wtorek, 6 marca 2012

Rozdział 17 .

Harry usiadł na ławce przed sklepem . Za nim wyszedł Louis . 
- Stary co się dzieje ? 
- Nie widziałeś ? ! 
- Tak widziałem . Claudia szła pod rękę z jakimś chłopakiem , a Ty przytulałeś się z Caroline . 
- No właśnie ! Już sobie znalazła kogoś na pocieszenie .... 
- Przestań pieprzyć ! Dobrze wiesz , że ona Ciebie kocha ! A to , że szła z nim pod rękę nic nie znaczy . Gdyby szła z nim za rękę to już inna sprawa .. 
- W sumie masz rację . 
- No widzisz .. Więc po co się denerwujesz ? 
- Sam nie wiem ... Dzięki Lou ! - powiedział i przytulił przyjaciela . 
Chłopcy dołączyli do pozostałych chłopaków i robili wspólnie zakupy . 


Claudia zadzwoniła ze sklepu do Alyssy i poprosiła żeby do niej dołączyła . Po 20 minutach łażenia po sklepie Claudia zobaczyła Alyssę . 
- Co się stało ? 
- Patrz . - powiedziała Claudia pokazując jej gazetę . 
Alyssa popatrzyła na zdjęcie Harry'ego z Caroline . 
- Oj Claudia ! Przecież on nic do niej nie czuje .. 
- Tak ?! A przytula się z nią . 
- To nic nie znaczy . Poza tym jego ręce nie obejmują jej . Ona obejmuje jego  . 
- Pokaż . 
Alyssa pokazała Claudii zdjęcie i uśmiechnęła się do niej . 
- W sumie nie interesuje mnie już on . - powiedziała i wrzuciła do koszyka ananasa . 
- Jasne  . Przecież wiem , że dalej go kochasz i nawet nie próbuj zaprzeczać . 
- Ale ja go wcale ... Dobra . Może i go kocham , ale niestety nie będę z nim po tym co mi powiedział . Za jakiś czas mi przejdzie . 
- Nie przejdzie Ci tak szybko . Poza tym dopóki ja jestem z Zayn'em będziesz widywać Harry'ego . 
- I to jest najgorsze ... 
- Przestań . Zamiast tak mówić mogłabyś z nim porozmawiać . 
- Jasne . Nie mam ochoty rozmawiać z nim .
- A ostatnio go nawet po tym wszystkim pocałowałaś . - powiedziała uśmiechając się . 
- Skąd wiesz !? 
- Harry mi mówił . Po tej akcji był u mnie . 
Claudia pokręciła głową i ruszyła w stronę kasy . Jej wózek był wypełniony po sam wierzch zakupami . Zapłaciła i wyszła ze sklepu . Ledwo co doniosła zakupy do auta . Otworzyła szybko bagażnik i włożyła zakupy . 
- Muszę jechać na myjnie . Jedziesz ze mną ? 
- Sponio . 
Claudia popatrzyła na nią i zaśmiała się . 
- Skąd Ty takie teksty bierzesz ? - śmiała się . 
- Nie wiem . - powiedziała poważnie Alyssa i zaczęła się śmiać .
 Dziewczyny wsiadły do auta i pojechały na myjnię . Chłopcy umyli jej auto po czym Claudia zapłaciła im i pojechała do domu . Alyssa pomogła jej wnieść zakupy i wypuściła psy na dwór . Niestety brama nie zamknęła się do końca i Lucky uciekł na ulicę . Nagle dziewczyny usłyszały pisk opon . Claudia zobaczyła , że Lucky'ego nie ma na podwórku . Pobiegła szybko na ulicę i zobaczyła psa leżącego przed autem . Rozpłakała się i szybko do niego pobiegła . Pies leżał  nieprzytomny lecz czuła bicie jego serca . Pani , która kierowała autem wysiadła szybko z auta . Alyssa dobiegła do nich trzymając na rękach Lubby . 
- Lucky ! - krzyczała Claudia płacząc .
- Jedźmy szybko do weterynarza - zaproponowała pani i Claudia zgodziła się . 
Wzięła na ręce Lucky'ego i wsiadła do auta . Kobieta szybko jechała do weterynarza , a Claudia płakała . 
- Jestem Jessica . Przepraszam za to co się stało . 
- Claudia . Miło mi . Nie ma pani za co przepraszać .... - powiedziała cicho i przytuliła psa . 
