą spotkać . - powiedział kładąc jego rękę na mojej .
- Dzisiaj ? - spytałam .
- Tak . Powiedziała , że do Ciebie zadzwoni . - zaśmiał się .
- Trzeba obudzić Harry'ego i Niall'a . Niedługo mamy się stawić u Mika . - powiedział z niechęcią Louis .
- Ja to zrobię . - powiedziałam z uśmiechem . Zeskoczyłam z krzesła i poszłam na górę . Weszłam do mojego pokoju i weszłam powoli na łóżko . Nachyliłam się nad Harrym i pocałowałam go lekko w usta . Harry przekręcił się na drugi bok . Moja akcja budzenia go nie odnosiła sukcesu . Weszłam pod kołdrę i przytuliłam się do niego . Pocałowałam go mocno i wtedy się obudził .
- Witaj kochanie . - powiedziałam z uśmiechem .
- No cześć . - powiedział zachrypniętym głosem . - Która godzina ? - spytał przecierając oczy .
- Dochodzi 10 . Dziś jedziecie do Mika więc musisz już wstać . - powiedziałam i przytuliłam się do niego .
- A tak . Zapomniałem . - powiedział i usiadł na łóżku .
- Ubierz się i zejdź na śniadanie . - powiedziałam wstając z łóżka .
- Może Ty mnie ubierzesz ?- spytał ze śmiechem i rzucił się na mnie całując mnie .
Całowaliśmy się , a do pokoju wszedł Louis .
- No może byście już skończyli i zeszli na dół ? - spytał stojąc nad nami .
- Już idziemy . - powiedziałam odrywając moje usta od Harry'ego .
- Raz , raz! Loczek ubieraj się , a Ty maleńka już na dół .! - wrzasnął stojąc nad nami z drewnianą łyżką .
Zaczęłam się śmiać i wstałam z łóżka po czym dostałam po pupie łyżką . Zaczęłam się śmiać jeszcze bardziej i zeszłam na dół . Weszłam do jadalni i ujrzałam Nialler'a . Było widać po nim , że przed chwilą wstał . Siedział jeszcze nieprzytomny . Usiadłam obok niego i pocałowałam go w policzek . Niall uśmiechnął się i przytulił się do mnie .
- Nie wyspałeś się , co ? - spytałam .
- Strasznie . Marzę o powrocie do łóżka , ale mogę o tym jedynie pomarzyć . - powiedział zamyślony .
Do jadalni wszedł Harry i Louis . Zajęli miejsca przy stole , a Liam przyniósł na stół tosty , jajecznicę , jajka na bekonie i naleśniki po amerykańsku z syropem klonowym .
Nałożyłam sobie dwa naleśniki i polałam je syropem . Wszyscy jedliśmy w ciszy . To było dziwne . Nigdy nie było aż tak cicho gdy jedliśmy śniadanie . Chciałam zacząć coś mówić . Gdy otworzyłam usta nagle odezwał się Niall .
- I co z tą propozycją ? - spytał wkładając do buzi kawałek jajka z bekonem .
- Jeszcze nie wiem . Boję się , że nie będę miała czasu i to mnie przeraża . A poza tym co ze szkołą ? - spytałam samą siebie .
- Szkołę można załatwić . Na pewno brałabyś prywatne lekcje w domu , a potem zdawała każde egzaminy . Ja tak miałem . - powiedział Niall z uśmiechem .
- Przyjmij tą propozycję . - powiedział Louis .
- Dokładnie . - dołączyli się Liam i Harry .
- Zobaczymy . Dziękuję za śniadanie . Było pyszne . - uśmiechnęłam się i poszłam zanieść talerz do zmywarki . Włożyłam go i zaczekałam aż chłopcy skończą jeść żeby włożyć też pozostałe talerze . Będąc w kuchni usłyszałam , że dzwoni mój telefon . Pobiegłam do salonu i wzięłam telefon .
- Halo ?
- Cześć Claudia . Tu Danielle . Co robisz ? - usłyszałam znajomy mi głos .
- Cześć . Aktualnie zjadłam śniadanie z chłopakami .
- A potem co robisz ? Chciałam się z Tobą spotkać . Masz czas za godzinę ? - spytała ciepło.
- Jasne . Wiesz co może spotkamy się w Holland Park ?
- Okej . Będę czekać przed wejściem do parku . - powiedziała i rozłączyła się .