Gdy przyjechały na miejsce weterynarz szybko zaczął działać . Okazało się , że pies ma złamane żebra więc musieli dać go w gips . Podali mu odpowiednie leki i zostawili w lecznicy . 
- Musi na razie u nas zostać . Może pani go odwiedzać codziennie , a gdy pies już się obudzi zadzwonimy do pani . - powiedział weterynarz patrząc na Jessice . 
- Ale to nie mój pies . 
- To mój . -powiedziała Claudia . 
- Przepraszam . Możesz mi podać Twój numer telefonu ? 
- Oczywiście . Claudia podała swój numer telefonu i pożegnała się z weterynarzem . Stała przed budynkiem i pisała sms . 
- Podwieźć Cię do domu ? 
- Nie chcę sprawiać kłopotu . Przejdę się . 
- Nie sprawiasz kłopotu . Poza tym  to strasznie daleko . - powiedziała Jessica z uśmiechem . 
- No dobrze . - powiedziała Claudia i wsiadła do jej auta . 
Po 10 minutach były już pod jej domem . 
- Dziękuję za podwiezienie . 
- A ja przepraszam za to co się stało . 
- Nie ma za co . Ważne , że żyje . - uśmiechnęła się . - Do widzenia .- powiedziała wysiadając z auta. 
- Cześć. - powiedziała Jessica i odjechała . 
Claudia weszła do domu . Na kanapie siedziała i płakała Alyssa . 
- Co się stało ? 
- To przeze mnie ... To moja wina .. 
- Alyssa przestań . To ja nie zamknęłam bramy ... Ale Lucky żyje . Jest w lecznicy . 
- Długo tam zostanie ? 
- Dopóki nie wyzdrowieje . A teraz nie płacz i puść Lubby bo widać , że chce iść . 
- Ok . - powiedziała śmiejąc się . 
Claudia nasypała Lubby karmy lecz ta nie chciała jeść. Claudia nie wiedziała o co chodzi . 
Popatrzyła na psa i przytuliła go . Wróciła do Alyssy i usiadła obok niej . 
- Jak z Zayn'em ? 
- Dobrze jak na razie . Jutro mają jakiś tam koncert i tak przez tydzień , a potem mają wolne . 
- Mhm . To fajnie . Co robisz do końca wakacji ? 
- Nic . Spędzam czas z Tobą ! - zaśmiała się . 
- To dobrze . Słuchaj bo miałam pomysł żeby jechać do naszego domku w Beverly Hills . 
- Masz tam domek ?! 
- Nie mówiłam Ci ?! Mój tata go kupił jeszcze przed śmiercią . I w testamencie napisał , że jest mój  po jego śmierci . - powiedziała cicho . 
- O kurde . To jedźmy ! 
- Właśnie muszę pogadać z mamą co i jak .  Poza tym Carmen ma przyjechać na kilka dni to możemy we trzy jechać tam . 
- Dokładnie . Ale ... Zayn chciał przyjechać i mieliśmy potem jechać odwiedzić jego rodziców i w ogóle ... 
- Niech jedzie z nami ! Poza tym nie będziemy tam miesiąc tylko tydzień lub dwa . 
- Ale Claudia . Wiesz , że jeśli pojedzie Zayn to i cała reszta z One Direction ? 
- No tak .. Czyli ten pomysł odpada . 
- Chyba , że ... - powiedziała nie dokańczając . 
- Nie pogodzę się z Harrym . Nawet o tym nie myśl . 
- Jak chcesz . W takim razie ja nie jadę . 
- Pojadę sobie sama . Nie będę nikogo prosić . 
- Kurwa ! Claudia czy Ty nie widzisz , że wszyscy próbujemy was pogodzić ?! Wszyscy wiemy , że oboje dalej lecicie na siebie i się kochacie . Tego debil by nie zauważył . Wszyscy wiemy dlaczego tak Ci powiedział , ale nie pozwolił nam mówić bo chciał Ci to powiedzieć sam . Ale Ty jak zwykle musisz się unieść honorem i nie chcesz go nawet wysłuchać ! Porozmawiać z nim chyba możesz tak ?! A nie . Nie możesz . Ty musisz unieść się honorem i spotykać się z innymi chłopakami mając nadzieję , że zapomnisz . Ale sama dobrze wiesz , że tak nie będzie . Nigdy nie zapomnisz ani jego ani reszty chłopaków . Spełniło się Twoje największe marzenie , a teraz co ?! Zawsze chciałaś ich poznać . Potrafiłaś siedzieć cały dzień przy laptopie i pisać o nich info . A teraz gdy ono się spełniło masz to gdzieś . Ja już nic nie rozumiem . Przede wszystkim nie rozumiem Ciebie . Ale nie ważne . Może tak właśnie ma być . Ale wiedz jedno . Miłość z dnia na dzień nie przechodzi . 
- A .. Nie wiem co mam powiedzieć . 
- Nie mów nic . Więcej nie odezwę się na temat Harry'ego . Poza tym nasze starania idą na marne . 
- Ale to my powinniśmy się starać ,  nie wy . 
- Nie możemy patrzeć na to jak oboje cierpicie . Staramy się wszyscy żeby było ok . Żadne z was tego nie docenia i nie widzi . Pasujecie do siebie jak mało kto . Nawet fani napisali , że byłaś jego jedyną normalną dziewczyną , która pisała z fanami . 
- Wiem bo dostałam tą samą wiadomość . 
- Widzisz ? Nawet do Ciebie piszą . 
- Odpisałam tej dziewczynie . Na Twitterze zaczęłam obserwować kilka osób z jego fanów . Pomagam im w akcjach żeby dostali się do Trendów itd. ale to jest tylko pomoc . Do niedawna sama byłam fanką więc wiem jak bardzo pragnęłam aby któraś z dziewczyn chłopaków pomogła nam . 
- Ale oni Cię za to lubią ! 
- Jasne . Powiesz mi dlaczego on mi powiedział , że nic do mnie nie czuje ? 
- Nie . Sama musisz z nim porozmawiać . Idę do domu . Wpadnę potem . 
- No ok . 
Alyssa wyszła z domu , a Claudia pobiegła szybko na górę po laptopa . Gdy weszła do pokoju zobaczyła Lubby leżącą na posłaniu Lucky'ego a pyszczek miała położony na swoich łapach . 
- Ojej . Tęsknisz za nim co ? - powiedziała patrząc na psa smutnymi oczami .- Ja też za nim tęsknię ... w sumie nie tylko za nim .. - powiedziała zamyślona . Przytuliła psa i wzięła ją na dół ze sobą . 
Usiadła razem z psem na kanapie i włączyła laptopa . Weszła na Twittera i akurat Harry był bo dodał przed sekundą tweeta . Claudia napisała do niego , że muszą pogadać . Zrobiło się niezłe zamieszanie . Wszyscy retweet'owali jej tweeta jak nigdy . Uśmiechnęła się do monitora . Claudii telefon zadzwonił . 
- Cześć . Słuchaj mam propozycję dla Ciebie i reszty chłopaków . 
- Cześć . Jaką propozycję ? 
- Chciałam wyjechać z Alyssą do mojego domku w Beverly Hills , ale powiedziała , że bez Zayn'a nie pojedzie . Potem gdy powiedziałam , żeby  jechał z nami odparła , że wtedy całe One Direction musi jechać i muszę się pogodzić z Tobą . Tak więc chciałam powiedzieć , że zapomniałam o tym co powiedziałeś . Możemy zostać . . . 
Właśnie wtedy Harry chciał usłyszeć to czy mogą dalej być razem . 
- Możemy zostać kumplami ? No wiesz . Zwykli koledzy . - uśmiechnęła się . 
- Jasne . - powiedział cicho . - Przekażę chłopakom i dam Ci znać czy pojedziemy czy nie . 
- Sponio . 
- Co ? 
- E... Tzn. ok . - uśmiechnęła się  . 
- Wiesz co ja muszę kończyć . 
- Ja też . To pa .