Odłożyłam telefon na stół , a na mojej twarzy pojawił się uśmiech od ucha do ucha . Poszłam na górę szukając czegoś w co mogłabym się ubrać na spotkanie z Danielle . Wyciągnęłam z szafy moje niebieskie jeansowe rurki . Zastanawiałam się co do nich założyć . Grzebiąc między bluzkami znalazłam luźną kremową bluzkę . Ubrałam się i zaczęłam dobierać jakieś szpilki . Nałożyłam cieliste czółenka na koturnie . Pamiętam to jak je kupowałam . Właśnie wtedy poznałam Tommy'ego . Potrząsnęłam głową wyjęłam swoją torebkę , którą kupiłam w sklepie JW i położyłam ją na łóżku . Poszłam do łazienki i zaczęłam myśleć nad fryzurą . Włosy upięłam w jakieś nie wiem co . Ale podobało mi się . Grzywkę wykręciłam w lekkie loki . Oczy pociągnęłam tuszem , a usta błyszczykiem . Wróciłam do pokoju . Spakowałam do torebki portfel , błyszczyk , lusterko , chusteczki i perfumy . Lady Million były przepiękne . Przed spakowaniem ich spryskałam nimi swoje ciało . Nałożyłam jeszcze długi łańcuszek z wizerunkiem sowy i zeszłam na dół . Chłopcy siedzieli w salonie i grali na x-box'ie . Gdy weszłam ich wzrok zawiesił się na mojej osobie .
- Nie widzieliście mojego telefonu ? - spytałam gorączkowo go szukając .
- Tutaj jest . - powiedział Harry podając mi go .
Wzięłam od niego telefon i usiadłam na kanapie obok Louisa .
- Ładne masz perfumy . - powiedział skupiony na graniu .
- Lady Million . - powiedział Harry z uśmiechem .
- Skąd wiesz ? - spytałam .
- Widziałem je w pokoju . - zaśmiał się .- O której mamy być u Mika ?- spytał .
- O 11:30 . - powiedział Liam odrywając wzrok od laptopa .
- To już zaraz . Zbierajcie się . - powiedział Harry .
Wszyscy wstali z kanapy i poszli do holu . Ja siedziałam na kanapie i obserwowałam co się dzieje .
- Zgadamy się potem , dobrze ? - powiedział Harry całując mnie delikatnie w usta .
- Oczywiście . Ja idę zaraz spotkać się z Danielle . - zaśmiałam się .
- Dobrze . Ale nie pijcie nic ! - wrzasnął ze śmiechem .
- Nie , nie . Idę z nią pogadać . - zaśmiałam się i pocałowałam go .
- Zadzwonię potem . - powiedział i wyszedł z salonu .
- Cześć Claudia ! - wrzasnęli chłopcy .
- Cześć ! - wrzasnęłam .
Mój telefon zaczął dzwonić . Popatrzyłam na ekran i wyświetliła się nazwa Danielle .
- Tak ?
- Gdzie jesteś ? - spytała .
- Aktualnie jeszcze w domu . - zaśmiałam się .
- Ja jestem na Kensington High Street więc może spotkamy się gdzieś tam ? - spytała .
- Jasne . Mam 10 minut drogi . Gdzie dokładnie tam jesteś ? - spytałam wstając z kanapy .
- Koło sklepu Aldo . Może ja na Ciebie tam zaczekam , okej ?
- Jasne . - odparłam z uśmiechem na twarzy . - To do zobaczenia za chwilę . - powiedziałam i rozłączyłam się .
Podszedł do mnie Lucky , a ja go pogłaskałam . Poszłam do kuchni , nasypałam mu karmy i nalałam wody .
- Pani niedługo wróci . Zaczekaj na mnie grzecznie w domu . - powiedziałam całując psa w głowę .
Lucky zaszczekał przyjaźnie i spuścił łeb w miskę . Zaśmiałam się i wyszłam z domu .
Pogoda była piękna . Ptaki ćwierkały , wiał lekki wiaterek i przygrzewało słońce . W Londynie rzadko zdarza się taka pogoda . Z uśmiechem na twarzy szłam przez ulicę na której mieszkałam . Uśmiechałam się do ludzi , a oni uśmiechali się do mnie . Humor znacznie mi się poprawił i nie myślałam o tej propozycji programu . Po dziesięciu minutach byłam niedaleko sklepu . Z daleka zobaczyłam dziewczynę z dużą ilością loków na głowie . Zaśmiałam się w duchu , że mam takie szczęście i idę z prawdziwą Danielle Peazer na spotkanie . Cieszyłam się strasznie . Podeszłam do niej , a ona rzuciła się na mnie . Przytuliła mnie i pocałowała w policzek .
- Cześć Danielle . - uśmiechnęłam się .
- Cześć , cześć . Słuchaj co robimy ? - spytała .
- Właśnie nie wiem . Może jakaś kawa i ciastko ? - spytałam z ciekawością .
- Jasne . Chodźmy do Starbucks . - zaśmiała się i ruszyłyśmy w stronę kawiarni .
Gdy już doszłyśmy obie zamówiłyśmy czekoladowe muffiny i caffee latte . W oczekiwaniu na nasze zamówienie zaczęłyśmy rozmowę .
- Spotkałam się również z Tobą dlatego , że chcę Cię o coś prosić ... - zaczęła niepewnie.
- Tak ? - spytałam z lekką obawą .
- Otóż chciałam Cię prosić o to ... - zaczęła powoli .
~~~~~~~~~~~
Kurde z każdym wejściem na mojego bloga widzę , że was przybywa ! <3
Kochani jesteście noo ! :)
popłakałam się normalnie ostatnio .
Cieszę się , że go czytacie . !
Mrs.Styles
Subskrybuj:
Posty (Atom)