Rozłączyła się i  poszła do kuchni zrobić kotlety z piersi kurczaka . Zaczęła tłuc młotkiem mięso . Pies stał i patrzył na nią .  Dała Lubby kawałek mięsa i wróciła do jego tłuczenia.  Po 30 minutach obiad był gotowy więc nałożyła sobie i usiadła przy blacie . Zjadła obiad i włożyła naczynia do zmywarki . Strasznie jej się nudziło więc zastanawiała się nad tym czy zrobić Twitcam'a . Stwierdziła , że dla dobra ogółu jednak go nie zrobi . Cały internet huczał o rozstaniu jej i Harry'ego oraz o ich zdjęciach . Claudia nie miała ochoty tego czytać więc włączyła The Hits Radio.  Gdy piosenka się skończyła usłyszała znajomy głos . To był Louis ! Prowadził swoją godzinną audycję puszczając swoje ulubione piosenki . Nagle usłyszała , że Louis powiedział , że piosenka , którą zaraz słuchacze usłyszą jest dedykowana jej . Claudia czekała na tą piosenkę aż wreszcie usłyszała " Something About The Sunshine " . Uśmiechnęła się i zaczęła tańczyć po całym salonie . W momencie trwania piosenki dostała sms'a . Był od Lou . 
" Przypomniałem sobie jak śpiewałaś w drodze do Londynu . A co do Beverly Hills odpowiedź brzmi tak . xx " Claudia podskoczyła z radości i zadzwoniła do niego , ale Louis nie odbierał . Pomyślała , że to pewnie dlatego , że jest w radiu . Szperała w internecie i dowiedziała się , że One Direction będą jutro  w telewizji . Stwierdziła , że musi to oglądać . Słuchała audycji Louis'a i sprzątała salon . Była już godzina 17 więc postanowiła iść z Lubby na spacer . Nie przebierała się bo szła z nią na krótki spacer po dzielnicy , w której mieszkała . Przypięła psa do smyczy i wyszła z nią przed dom . Nagle duża grupa dziewczyn podeszła do niej . Poprosiły ją o autografy i chwilę z nią rozmawiały . 
- Czy to prawda , że nie jesteście już razem ? - spytała jedna z nich . 
- Jak widać tak . - odpowiedziała . 
- Szkoda ... - szepnęła dziewczyna . - Obserwuję Cię na Twitterze mogła byś obserwować także mnie ? - dodała szybko . 
- Oczywiście jak wejdę na Twittera spróbuję Cię odnaleźć i będę Cię obserwować . - powiedziała z uśmiechem . - Przepraszam dziewczyny , ale muszę już iść . - dodała szybko i poszła przed siebie . 
Odetchnęła z ulgą gdy była już daleko od dziewczyn . Bała się jedynie , że znowu spotka kogoś kto będzie chciał jej autograf i będzie zadawać głupie pytania . Przeszła się z Lubby po dzielnicy i wróciła do domu . Na szczęście więcej nikt jej nie zaczepiał . Weszła do domu i odpięła psa z obroży . Wypuściła go do ogrodu , a sama poszła na górę . Gdy weszła zobaczyła , że przed jej pokojem stały cztery wazony z kwiatkami . Gdy otworzyła pokój ujrzała w nich jedynie kwiaty . Cały był w bukietach kwiatów . Claudia zaśmiała się . Za jej plecami stanął Harry . 
-Ekhm ! 
Claudia szybko obróciła się i zobaczyła Harry'ego . 
- Harry .. Bo .. - nie dokończyła ponieważ chłopak jej przerwał . Podszedł do niej na tyle blisko , że czuła zapach jego perfum , a ich twarze dzieliło kilka milimetrów . 
- Ciii ... Nic nie mów . - powiedział i pocałował ją . 
Claudia czuła się jak w niebie , a jej nogi ugięły się . Gdy przestali się całować Claudia przytuliła go do siebie . 
- Po co to wszystko ? 
- Może dlatego , że Cię kocham . Nie  chcę być tylko Twoim kumplem . Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie , albo spotykanie się z Tobą jako kumple . A powiedziałem Ci , że nic do Ciebie nie czuję bo mi kazał manager .. Posłuchałem rozumu , a nie serca . Wróć do mnie proszę Cię ... 
Claudia spojrzała na niego i rozpłakała się . Przytuliła go mocno  . 
- Oczywiście , że wrócę . Ja Ciebie też kocham ! 
Stali w swoich objęciach na środku pokoju wypełnionego kwiatami i całowali się ... 




~~~~~~~~~
Jak widać jednak sie wrócili ! :D 
Kinia pewnie się cieszy haha <3 
Dzięki ! ;* 





5 komentarzy:

  1. haha . Zacieszam z tego powodu że są razem <333

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Widzę , że większość się cieszy ;D

      Usuń
  3. Wkońcu tylko na to czekałam to jest takie słodkie <3

    Śliweczka ;*

    OdpowiedzUsuń